Zamknij
REKLAMA

Arcyważne zwycięstwo Wisły w Gdyni. Mnóstwo niewykorzystanych okazji Nafciarzy

17:40, 07.03.2020 | M.W
Skomentuj Fot. Tomasz Miecznik/Portal Płock
REKLAMA

Miesiąc musieli czekać podopieczni Radosława Sobolewskiego na pierwsze zwycięstwo w 2020 roku. Po bramkach Torgila Gjertsena i Alana Urygi wygrali w Gdyni 2:1 i z kompletem punków wrócą do Płocka. 

Wisła Płock potrzebowała przełamania, bo po serii pięciu meczów bez zwycięstwa dystans do strefy spadkowej nieco się skurczył. Bardzo słaby mecz z Rakowem Częstochowa zapalił czerwoną lampkę ostrzegawczą, a porażka w Gdyni mogłaby sprawić, że Nafciarze realnie będą musieli się bić o utrzymanie do samego końca. 

Podopieczni Radosława Sobolewskiego od początku spotkania byli jednak lepszą drużyną, a kluczowe okazały się stałe fragmenty gry. Już na samym początku Dominik Furman posłał piłkę prawie w samo okienko - pomocnikowi zabrakło kilkunastu centymetrów. Kilka minut później Wisła już prowadziła po akcji dwóch nowych zawodników. Zagrywaną na kilkadziesiąt metrów piłkę strącił Cillian Sheridan, a Torgil Gjertsen wykorzystał złe ustawienie obrony gospodarzy i popędził w kierunku bramki. Norweg nie pomylił się w sytuacji sam na sam i zdobył swoją drugą bramkę w sezonie. Wisła szybko mogła podwyższyć, ale Giorgi Merebaszwili zdjął piłkę z nogi Furmana i uderzył niecelnie. 

Arka jeszcze przy 0:0 miała swoje okazje, ale Marko Veijnović i Michał Nalepa się pomylili. Pierwsza połowa była dość wyrównana, choć lepsze wrażenie sprawiali Nafciarze. Już po wyjściu Wisły na prowadzenie próbował jeszcze Maciej Jankowski, ale Thomas Dahne końcami palców sparował futbolówkę na poprzeczkę. Sytuacja gospodarzy skomplikowała się na kilka minut przed końcem pierwszej połowy, kiedy to czerwoną kartkę za brutalny faul na Furmanie obejrzał Adam Deja. 

Druga połowa w wykonaniu Wisły była jednak bardzo przeciętna. Mateusz Szwoch seryjnie podejmował złe decyzje przy wyprowadzaniu piłki, a kiedy przychodziło do strzałów, uderzał wysoko nad bramką lub wprost w Steinborsa. W kluczowym momencie zrobił jednak swoje, kiedy to przy krótkim rozegraniu rzutu wolnego oszukał wespół z Furmanem bezradnego Michała Nalepę i dośrodkował w pole karne, a starcie powietrzu wygrał Alan Uryga. Było 2:0, ale trzeba powiedzieć, że Nafciarze mieli mnóstwo szczęścia. 

Przez kilkanaście dobrych minut różnica jednego zawodnika nie była odczuwalna. Arka grała ambitnie i miała swoje okazje. Kluczowymi interwencjami popisał się Damian Michalski, który zablokował strzał z woleja przy wyniku 0:1. Chwilę później nieznacznie pomylił się Mateusz Młyński. 19-latek jeszcze raz próbował zaskoczyć Thomasa Dahne, ale Niemiec był na posterunku .

Wisła miała wszystkie atuty w swoich rękach, a mimo to momentami dawała zepchnąć się do defensywy  i trudno powiedzieć by kontrolowała mecz. Gdynianie nadziewali się na kontrataki i Wiślakom kilka razy udało się szybko przedostać pod pole karne Arki. Najlepszą z nich już doliczonym czasie gry zmarnował Merebaszwili. Nafciarze wyszli 4 na 2, ale Gruzin za długo dryblował i dał sobie wygarnąć piłkę. Chwilę później Nafciarze stracili jeszcze kuriozalną bramkę - Marko Veijnović zdecydował się nie dośrodkowywać w pole karne, a uderzyć po ziemi z rzutu wolnego. Kąt był dość ostry, a futbolówka uderzona niezbyt mocno. Mimo to zatrzepotała w sieci. Chwilę później Tomasz Kwiatkowski zagwizdał po raz ostatni. 

Dla Wisły Płock to bardzo cenne trzy punkty. Nafciarze oddalili się od strefy spadkowej na 11 punktów i zachowali szansę na grę w grupie mistrzowskiej. Kolejny krok ku temu Wisła Płock może postawić w poniedziałek 16 marca, kiedy to przy Łukasiewicza 34 podejmie Koronę Kielce. Początek meczu o 18:00. 

Arka Gdynia - Wisła Płock 1:2 (0:1)

bramki:

0:1 - Gjertsen 18'

0:2 - Uryga 62'

1:2 -Vejinović 90'

Arka Gdynia: P?vels Šteinbors, Damian Zbozień, Christian Maghoma, Luka Marić, Adam Marciniak, Mateusz Młyński, Adam Deja, Marko Vejinović, Michał Nalepa (71' Adam Danch), Maciej Jankowski (76' Davit Skhirtladze), Rafał Siemaszko (55' Nemanja Mihajlović). 

Wisła Płock: Thomas Dähne, Damian Michalski, Michał Marcjanik, Alan Uryga, Angel García Cabezali, Mateusz Szwoch (88' Jarosław Fojut), Damian Rasak, Dominik Furman, Torgil Gjertsen (71' Suad Sahiti), Giorgi Merebaszwili, Cillian Sheridan (76' Grzegorz Kuświk)

Żółte kartki: Zbozień, Nalepa - Szwoch, Rasak, Gjertsen.

