Reklama

Reklama

Zatańczą w Walentynki na znak protestu

Opublikowano: pt, 13 lut 2015 10:27
Autor:

Zatańczą w Walentynki na znak protestu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Blisko 80% kobiet z niepełnosprawnością pada ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej – piszą organizatorki akcji „One Billion Rising”. Tegoroczna odsłona odbędzie się w 50 polskich miastach właśnie w Walentynki, również w Płocku.

Reklama

- Blisko 80% kobiet z niepełnosprawnością pada ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej – piszą organizatorki akcji „One Billion Rising”. Tegoroczna odsłona odbędzie się w 50 polskich miastach właśnie w Walentynki, również w Płocku.

Ostatnio przez polski sejm przetoczyła się bardzo burzliwa dyskusja na temat konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet. To nie było żadne novum, dyskusja tak naprawdę toczyła się od wielu miesięcy i zyskała wielu zagorzałych oponentów. Niektórzy, w tym hierarchowie kościoła katolickiego podkreślali, że konwencja nie wnosi wiele nowego do prawa, za to widzieli w niej nową postać marksizmu, powiązanego z gender, co nieuchronnie uderzy nie tylko w religię, ale nade wszystko w rodzinę. Zwolennicy odpierali: chodzi o prawną ochronę kobiet przeciw przemocy.

Niezależnie jednak od tego, do przemocy wobec kobiet (podobnie jak wobec mężczyzn) dochodzi. W 2013 roku Eve Ensler, amerykańska pisarka i aktywistka ruchu feministycznego doszła do wniosku, że ma dosyć biernego słuchania o przypadkach kolejnych gwałtów w Stanach Zjednoczonych. Postanowiła zorganizować antyprzemocową akcję. W Polsce w akcję zaangażowały się głównie środowiska feministyczne z fundacją Feminoteka na czele. Jak tłumaczą organizatorzy akcji, według statystyk około miliarda kobiet w ciągu swojego życia stało się lub stanie się ofiarą gwałtu, stąd nazwa „One Billion Rising” (Nazywam się Miliard). Nigdy więcej przemocy godzącej w prawa jednostki, prowadzącej do życia w strachu i poczucia wstydu.

W Płocku w Walentynki będzie można zatańczyć. Koordynatorka płockiej akcji, Monika Mioduszewska-Olszewska tłumaczy, że przemoc potrafi skutecznie zniewolić ciało, natomiast w tańcu nasze ruchy zależą tylko od nas, stąd postawienie akurat na taką formę ekspresji.

Tegoroczna akcja w Polsce poświęcona jest przemocy wobec kobiet z niepełnosprawnościami, ponieważ to wciąż temat tabu w naszym kraju. Organizatorzy wyjaśniają również, że zgodnie z informacjami Rzecznika Praw Obywatelskich, zjawisko przemocy wobec takich kobiet jakby znalazło się w cieniu, jest niedostrzegalne, ciężkie do wykrycia, natomiast one same zdecydowanie zbyt rzadko zgłaszają, że stały się ofiarami przemocy domowej. A bywa i tak, że ich niepełnosprawność jest wynikiem stosowania przemocy.

Próby tańca już trwają. Prowadzi je choreografka i instruktorka tańca, Anna Fabiszewska. W pierwszej akcji w naszym mieście wzięło udział 80 osób, ile w tym roku? Może 150? Przynajmniej na taką liczbę liczy koordynatorka akcji, Monika Mioduszewska-Olszewska. A ile faktycznie, tego dowiemy się w najbliższą sobotę w godzinie 16.00 w galerii Wisła.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.