Reklama

Reklama

Zbulwersowana radna oskarża: To mieszanie dzieci do polityki

Opublikowano: wt, 18 kwi 2017 16:26
Autor:

Zbulwersowana radna oskarża: To mieszanie dzieci do polityki - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Radna PiS Wioletta Kulpa w interpelacji oskarżyła prezydenta Andrzeja Nowakowskiego o agitację polityczną wśród dzieci. Zarzuciła włodarzowi miasta zamieszczenie w dzienniku elektronicznym listu, w którym miał podgrzewać polityczne emocje. Ratusz odpowiedział równie ostro.

Reklama

Radna PiS Wioletta Kulpa w interpelacji oskarżyła prezydenta Andrzeja Nowakowskiego o agitację polityczną wśród dzieci. Zarzuciła włodarzowi miasta zamieszczenie w dzienniku elektronicznym listu, w którym miał podgrzewać polityczne emocje. Ratusz odpowiedział równie ostro. 

To właśnie w tym dniu odbył się organizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego strajk nauczycieli. W Płocku wzięło w nim udział 26 szkół różnego szczebla. 

[ZT]14958[/ZT]

Wioletcie Kulpie nie spodobał się list, jaki dotarł rodziców za pośrednictwem dziennika elektronicznego. Liderka klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości zarzuciła Andrzejowi Nowakowskiemu wykorzystywanie tego narzędzia do głoszenia politycznych haseł. 

- Prezydent miasta wykorzystuje fakt dostępu do dziennika elektronicznego (poprzez wydział oświaty), aby głosić polityczne hasła swoich mocodawców partyjnych cyt. ”jestem zdecydowanie przeciwny tej reformie – niepotrzebnej, źle przygotowanej”. Rolą prezydenta nie jest podgrzewanie negatywnych emocji, a jednanie i prowadzenie rozważnej oraz merytorycznej działalności na rzecz samorządu ze szczególnym uwzględnieniem jej mieszkańców - napisała Kulpa. 

Radna zwracała uwagę, że niedopuszczalne jest agitowanie polityczne wśród młodzieży. - Takie zachowanie powinno być piętnowane, a karygodne jeśli dopuszcza się osoba, która  mieni się prezydentem tego miasta - argumentowała. 

Do zarzutów ustosunkował się Roman Siemiątkowski, zastępca prezydenta ds. polityki społecznej. Wiceprezydent stwierdził, że pismo radnej nie nosi znamion interpelacji, a jest jedynie "sformułowanym ze względów politycznych, emocjonalnym zapytaniem". Mimo to zdecydował się ustosunkować do zarzutów.

- Prezydent Miasta Płocka wypełnia taką samą funkcję publiczną, jaką wypełnia Minister Edukacji Narodowej - Anna Zalewska, która skierowała do rodziców i opiekunów uczniów polskich szkół list, w którym pisze m.in., iż "Reforma jest dobrze przygotowana i przemyślana - jej wprowadzenie to wieloletni proces". Prezydent Andrzej Nowakowski nie zgadza się z tą tezą ani treściami zawartymi w cytowanym piśmie. 

Wiceprezydent odpiera zarzuty radnej PiS, twierdząc, że rodzicom i opiekunom należy się pełna informacja w zakresie reformy. Wskazywał też, że przy przekazywaniu listu Wydział Edukacji i Kultury UMP nie określał, w jaki sposób ma zostać dostarczony do szkół. - Nieprawdziwa jest zatem zawarta w Pani piśmie sugestia, że zamieszczenie listu w dzienniku elektronicznym było inspirowane przez Urząd Miasta Płocka - pisze. 

Zacytował też fragment listu, w którym Andrzej Nowakowski zapewniał, że dołoży wszelkich starań, aby wprowadzenie reformy uwzględniało dobro zarówno uczniów, jak i pracowników oświaty. 

- Oświadczam, że nic nam nie jest wiadomo o włączaniu uczniów w działalność polityczną. Sugerowanie również, że Prezydent prowadzi wśród uczniów taką agitację, jest zwyczajnym pomówieniem - zakończył Siemiątkowski. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.