Reklama

Wysłali wieszaki do premier Szydło [FOTO]

Opublikowano:
Autor:

Wysłali wieszaki do premier Szydło [FOTO] - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Przeszło trzydzieści kobiet i mężczyzn wysłało w środę premier Beacie Szydło kilka przesyłek w proteście przeciwko zmianom w przepisach dotyczących aborcji. Jedną z nich było pudło pełne wieszaków ważące nieco powyżej 7 kg. - Kobieta, która ma prawo sama o sobie decydować – taki dopisek znalazł się na jednej z kopert przy podaniu nadawcy paczki.

Przeszło trzydzieści kobiet i mężczyzn wysłało w środę premier Beacie Szydło kilka przesyłek w proteście przeciwko zmianom w przepisach dotyczących aborcji. Jedną z nich było pudło pełne wieszaków ważące nieco powyżej 7 kg. - Kobieta, która ma prawo sama o sobie decydować – taki dopisek znalazł się na jednej z kopert przy podaniu nadawcy paczki.

W połowie marca do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy antyaborcyjnej. Wnioskodawcy chcą uznania, że życie rozpoczyna się nie z chwilą narodzin, ale z momentem poczęcia. Tymczasem obecne prawo ustanowione w 1993 roku dopuszcza przerwanie ciąży z trzech powodów: w przypadku zagrożenia życiu kobiety, gdy płód jest zagrożony upośledzeniem lub chorobą oraz gdy ciąża jest wynikiem gwałtu. Aby nie naruszać tzw. kompromisu aborcyjnego w środę, bazując na akcji „Wyślij wieszak pani premier”, zaapelowały również płocczanki. Dlaczego akurat wieszaki? Ponieważ mają symbolizować narzędzia, po które sięga się przy dokonywaniu aborcji „w podziemiu”, przy czym często ze skutkiem śmiertelnym nie tylko dla płodu, ale i samej kobiety.

Płocką odsłonę akcji z wysłaniem paczki z nietypową zawartością zorganizowała Litosława Koper. Na ul. Grodzkiej naprzeciwko lokalu pocztowego stanęło pudło, które szybko wypełniło się wieszakami. Trafiały do niego całe pęki i to zarówno od kobiet, jak i od mężczyzn w różnym wieku, którzy dorzucali kolejne druciane wieszaki na znak poparcia. Część z uczestników zaopatrzyła się w kartki z hasłami: „Nasze macice, wasze kaplice”, „Nasze życie, nasze decyzje”, „Nasza decyzja, nie Episkopatu”, „Zabierz głos Agata”, „Co na to pierwsza dama?” czy „Lech Kaczyński był przeciwny”. Na jednym, wcześniej przygotowanym, znalazło się pytanie, czy to aby „dobra zmiana?”.

Organizatorka mówiła krótko: - Spotkaliśmy się, aby pokazać, że także w Płocku są kobiety, które nie popierają całkowitego zakazu aborcji. Pytano mnie dzisiaj, czy to akcja polityczna. Nie, to akcja społeczna płockich kobiet, które myślą podobnie. Są tu z nami przedstawicielki Platformy Obywatelskiej, płockiego Komitetu Obrony Demokracji. Premier również jest kobietą i powinna zrozumieć, że chodzi nam o możliwość wyboru. Niech Polki się wypowiedzą i niech prawo będzie po naszej stronie.

Wyjaśniała również, że nie wypiera się przynależności partyjnej. Akcję z wieszakami oddziela od planów, jakie ma Sojusz Lewicy Demokratycznej, czyli zbierania podpisów w sprawie zorganizowania ogólnokrajowego referendum.

Po niej mówiła Joanna Jaworska. - Czas, aby zrozumiano, że kobiety nie chcą nagminnie usuwać ciąż. Dajcie nam po prostu prawo wyboru – apelowała. Z kolei przedstawicielka KOD-u uznała obecne prawo i tak już za bardzo ostre w stosunku do innych krajów w Europie. - Zmiany mogą tylko zaszkodzić, doprowadzić do rozwoju podziemia aborcyjnego.

Pudło zostało dokładnie zaklejone i zaniesione do okienka pocztowego. Ważyło ponad 7 kg. Kartki z hasłami zapakowano do trzech kopert. Wszystko wysłano na warszawski adres kancelarii prezesa Rady Ministrów w Alejach Ujazdowskich. Co ciekawe, płocczanki podpisały się jako Maria Curie zamieszkała w Płocku przy ul. Obrońców praw kobiet.

Czytaj też:

Fot. Karolina Burzyńska/Portal Płock

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE