Panie burmistrzu, do jednostek z gminy Gąbin trafiło łącznie ponad 180 tysięcy złotych. Jak wielkim odciążeniem dla budżetu gminy są granty z Fundacji ORLEN? Co przyznane dofinansowanie oznacza dla lokalnych finansów?
- Obie jednostki - tak OSP Gąbin, jak OSP Dobrzyków, należą do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Dofinansowanie przyznane przez Fundację ORLEN jest dla naszej gminy niezwykle ważne. Pozwala na dodatkowe doposażenie jednostek, które choć nie narzekają chyba na braki w podstawowym wyposażeniu, potrzebują specjalistycznego sprzętu, dotąd niedostępnego. Wsparcie to odciąża budżet gminy, umożliwiając realizację innych zadań. Bez tej pomocy trudno byłoby marzyć o tak szerokim zakresie działań obu straży. Cieszę się, że aktywność i profesjonalizm naszych strażaków zostały dostrzeżone i docenione przy rozpatrywaniu wniosków.
Na co w mieście i gminie przeznaczone zostaną pieniądze z Fundacji ORLEN?
- Przemyślane zakupy OSP Gąbin dotyczą doposażenia pod kątem działań w trudnych, podmokłych i niebezpiecznych terenach nadwiślańskich oraz w kompleksach leśnych, które w naszej gminie zajmują setki hektarów. Brak takiego wyposażenia odczuliśmy choćby podczas powodzi w 2010 roku. Specjalistyczna, wielofunkcyjna przyczepa posłuży zarówno do transportu sprzętu, jak i do ewakuacji poszkodowanych. Strażacy z OSP Gąbin brali udział w wielu spektakularnych akcjach na całym Mazowszu i odnieśli liczne sukcesy w ratowaniu życia, dlatego to wyposażenie jest dla nich kluczowe.
OSP Dobrzyków również jest wyjątkową jednostką. Z wcześniejszych środków gminy oraz wsparcia programu ORLEN Dar Serca, następnie Fundacji ORLEN, zakupiliśmy dla niej mobilne centrum zarządzania dronami, które pomogło już uratować kilka osób. Tegoroczny projekt OSP Dobrzyków, o wartości dofinansowania sięgającej prawie 150 tys. zł, dotyczy kompleksowego ratownictwa chemicznego i ekologicznego. Obejmuje on montaż na wozach osprzętu do likwidacji zagrożeń chemicznych, nowoczesnych urządzeń do wytwarzania piany oraz mobilnego sprzętu do pracy w terenie.
Bardzo ważnym elementem projektu jest także cykl szkoleń. Fundacja ORLEN trafnie dostrzega, że podstawą skuteczności, mimo dobrego przygotowania strażaków, jest ich stałe doskonalenie. Nawet najbardziej zaawansowany sprzęt nie zadziała bez wykwalifikowanego ratownika. Dofinansowanie szkoleń podnoszących jakość ratownictwa to strzał w dziesiątkę.
Chciałbym też zwrócić uwagę, że na terenie miasta i gminy Gąbin jest aż dziewięć jednostek. OSP Gąbin i OSP Dobrzyków działają w systemie, ale są wspierane przez pozostałych siedem jednostek. Wszystkie są naprawdę bardzo dobre, dobrze przygotowane i bardzo dobrze wyposażone. Również starają się aktywnie pozyskiwać środki zewnętrznie i często ich zaangażowanie też jest dostrzegane przez Fundację ORLEN. Przy większych zdarzeniach jedna jednostka czy dwie nie dałyby sobie rady, ale dzięki współdziałaniu prawie pół tysiąca strażaków, nawet największe zagrożenie jest do pokonania. Jak sądzę, wszyscy mieszkańcy czują się bardziej bezpiecznie, jeżeli nasi strażacy z dziewięciu jednostek są dobrze wyposażeni i dobrze przygotowani.
Niedługo rusza program wsparcia Fundacji ORLEN też dla młodzieżowych drużyn pożarniczych. Czy na terenie miasta i gminy Gąbin istnieją takie jednostki?
- Tak, są, oczywiście, zarówno żeńskie, jak i chłopięce. Jako mieszkańcy jesteśmy bardzo zadowoleni, że istnieje zastępowalność pokoleń, gwarantująca przyszłość naszych straży. Młodzi ludzie pokazują swoją aktywność, uczestniczą w szkoleniach, uczestniczą również w zawodach sportowo-pożarniczych. Są bardzo zaangażowani. Odwiedzam te jednostki i widzę, ile pracy i serca wnoszą ci nastolatkowie. Polska pod tym względem jest wyjątkowa - taki ruch wolontariuszy-strażaków, niosących pomoc, to jest na skalę europejską ewenement. Mamy się czym pochwalić, mamy z czego być dumni. Cieszę się, że Fundacja ORLEN dostrzega potrzebę kształcenia i doskonalenia również tych przyszłych strażaków.
Jak ważni dla lokalnej społeczności są strażacy OSP?
- Znaczenie pracy, profesjonalizmu i zaangażowania strażaków doceniłem najbardziej podczas powodzi w 2010 roku, gdy dowodziłem akcją przeciwpowodziową w gminie. Doświadczyłem wtedy, jak ważna , oprócz sprzętu, jest wiedza i poświęcenie. Możliwość polegania na 500 strażakach ochotnikach dawała mi pewność przy podejmowaniu sprawnych decyzji. W tym trudnym czasie wiedziałem, że w 100 procentach mogę na nich liczyć.
Od tamtego wydarzenia jako samorząd kładziemy duży nacisk na jakość sprzętu. Kupujemy wozy, drony i nowoczesne wyposażenie. Nasz teren jest szczególny: sąsiedztwo Wisły, rzek, dróg tranzytowych na zachodnim Mazowszu, przeprawy mostowej, jezior i rozległych lasów stwarza liczne zagrożenia. Mamy jednak strażaków, którym jestem ogromnie wdzięczny za ich służbę przekazywaną często z pokolenia na pokolenie. Dziękuję druhom i ich rodzinom za oddanie, bo nie ma nic piękniejszego niż skuteczne ratowanie ludzkiego życia. Oni to potrafią, robią to skutecznie, z wielką pasją i zaangażowaniem.
Komentarze (0)