Reklama

Reklama

Nazywali ich ludźmi wody albo popiołu. Dobry temat na trylogię

Opublikowano: czw, 27 paź 2016 06:03
Autor:

Nazywali ich ludźmi wody albo popiołu. Dobry temat na trylogię - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Znany wielbicielom świata fantasy Jarosław Grzędowicz napisał o nim: ?Lewandowski pisze o X-wiecznych wojownikach z takim znawstwem, jakby się pomiędzy nimi urodził?. Były szef płockiej delegatury Urzędu Wojewódzkiego ponownie zaprasza czytelników do świata, w którym toczono wielkie bitwy.

Reklama

Znany wielbicielom świata fantasy Jarosław Grzędowicz napisał o nim: „Lewandowski pisze o X-wiecznych wojownikach z takim znawstwem, jakby się pomiędzy nimi urodził”. Były szef płockiej delegatury Urzędu Wojewódzkiego ponownie zaprasza czytelników do świata, w którym toczono wielkie bitwy.

Lubicie opowieści o dawnych czasach, kiedy toczono wojny o ziemię, bogactwo i honor? Wikingowie tworzyli swoją legendę, teraz bazuje na niej popularny serial telewizyjny pt. „Wikingowie”. Płocczanin Radosław Lewandowski wykorzystuje natomiast sferę, która pozostawia więcej dla wyobraźni czytelników. Próbuje ich właśnie ponownie wciągnąć do wygodnego fotela, aby pogrążyli się w lekturze drugiej części trylogii. Tym razem książka ma tytuł „Wikingowie. Najeźdźcy z Północy”, 26 października ukazała się już oficjalnie w sprzedaży w całym kraju nakładem wydawnictwa Akurat. Pierwsza część, którą zatytułowano „Wikingowie. Wilcze dziedzictwo”, miała swoją premierę pod koniec marca 2016 roku.

Przy okładce pierwszego tomu niektórzy czepiali się ilustratora za dorysowanie rogów do hełmu. Teraz już ich nie ma, autor może odetchnąć z ulgą. Prawdziwi wojowie ich nie mieli, co zresztą wyjaśniał na spotkaniu towarzyszącym premierze „Wilczego dziedzictwa” w Czerwonym Atramencie.

[ZT]12057[/ZT]

Radosław Lewandowski serwuje nam opowieść o samotnej wędrówce młodego wikinga Oddiego (znanego już tym, który poprzednim razem sięgnęli do historii rozpisanej na ponad 430 stron). Wędruje po terenach współczesnej Kanady, pragnąc powrócić do Norwegii. Jak zdradza wydawnictwo, natknie się po drodze na plemię Indian Beothuk (wyginęło na początku XIX wieku). Jeden z bohaterów znajdzie się w samym środku wielkiej bitwy. Do akcji wkroczą wikingowie Eryka Zwycięskiego.  

Fot. Strona wydawnictwa Akurat na Facebooku

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.