Reklama

Zgrzyt w Muzeum Żydów. Kto nie zapłacił?

Opublikowano:
Autor:

Zgrzyt w Muzeum Żydów. Kto nie zapłacił? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Nie wiem, czy nie będziemy zmuszeni zdemontować wszystkich urządzeń, bo do tej pory nie dostaliśmy pieniędzy za wykonane prace - te słowa przedstawiciela jednego z podwykonawców wprawiły w konsternację wszystkich uczestników konferencji podsumowującej budowę Muzeum Żydów Mazowieckich.

- Nie wiem, czy nie będziemy zmuszeni zdemontować wszystkich urządzeń, bo do tej pory nie dostaliśmy pieniędzy za wykonane prace - te słowa przedstawiciela jednego z podwykonawców wprawiły w konsternację wszystkich uczestników konferencji podsumowującej budowę Muzeum Żydów Mazowieckich.

Jak pisaliśmy przed kilkoma dniami, definitywnie zakończyła się już budowa Muzeum Żydów Mazowieckich w budynku po byłej bóżnicy przy Kwiatka. Dziś odbyła się konferencja podsumowująca cały  projekt. Przedstawiciele stowarzyszenia Synagoga Płocka, które podjęło się zadania przekształcenia zrujnowanego budynku po byłej synagodze w nowoczesne muzeum, z jego prezesem Jerzym Janiakiem i Konradem Jaskółą na czele, poinformowali, że prace zakończyły się zgodnie z terminem, wszystkie odbiory zostały już wykonane, trwa natomiast rozliczanie projektu. Na konferencji stawił się wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Żuchowski, a także m.in. marszałek Adam Struzik, prezydent Andrzej Nowakowski, Leonard Sobieraj, szef Muzeum Mazowieckiego, które będzie prowadzić placówkę, i oczywiście członkowie Stowarzyszenia Synagoga Płocka . 

W ramach prac odtworzono wygląd budynku z lat 60. XIX w. W pierwszym etapie wzmocniono fundamenty, całkiem wymieniono dach, strop i tynki. Odrestaurowano też jedyny oryginalny fragment zachowanego błękitnego tynku, który udało się odnaleźć we wnęce na szafę na rodały. Muzeum będzie bardzo nowoczesne, nie przypomina tradycyjnych placówek - historia Żydów z Mazowsza zostanie przedstawiona za pomocą nośników multimedialnych. Muzeum zostało przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. - Grunt, na którym stoi synagoga, to była fosa, dlatego jednym z najważniejszych działań było umocnienie fundamentów - przybliżał szczegóły projektu Marek Sieczkowski, dyrektor całego projektu. - Wymieniliśmy dach, wszystkie ściany, zostały właściwie tylko ściany zewnętrzne.

Mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie zdradzono na razie daty otwarcia muzeum - wiadomo, że nastąpi to po 15 marca i że nie podpisano dotąd umowy trójstronnej, zgodnie z którą utrzymanie placówki ma spocząć na barkach miasta i urzędu marszałkowskiego. Wiadomo też, że oficjalnie muzeum będzie się nazywało Centrum Spotkań Kultur. - Wszystko, co działo się wokół projektu, to nie tylko ogromny wysiłek koncepcyjny i budowlany, ale również przykład, jak powinno wyglądać przełamywanie barier kulturowych i religijnych - chwalił ks. prof. Ireneusz Mroczkowski, członek stowarzyszenia, dodając, że bez Romana Góralskiego, Jerzego Janiaka i Konrada Jaskóły nie byłoby mowy o szczęśliwym zakończeniu projektu.

Pochwałom nie byłoby końca, ale w pewnym momencie głos zabrał Jacek Stanisławski z firmy Phono Media, odpowiadającej za oświetlenie i wszystkie instalacje multimedialne w nowoczesnym muzeum, który prosto z mostu wyznał, że nie wie, czy nie będzie konieczny demontaż wszystkich urządzeń. Powód? Firma wciąż nie dostała pieniędzy za wykonane prace. - Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie - powiedział, wprawiając wszystkich w osłupienie.

- W 100 procentach rozliczyliśmy się z firmą Maksa, która była głównym kontrahentem w tej części prac - zareagował natychmiast prezes stowarzyszenia Synagoga Płocka Jerzy Janiak. - Nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego nastąpił zator finansowy w rozliczeniach między firmami Maksa i Phono Media, mam nadzieję, że ta sytuacja zostanie wyjaśniona. Jednak szkoda, że nie zgłosił pan swoich zastrzeżeń podczas audytu finansowego.

Przypomnijmy: Przekształcenie przez stowarzyszenie Synagoga Płocka zrujnowanego budynku po byłej synagodze przy Kwiatka w nowoczesne muzeum kosztowało ok. 9 mln zł, z czego ponad 7,7 mln zł to dotacja unijna, resztę dołożyli darczyńcy. Ponieważ przez pięć lat nie może być placówką komercyjną, największe kontrowersje wzbudził temat jej utrzymania, również wśród radnych, którzy debatowali o tym podczas listopadowej sesji rady miasta. Plany są takie, by placówkę prowadziło Muzeum Mazowieckie, a kosztami jej utrzymania podzieliły się po równo miasto i urząd marszałkowski. Szacuje się, że rocznie będzie to suma ok. pół mln zł. Trójstronnej umowy w tej sprawie jeszcze nie podpisano.

Fotogaleria: Muzeum Żydów Mazowieckich już gotowe

Czytaj też: Muzeum Żydów gotowe. Kiedy otwarcie?

Muzeum Żydów. Będą tam jakieś eksponaty?

Milewski: Nie finansujmy Muzeum Żydów

fot. Adek Jasiński

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE