Reklama

Reklama

Zalegalizować alkohol pod chmurką czy nie? Co na to rada miasta?

Opublikowano: 13 maja 2019 17:46
Autor:

Zalegalizować alkohol pod chmurką czy nie? Co na to rada miasta?  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Prawo zakazuje picia alkoholu w miejscach publicznych, ale rada miasta ma kompetencje, by wyznaczyć strefy wolne od tego zakazu. Na taki ruch zdecydowały się samorządy w Warszawie, Szczecinie czy Wrocławiu. Jak będzie w Płocku?

Reklama

Prawo zakazuje picia alkoholu w miejscach publicznych, ale rada miasta ma kompetencje, by wyznaczyć strefy wolne od tego zakazu. Na taki ruch zdecydowały się samorządy w Warszawie, Szczecinie czy Wrocławiu. Jak będzie w Płocku? 

O sprawie picia alkoholu pod chmurką w całej Polsce zrobiło się głośno z powodu Marka Tatały, którego sprawa dotarła aż do Sądu Najwyższego. Ten orzekł, że w myśl obowiązującej wówczas ustawy, mężczyzna nie złamał prawa pijąc piwo na bulwarach w Warszawie. 

Parlament zmienił jednak nieprecyzyjne zapisy nieco ponad rok temu i teraz to rada miasta może wyznaczyć specjalne miejsca do picia alkoholu "pod chmurką". Wszędzie tam, gdzie zgodny miejskich radnych nie ma za spożywanie trunków na świeżym powietrzu, w miejscach do tego nieprzeznaczonych, należy spodziewać się mandatu karnego. 

[ZT]15644[/ZT]

W Płocku o wyznaczeniu strefy głośno w 2015 roku, gdy z interpelacją wystąpił Michał Sosnowski z klubu radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego. Radny jeszcze przez kilka lat namawiał do utworzenia takiej strefy, ale bezskutecznie. Stosowny projekt uchwały nigdy nie trafił pod obrady rady miasta. Dziś Sosnowskiego w radzie już nie ma, a czy zamierza walczyć o wprowadzenie strefy? Jak odpowiada, dziś nie ma już ku temu narzędzi.

- Uważam, że wybory są takim momentem w którym ludzie decydują czego chcą, a czego nie. Skoro nie wybrali mnie do rady miasta, to może ten temat też im się nie podobał albo był wyborcom obojętny? - mówi. - Zdania nie zmieniłem, ale mam inne zadania w swoim miejscu pracy. Nadal jednak popieram ten pomysł. 

Tegoroczne wakacje są pierwsze dla nowej rady miasta. Doszło do przetasowania, jest kilkoro nowych radnych. W radzie nie ma z kolei Wojciecha Hetkowskiego, który popierał liberalizację przepisów. Ponadto wiosną otwarto także bulwary wiślane i wydaje się, że jeśli strefa miałaby obowiązywać, to właśnie tam.

Co na to przedstawiciele klubów obecnej kadencji? 

- Nie zmieniam zdania. Uważam, że nie powinniśmy na to wyrażać zgody. Doskonale wiemy, że przy okazji otwarcia terenów na picie alkoholu, będziemy mieli bardzo duży problem, chociażby ze śmieciami. Możemy tłumaczyć, że postawimy więcej koszy na śmieci, ale dochodzą też np. potłuczone butelki, osoby pijące alkohol... Jeśli chcemy, żeby bulwary i inne tereny zielone tętniły życiem, żeby rodziny spędzały wolny czas w przestrzeni miejskiej, to nie jest chyba najlepszy pomysł - odpowiada Wioletta Kulpa, przewodnicząca klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. - Dlaczego z pieniędzy podatników mielibyśmy pilnować osób pijących alkohol w przestrzeni miejskiej? To byłoby bezsensowne wydawane pieniędzy.

- Mamy piękne bulwary, ale ja nie popieram tego pomysłu. Uważam, że miejsce do spożywania alkoholu jest w typowo wyznaczonych do tego miejscach. Takie miejsca jak bulwary, gdzie rodziny wychodzą z dziećmi, powinny być wolne od alkoholu - odpowiedziała Iwona Krajewska, przewodnicząca klubu radnych Platformy Obywatelskiej. 

 Otwarty na dyskusję jest Tomasz Kominek, przewodniczący klubu radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego. 

- Cały klub PSL rozumie najfajniejszy wiek w życiu, czyli młodość osób, które ukończyły 18 lat i mają z tego powodu pewne przywileje. Mają chęć zabawy, dobrej i kulturalnej rozrywki i może niekoniecznie mile przyjmują płynące zewsząd zakazy. Podtrzymuję zdanie, że w ramach dobrej współpracy z młodzieżą należałoby umożliwić im w sposób kulturalny spożywanie niskoprocentowego alkoholu w miejscach, w których bardzo często można spotkać dobrą kulturalną rozrywkę, a za takie miejsca uważam amfiteatr i świeżo wyremontowane nabrzeże. Zrobiłbym ukłon w stronę młodzieży. Dlaczego? Jeśli tego zakazujemy, zadziała to w drugą stronę. Po co robić problemy młodzieży i miastu? Ktoś z przypływu złej emocji może zostawić butelkę czy dwie, a jeśli dojdziemy do porozumienia, będą szanować naszą decyzję, która spełnia ich oczekiwania. Myślę, że to ma większy sens - tłumaczy Kominek. 

Czy klub radnych PSL zamierza złożyć wobec tego stosowny projekt uchwały?

- Jeśli zgłosi się do mnie grupa młodych ludzi, która w odpowiedni sposób to uargumentuje i uzasadni, oddaję się do dyspozycji. Wykazuję otwartość, zapraszam młodych, otwartych i inteligentnych ludzi - odpowiedział przewodniczący.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (34)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.