reklama

Od pierwszego montażu do produkcji energii – gdzie kryją się największe ryzyka inwestycji OZE?

Opublikowano:
Autor: artykuł sponsorowany (el)

Od pierwszego montażu do produkcji energii – gdzie kryją się największe ryzyka inwestycji OZE? - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
RozmaitościsponsorowanyInwestycja w odnawialne źródła energii nie kończy się na zakupie paneli, turbin czy magazynów energii. Za sprawnym działaniem instalacji stoi rozbudowany system zależności: projekt, transport urządzeń, montaż, przyłączenie do sieci, serwis, praca wyspecjalizowanych zespołów oraz wieloletnia eksploatacja infrastruktury.
reklama

Każdy z tych etapów wiąże się z innym rodzajem ryzyka. Uszkodzenie urządzenia może zatrzymać produkcję energii, błąd wykonawcy doprowadzić do kosztownej awarii, a wypadek pracownika opóźnić realizację kontraktu. Dlatego ochrona projektu powinna obejmować nie tylko sam majątek, ale również odpowiedzialność firm, bezpieczeństwo pracowników i finansowe skutki przestoju.

Pallada pomaga inwestorom, operatorom, wykonawcom i firmom serwisowym dobierać ochronę dla farm fotowoltaicznych i wiatrowych, magazynów energii, pracowników oraz odpowiedzialności związanej z realizacją projektów OZE. Zakres polisy może zostać dopasowany do rodzaju inwestycji, wartości infrastruktury i roli przedsiębiorstwa w całym przedsięwzięciu.

Ryzyko pojawia się jeszcze przed uruchomieniem instalacji

reklama

Pierwsze zagrożenia występują już podczas transportu urządzeń na miejsce budowy. Panele, falowniki, elementy turbin i systemy magazynowania energii mogą zostać uszkodzone podczas załadunku, przewozu lub rozładunku.

Kolejnym wymagającym etapem jest montaż. Błąd w wykonaniu konstrukcji, podłączeniu instalacji elektrycznej albo konfiguracji systemu może ujawnić się dopiero po kilku miesiącach. Wtedy ustalenie odpowiedzialności między producentem, dostawcą, generalnym wykonawcą i podwykonawcami bywa skomplikowane.

Inwestor powinien więc sprawdzić nie tylko polisę samego projektu, ale również ubezpieczenia poszczególnych wykonawców. Istotne znaczenie mogą mieć zakres OC działalności, ochrona mienia powierzonego, ubezpieczenie sprzętu oraz zabezpieczenia związane z niewykonaniem kontraktu.

reklama

Farma fotowoltaiczna to znacznie więcej niż panele

Farma PV składa się z wielu współpracujących elementów. Poza panelami obejmuje konstrukcje wsporcze, falowniki, transformatory, przewody, rozdzielnice, zabezpieczenia, systemy monitorowania i infrastrukturę przyłączeniową.

Awaria jednego urządzenia może ograniczyć wydajność całego systemu albo całkowicie zatrzymać produkcję energii. Skutkiem szkody jest wtedy nie tylko koszt wymiany komponentu, lecz także utrata przychodów w czasie oczekiwania na serwis lub części zamienne.

Odpowiednio dobrane ubezpieczenie farmy fotowoltaicznej powinno uwzględniać rzeczywistą wartość całej inwestycji. Znaczenie mogą mieć między innymi ryzyka pogodowe, przepięcia, pożar, kradzież, akty wandalizmu, awarie urządzeń oraz przerwy w produkcji energii.

reklama

Suma ubezpieczenia powinna odpowiadać kosztowi odtworzenia instalacji, a nie wyłącznie jej początkowej cenie zakupu. Warto również sprawdzić limity odpowiedzialności, udziały własne i zasady rozliczania starszych komponentów.

Rozbudowa instalacji wymaga aktualizacji ochrony

Projekty OZE często rozwijają się etapami. Inwestor może zwiększyć liczbę paneli, wymienić falowniki, rozbudować przyłącze albo uruchomić magazyn energii.

