Reklama

Reklama

Hit czy gniot? Kasia Szczucka ocenia film "Tarapaty"

Opublikowano: 22 września 2017 17:24
Autor:

Hit czy gniot? Kasia Szczucka ocenia film "Tarapaty" - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Co robić w wakacje, kiedy trafia się do dużego miasta i niemal nikogo się w nim nie zna? W dodatku ma się zaledwie 12 lat i dostaje do ręki plan prowadzący do skarbu? Tak zaczyna się przygoda przedstawiona w polskim filmie „Tarapaty”. Czy reżyserka filmu sama w takie tarapaty wpadła, nie zyskując aprobaty widzów, a może wręcz przeciwnie, to świetna produkcja, idealna na wieczór w kinowym fotelu?

Reklama

Co robić w wakacje, kiedy trafia się do dużego miasta i niemal nikogo się w nim nie zna?  W dodatku ma się zaledwie 12 lat i dostaje do ręki plan prowadzący do skarbu? Tak zaczyna się przygoda przedstawiona w polskim filmie „Tarapaty”. Czy reżyserka filmu sama w takie tarapaty wpadła, nie zyskując aprobaty widzów, a może wręcz przeciwnie, to świetna produkcja, idealna na wieczór w kinowym fotelu?

Co sądzi o filmie „Tarapaty” miłośnicza X muzy, Kasia Szczucka? Zapraszamy do przeczytania recenzji.

[YT]https://www.youtube.com/watch?v=TxDj3Pyfju8[/YT]

- Kasia Szczucka o filmie „Tarapaty"

Reżyserka Marta Karwowska wybrała na swój pełnometrażowy debiut historię skierowaną do młodej widowni. Wychowana na książkach Adama Bahdaja, Edmunda Niziurskiego i serialach Stanisława Jędryki chciała odtworzyć ten unikalny klimat i sprawić, że obecni nastolatkowie z entuzjazmem zamienią ekran komputerowy na kinowy. Przypadkowo zasłyszana przez reżyserkę anegdota stała się kanwą scenariusza, odtwórców głównych ról wybrano z setek dzieci przybyłych na casting, starannie dobrano „dorosłych” aktorów, którzy swymi umiejętnościami wsparli produkcję i tak oto powstał film „Tarapaty”.

„Tarapaty” to opowieść o przyjaźni dwójki dziesięciolatków - Julki i Olka. Dzieci poznają się na początku wakacji w dość niesprzyjających okolicznościach i w zasadzie są na siebie skazane, łączy je bowiem cel – odnalezienie skarbu. Nie jest to bynajmniej skrzynia ze złotem, tylko rysunek Syrenki wykonany tuż po wojnie przez samego Pabla Picassa na jednej ze ścian aktualnie zrujnowanej willi na Kole. Poziom trudności wzrasta, gdy plany budynku zostają najpierw wykradzione przez szajkę włamywaczy, a później ulegają zniszczeniu. Dzieci jednak nie poddają się, misja stanie się sprawdzianem ich charakterów oraz siły przyjaźni. Tak pokrótce przedstawia się fabuła filmu i trzeba przyznać, że ta jest przejrzyście skonstruowana, zrozumiała i okraszona zaskakującym zakończeniem. Zawiera w sobie wszystkie elementy, które są charakterystyczne dla filmu przygodowego dedykowanego młodemu widzowi.

Do plusów filmu, poza świetną scenografią i zdjęciami, należy zaliczyć występ Hanny Hryniewickiej i Jakuba Janoty-Bzowskiego. Jak na aktorski debiut zagrali bez zarzutu, unieśli ciężar głównych ról. Wypadli naturalnie i przekonująco, nie odstając zbytnio umiejętnościami i warsztatem od partnerujących im na planie dorosłych artystów: Joanny Szczepkowskiej, Romy Gąsiorowskiej czy Piotra Głowackiego.

Niestety wyszłam z kina z pewnym niedosytem. Czegoś mi zabrakło. Można było pokusić się o dodanie do tej zgrabnej historii pierwiastka edukacyjnego, choćby rozbudować wątek Pabla Picassa (o którym niczego więcej poza tym, że jest autorem murala, już się nie dowiadujemy), wspomnieć o historii powojennej Warszawy oraz dodać dziecięcym postaciom charakterystycznego rysu. Z sentymentem wspominam Poldka i Dudusia z „Podróży za jeden uśmiech” czy Pikadora i Mandaryna z „Wakacji z duchami”. Podejrzewam, że za 30 lat postaci Julki i Olka nasze dzieci pamiętać nie będą.

Biorąc pod uwagę, że to debiut reżyserski Marty Karwowskiej, przymykam oko na te niedociągnięcia doceniając, że dzięki takim filmom jak „Tarapaty” polskie kino otwiera się na młodego widza. Wierzę, że już niedługo rodzimym produkcjom uda się zapełnić pustkę pomiędzy kreskówkami Disneya i blocbusterami ze stajni Marvela. Mocno i z nadzieją trzymam za to kciuki.

Film obejrzymy w NovymKinie Przedwiośnie i w kinie Helios.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.