Czerwona kartka: Adam Deja

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

(M.W)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (19)

txtx

26 3

w sumie zagrali przyzwoicie wynik cieszy , teraz korona i powinny byc kolejne pkty 18:20, 07.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ArooAroo

15 11

Wypir...ac z tym Szwochem... Mecz na srednim poziomie ale lepszy niz wczesniejsze. Wygrana cieszy czas na nastepny pkt. 18:31, 07.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Panowie!Panowie!

20 4

Można ? MOŻNA !!!

Cieszą 3 pkt, ale szwohinio out - jemu przyda sie troche siedzenie na ławie !!!

Super, że wreszcie nie gramy tylko wrzutkami tylko zaczęliście grać inaczej - widać ze ktos czyta na PP komentarze kibiców !!!

Pozdro i teraz z kelczokami 3 pkt i będzie GIT !!!

Gjerstsen na + ale generalnie transfery na duży - Panie Jóźwiak !!! 18:41, 07.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WislakWislak

17 8

Brawo drużyna! Teraz czas na wygrana z Korona, a internetowe pikniki na stadion :) 18:50, 07.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Zawodowcy Zawodowcy

22 3

Jrdna z ostatnich sytuacji, czterech na dwóch i nie strzelić bramki?! 19:02, 07.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kibic84Kibic84

16 10

A wiec Wolski za Szwocha, Peszko za merebe, bo da dwa razy więcej szybkości i jakości, i możliwa górna ósemka, w poniedziałek wszyscy na Stadion ! 19:09, 07.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Moja diagnozaMoja diagnoza

11 20

jest taka: im sie po prostu niechce grać. Mieli kilka dobrych meczy, po których byli przez chwile liderem, to przestali grac. Jak zaczęli zbliżać sie do strefy spadkowej, to znowu zaczynaja wygrywać. To nie jest profesjonalne podejście do swoich obowiązków. Może maja zbyt cieplarniane warunki i należy im zmniejszych wynagrodzenie o kilkadziesiąt procent? Jak zaprotestują, to rozwiązać kontrakty z winy zawodników i pozbyć sie typ pseudogwiazd. 19:09, 07.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Napisze po raz kolejNapisze po raz kolej

19 3

Uryga ! Jak Ty mnie zaimponowałeś w tej chwili !

Pozdro Wiślacy ! 19:53, 07.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

9292

7 6

Macie utrzymanie. Przy porażce byłyby pełne gacie 21:20, 07.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

statystykstatystyk

11 6

A nasz bramkarz zachował czyste konto mimo doliczonego czasu gry w postaci 6 minut. Niestety mecz trwał troszkę dłużej i w 97 minucie puścił coś, tradycyjnie. 23:08, 07.03.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

DAHNEDAHNE

5 0

Puścił przez kolegów, którzy nie zachowali się dobrze w defensywe. Ale co tam, nie znam się, ale się wypowiem, nie? 16:39, 08.03.2020


REKLAMA

PBSPBS

14 2

Wynik lepszy niż gra, najbardziej cieszą 3 punkty. Inna sprawa, że ciekawe, jakim wynikiem mecz by się zakończył, gdyby Arka grała II połowę w pełnym składzie. Wszyscy tu jadą na Szwocha, a ja bardziej bym się przyjrzał grze Mereby. Żal patrzeć, co się dzieje z tym piłkarzem. Podsumowaniem jego gry były "popisy" w końcówce meczu i zachowanie, gdy "udawał mur" przy bramce dla Arki, nawet nie próbując zablokować strzału. Wiem, że wiele dla Wisły wcześniej zrobił, ale za zasługi raczej nie powinno się grać w pierwszym składzie. Wisła ponownie przyczyniła się do zwolnienia trenera Arki, ma tam przyjść Ojrzyński, trochę szkoda, że akurat tam... Za tydzień kolejne obowiązkowe 3 punkty z Koroną, przewaga nad strefą spadkową wzrośnie i powinno być trochę spokojniej. 10:35, 08.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

sisiukrissisiukris

8 5

Ja nie widziałem lepszej gry. Po prostu Arka była słabsza od nas i tyle . Szwoch akurat miał asystę ale grał tak samo słabo jak zwykle. A niemiecka firanka w bramce przy golu co zrobiła? Ludzie, ten facet u siebie w kraju nie grał by nawet w czwartej lidze!
12:45, 08.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LottoLotto

4 9

A mnie to lotto! 12:54, 08.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

O.LO.L

3 5

Taki los kibica, zaocznie kibicuje Wiśle, na Arkę trochę chodziłem a Lechia najbardziej mnie denerwuje. 14:08, 08.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

meczu meczu

9 2

nie widziałem , ale napiszę i się narażę wielu kibicom ,,jedna jaskółka,wiosny nie czyni,,. 17:40, 08.03.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Twój nickTwój nick

4 6

Czyni ta jedną jaskółka dużo. Coraz bliżej utrzymania w ekstraklasie. I kolejny sezon zgrzytania zębami przez ciebie i twoich kolegów z portalu? 18:54, 08.03.2020


XerXer

8 4

Wielka ulga i radość, bo ta wygrana bardzo nas przybliżyła do pozostania w lidze i to niezależnie czy będziemy w górnej czy w dolnej połówce. Trzeba jednak pamiętać, że graliśmy z bardzo słabym i w dodatku osłabionym przeciwnikiem, przed którym niestety bardzo rozpaczliwie broniliśmy się na początku i końcu 2 połowy, i to jest najbardziej niepokojące. 18:52, 08.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OloOlo

4 2

Nie jedna jaskółka czyni wiosnę. 19:01, 08.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA