Reklama

Reklama

Wysychająca rzeka. Co nam grozi? [FOTO]

Opublikowano: wt, 18 sie 2015 13:00
Autor:

Wysychająca rzeka. Co nam grozi? [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W poniedziałek poziom wody w Wiśle na wodowskazie w Warszawie osiągnął rekordowo niski poziom. Jak jest w Płocku? Czy grożą nam zakłócenia w dostawie wody i prądu?

Reklama

W poniedziałek poziom wody w Wiśle na wodowskazie w Warszawie osiągnął rekordowo niski poziom. Jak jest w Płocku? Czy grożą nam zakłócenia w dostawie wody i prądu?

Wielodniowe upały i brak opadów zrobiły swoje - w kraju panuje ogromna susza, w niektórych miejscowościach są problemy z wodą. Potwierdziły się także przewidywania dotyczące coraz niższego poziomu wody w Wiśle i jej dopływach - jak podały służby prasowe wojewody mazowieckiego, na znacznej części wodowskazów na rzekach Mazowsza, m.in., na wodowskazie w Kępie Polskiej, występuje stan suszy hydrologicznej, czyli sytuacji, w której zmniejsza się przepływ w rzekach i obniża się poziom wód podziemnych. Co gorsza, przewidywany jest dalszy spadek poziom wód. Wczoraj w Warszawie padł rekord - rzeka osiągnęła poziom 51 cm. To o centrymetr mniej niż rekordowo niski poziom sprzed trzech lat.

Niski stan wody w rzekach to kłopoty z codzienną pracą elektrowni, przemysłu, o żegludze nie mówiąc. To też problem ekologiczny - wyschniętych korytach dochodzi do tzw. przyduchy i śnięcia ryb.

Choć sytuacja jest coraz trudniejsza, to na szczęście nie dramatyczna. Jak podaje rzeczniczka wojewody mazowieckiego, w  tej chwili problem z zaopatrzeniem w wodę ma 12 powiatów na Mazowszu, głównie w regionie radomskim i siedleckim. Obowiązuje tam zakaz podlewania ogródków, napełniania basenów itp. Nie odnotowano przypadków śnięcia ryb i na razie nie słychać o rażącym pogorszeniu jakości wody.

W samym Płocku na razie nie ma powodów do wzmożonego niepokoju. Wprawdzie i u nas zaobserwowano spadek poziomu wód i gołym okiem widać nieco większe łachy, słabszy nurt czy wystającą z wody roślinność, ale sytuacja nie jest alarmująca.  - Stacje ujęcia wody nie są zagrożone i pobór wody dla miasta odbywa się bez zakłóceń - uspokaja Jan Piątkowski, dyrektor ratuszowego Wydziału Zarządzania Kryzysowego. - Poziom na zbiorniku włocławskim zabezpiecza ujęcia wody i nie przewiduję dramatycznych sytuacji, choć oczywiście z każdym dniem jest gorzej, bo dopływy są coraz mniejsze.

Jeśli chodzi o zaopatrzenie w wodę, ryzyko jego ograniczenia zmniejsza się wraz ze stopniem objęcia danego terenu siecią wodociągową. Płock jest tu w dość dobrej sytuacji.   Jak w odpowiedzi na interpelację radnego Tomasz Kominka, który już na początku lipca dopytywał o możliwe zagrożenia w związku z panującą suszą, wyjaśniał Ratusz, wskaźnik objęcia siecią wodociągową w Płocku wyniósł 99,6 proc. Problem dostępu wody pitnej dotyczy jedynie osiedla Góry, a konkretnie ulicy Wesółka. W ramach doraźnej pomocy straż pożarna dostarczała mieszkańcom tej ulicy wodę do celów gospodarczych, a spółka Wodociągi Płockie - wodę pitną.

Dodajmy, że płocczanie zaopatrywani są w wodę pochodzącą z ujęcia powierzchniowego zlokalizowanego w 629. kilometrze Wisły oraz ze studni głębinowych w Borowiczkach-Pieńkach i na osiedlu Góry.

Wisła w Płocku, fot. Szymon Łabiński / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.