Obecne zasady urlopów – co gwarantuje Kodeks pracy
Pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę funkcjonują dziś w jasno określonym systemie urlopowym. Wymiar urlopu zależy wyłącznie od stażu pracy i wynosi:
-
20 dni urlopu – przy stażu krótszym niż 10 lat,
26 dni urlopu – po przekroczeniu 10 lat stażu.
Osoby rozpoczynające pierwszą pracę nabywają prawo do urlopu stopniowo – z każdym przepracowanym miesiącem, w wymiarze 1/12 rocznego urlopu. To rozwiązanie ma szczególne znaczenie dla młodych, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy po studiach lub szkołach zawodowych.
Staż pracy i lata nauki – co wpływa na wymiar urlopu
Do stażu pracy, od którego zależy liczba dni wolnych, wlicza się wszystkie wcześniejsze okresy zatrudnienia – niezależnie od przerw między umowami czy przyczyn ich rozwiązania. Jeśli ktoś pracował równolegle w kilku miejscach, uwzględnia się także wcześniejsze okresy zatrudnienia przypadające przed nawiązaniem kolejnej umowy.
Do stażu urlopowego dolicza się również lata nauki, ale tylko jeden ukończony etap edukacji. Przepisy przewidują następujące limity:
-
zasadnicza szkoła zawodowa – maksymalnie 3 lata,
średnia szkoła zawodowa – maksymalnie 5 lat,
średnia szkoła zawodowa dla absolwentów szkół zasadniczych – 5 lat,
liceum ogólnokształcące – 4 lata,
szkoła policealna – 6 lat,
studia wyższe – 8 lat.
W praktyce oznacza to, że pracownik z dwuletnim stażem pracy, który ukończył studia wyższe, może od razu uzyskać prawo do 26 dni urlopu. Dla wielu osób, które szybko łączą edukację z pracą zawodową, ma to istotne znaczenie.
Niewykorzystany urlop – do kiedy trzeba go odebrać
Urlop powinien być wykorzystywany zgodnie z planem ustalonym z pracodawcą. Może być dzielony na części, jednak co najmniej jedna z nich musi obejmować minimum 14 kolejnych dni kalendarzowych. Ma to zapewnić realny wypoczynek, a nie jedynie rozdrobnienie dni wolnych.
Niewykorzystany urlop nie przepada z końcem roku – przechodzi na kolejny rok, ale musi zostać wykorzystany najpóźniej do 30 września. Wyjątkiem jest rozwiązanie lub wygaśnięcie stosunku pracy, kiedy pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny. Obejmuje on wynagrodzenie, jakie otrzymałby, gdyby w tym czasie pracował, przy czym zmienne składniki pensji oblicza się na podstawie średniej z ostatnich trzech miesięcy.
Urlop na żądanie i granice ingerencji pracodawcy
Pracodawca nie może odmówić urlopu na żądanie – wynika to bezpośrednio z art. 167² Kodeksu pracy. Pracownik ma prawo do czterech takich dni w roku kalendarzowym. Nie są to jednak dodatkowe dni wolne, lecz część przysługującego urlopu wypoczynkowego. Wystarczy poinformować pracodawcę najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy, bez konieczności podawania przyczyny.
Równie jednoznaczne są przepisy dotyczące pracy podczas urlopu. Pracodawca nie może wymagać odbierania służbowych telefonów ani pozostawania „pod mailem”. Takie działania naruszają istotę urlopu, co potwierdził także Sąd Najwyższy w wyroku z 23 marca 2017 r. (sygn. I PK 130/16).
Odwołanie z urlopu – kiedy jest możliwe
Zgodnie z art. 167 § 1 Kodeksu pracy pracodawca może odwołać pracownika z urlopu wyłącznie w nieprzewidzianych wcześniej okolicznościach. W takiej sytuacji musi jednak zwrócić koszty poniesione bezpośrednio przez pracownika – m.in. wydatki na paliwo, bilety lotnicze czy rezerwację hotelu. Dla wielu osób planujących urlopy z dużym wyprzedzeniem to istotne zabezpieczenie finansowe.
Petycja o wydłużenie urlopów – nowy model 26, 29 i 32 dni?
Do Sejmowej Komisji do Spraw Petycji trafiła propozycja zmiany przepisów dotyczących urlopów, przygotowana przez Komisję Krajową Związku Zawodowego Pracowników Państwowej Inspekcji Pracy. Projekt zakładał, że pracownicy PIP:
-
z prawem do 20 dni urlopu otrzymaliby dodatkowe 6 dni,
po 10 latach pracy zyskaliby kolejne 3 dni,
po 20 latach pracy – dodatkowe 6 dni.
W praktyce oznaczałoby to 26 dni urlopu na początku kariery, 29 dni po 10 latach i 32 dni po 20 latach pracy. Autorzy projektu argumentowali, że takie rozwiązanie miałoby zachęcić młodych pracowników do podejmowania pracy w PIP oraz rekompensować brak podwyżek wynagrodzeń. Dodatkowy urlop miał być formą gratyfikacji za wieloletnie związanie kariery z instytucją.
Podkreślano, że większość pracowników objętych projektem wykonuje zadania wymagające dużej odpowiedzialności i odporności na stres, m.in. poradnictwo prawne, obsługę interesantów, zamówienia publiczne czy wnioski o dostęp do informacji publicznej. Jednocześnie – w odróżnieniu od inspektorów pracy – nie mają oni prawa do urlopów zdrowotnych ani innych dodatkowych dni wolnych, co potwierdziło Sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji.
Sejmowa komisja odrzuca propozycję
Komisja zdecydowała o nieuwzględnieniu petycji. Jej przewodniczący, poseł Rafał Bochenek z Prawo i Sprawiedliwość, uzasadniał:
- Kuriozalnym jest to, że centralne organy państwowe de facto chcą dokonywać zmian legislacyjnych za pośrednictwem Komisji do Spraw Petycji. To jest tryb, szanowni państwo, który przysługuje obywatelom. Ja wiem, państwo też jesteście obywatelami, ale funkcjonujecie w pewnych ramach urzędu centralnego i za pośrednictwem organów nadzorujących, zwierzchnich, powinniście tego typu zmiany legislacyjne przeprowadzać. Tutaj jest Rada Ochrony Pracy, jest marszałek Sejmu, który jest w tej całej strukturze nad państwem. Komisja do Spraw Petycji zajmuje się zmianami punktowymi (…) i zmianami, które są rekomendowane lub gdy na potrzebę takich zmian zwracają uwagę bezpośrednio sami obywatele. Dlatego tu również nie widzę absolutnie powodu, dla którego mielibyśmy w ogóle tą sprawą się zajmować.
Stanowisko to poparła Anita Gwarek, zastępca dyrektora Departamentu Prawnego Głównego Inspektoratu Pracy, wskazując na potrzebę kompleksowej reformy PIP zamiast punktowych zmian. Jak podkreśliła:
- Zgodzę się absolutnie z państwem, że propozycja zmiany ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy w tym zakresie nie powinna być rozpatrywana w trybie petycji.
Czy temat wróci?
Prace nad petycją zostały zakończone, jednak sama idea wydłużania urlopu wraz ze stażem pracy nadal funkcjonuje w debacie publicznej. Propozycje zmian są uważnie obserwowane także przez pracowników z Płocka, dla których większy wymiar urlopu mógłby oznaczać realną poprawę równowagi między życiem zawodowym a prywatnym.
Komentarze (0)