Każda taka zmiana wpływa na wartość majątku i charakter potencjalnych szkód. Magazyny energii wprowadzają dodatkowe ryzyka związane z modułami bateryjnymi, systemem zarządzania energią, przegrzewaniem i możliwością wystąpienia pożaru.

reklama

Brak aktualizacji polisy może prowadzić do sytuacji, w której nowy sprzęt nie zostanie objęty ochroną albo suma ubezpieczenia okaże się niewystarczająca. Dlatego zakres umowy warto weryfikować po każdej większej modernizacji inwestycji.

Praca przy turbinach wymaga odrębnego podejścia

Branża wiatrowa stawia przed pracownikami szczególne wymagania. Montaż i serwis turbin wiążą się z pracą na wysokości, obsługą urządzeń elektrycznych i mechanicznych oraz ekspozycją na silny wiatr i zmienne warunki pogodowe.

Jeszcze bardziej wymagające są projekty offshore. Transport pracowników odbywa się łodzią lub helikopterem, a ewakuacja i dostęp do pomocy medycznej są znacznie trudniejsze niż na lądzie.

Standardowa polisa firmowa może nie uwzględniać wszystkich takich okoliczności. Ubezpieczenie pracowników farm wiatrowych powinno odpowiadać zakresowi wykonywanych czynności, wysokości, na której odbywa się praca, wartości powierzonego sprzętu oraz terytorium realizowanych kontraktów.

Znaczenie ma również odpowiedzialność za szkody wyrządzone inwestorowi. Uszkodzenie łopaty, generatora lub elementu gondoli może oznaczać bardzo wysokie roszczenie, którego nie pokryje polisa z niską sumą gwarancyjną.

Jedna polisa nie zabezpieczy całego projektu

Ochrona inwestycji OZE powinna składać się z kilku uzupełniających się elementów. Polisa majątkowa może dotyczyć urządzeń i infrastruktury, ale nie musi obejmować odpowiedzialności wykonawców, szkód pracowniczych czy strat wynikających z niewykonania umowy.

Kompleksowe ubezpieczenia OZE mogą uwzględniać między innymi:

  • ochronę instalacji i urządzeń,
  • odpowiedzialność cywilną przedsiębiorstwa,
  • OC pracowników i podwykonawców,
  • awarie maszyn,
  • szkody powstałe podczas montażu,
  • utratę przychodów z powodu przestoju,
  • gwarancje kontraktowe,
  • ochronę magazynów energii.

Dokładny zakres zależy od tego, czy firma jest właścicielem instalacji, operatorem, wykonawcą, dostawcą urządzeń czy podmiotem odpowiedzialnym za serwis.

Dokumentacja ma znaczenie przed i po szkodzie

Sprawne rozliczenie szkody wymaga dokumentów potwierdzających wartość i stan instalacji. Inwestor powinien przechowywać faktury, projekty, protokoły odbioru, umowy z wykonawcami, dokumentację techniczną oraz wyniki przeglądów.

Po zdarzeniu należy zabezpieczyć miejsce szkody, wykonać zdjęcia, przygotować opis sytuacji i skontaktować się z serwisem. Uszkodzonych elementów nie powinno się usuwać przed ustaleniem zasad postępowania z ubezpieczycielem, chyba że wymagają tego względy bezpieczeństwa.

Ochrona powinna zmieniać się razem z projektem

Inwestycja OZE rozwija się wraz ze zmianami technologii, wartości urządzeń i sposobu eksploatacji. Dlatego polisy nie warto traktować jako dokumentu wybieranego raz na cały okres działania instalacji.

Regularna analiza ochrony pozwala sprawdzić, czy obejmuje ona aktualny majątek, nowe urządzenia, rzeczywisty zakres pracy zespołów i finansowe skutki potencjalnego przestoju. Dzięki temu awaria lub wypadek nie muszą oznaczać utraty płynności ani zatrzymania całego projektu.



reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo