Reklama

Wyły syreny. Było je w ogóle słychać?

Opublikowano:
Autor:

Wyły syreny. Było je w ogóle słychać? - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości We wtorek w całym mieście zawyły syreny ostrzegające przed niebezpieczeństwem w związku z ewentualnym naruszeniem polskiej przestrzeni. W niektórych częściach miasta stawiały ludzi na nogi, w innych były ledwo słyszalne. A gdy ktoś akurat odkurzał albo słuchał muzyki, mógł nie usłyszeć ich wcale…

We wtorek w całym mieście zawyły syreny ostrzegające przed niebezpieczeństwem w związku z ewentualnym naruszeniem polskiej przestrzeni. W niektórych częściach miasta stawiały ludzi na nogi, w innych były ledwo słyszalne. A gdy ktoś akurat odkurzał albo słuchał muzyki, mógł nie usłyszeć ich wcale…

Od lat w Polsce obserwujemy zaskakująco dobre samopoczucie służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo kraju. Już w ubiegłym roku alarmowaliśmy, że syreny zamiast postawić całe miasto na nogi, niekiedy ledwo co brzęczą i w razie rzeczywistego zagrożenia tyle by z nich było pożytku co nic. Druga sprawa, to fakt, że nawet gdybyśmy usłyszeli wycie syren, to nie bardzo wiadomo, co robić, gdzie się chować. Schronów jest tyle co kot napłakał i pomieszczą tylko znikomy procent ludności Płocka.

Na wtorek zaplanowano kolejne testy syren. Tym razem było to ogólnopolskie ćwiczenie. Zgodnie z decyzją rządu wszystkie województwa miały sprawdzić, jak działa system ostrzegania ludności.

Płocczanie usłyszeli modulowany sygnał syren trwający trzy minuty (kolejne trzyminutowe wycie oznaczało odwołanie alarmu) około godziny 9.50. To znaczy niektórzy usłyszeli - jak powiadomił nas czytelnik, np. na Podolszycach prawie nie było słychać wycia syren. Wyraźniejsze były alarmy samochodowe, które włączały się jeden za drugim.

Dyrektor ratuszowego Wydziału Zarządzania Kryzysowego zapewnia jednak, że syreny były dobrze słyszalne na terenie miasta. - Świadczą o tym choćby telefony z pytaniem, co się dzieje, które odebraliśmy tego dnia - przekonuje Jan Piątkowski.

Jednocześnie przyznaje jednak, że 35 syren na cały Płock to zbyt mała liczba. - Syreny rozmieszczono w zależności od stopnia i rodzaju zagrożenia np. pożarowego, powodziowego, chemicznego, dlatego faktycznie w jednym miejscu mogły być lepiej słyszalne, w innym gorzej - przyznaje szef wydziału. - Najmniej urządzeń jest na nowych osiedlach miasta, m.in. Ciechomicach czy Górach, w centrum jest najwięcej, więc i sygnał był najgłośniejszy. Staramy się zminimalizować sygnał w okolicach szpitali, by nie stresować pacjentów.

To marne pocieszenie dla tych mieszkańców, którzy np. odkurzając, w ogóle nie słyszeli syren. Mimowolnie pojawia się pytanie: „co jeśli byśmy nie usłyszeli i nie mogli zareagować?”. - W razie zagrożenia sygnał syren byłby wsparty komunikatami nadawanymi przez radio i wszelkie media - zapewnia szef wydziału.

Jak wypadły wtorkowe testy? Jak urzędnicy sprawdzają, czy rzeczywiście syreny działają? Jak mówi Jan Piątkowski, system monitorowany jest przez program komputerowy, ale po testach urzędnicy kontaktują się jeszcze z administratorami budynków, by zapytać, czy syreny były słyszalne. Bo czasami zdarza się tak, że np., syrena się włączy, ale po minucie czy dwóch siądzie, bo rozładuje się akumulator.

Szef wydziału zapewnia, że Ratusz będzie się starał rozbudować system ostrzegania. - W tym roku chcielibyśmy dokupić dwie syreny - jedną zainstalować na Podolszycach, drugą - od strony Orlenu, w północno-zachodniej części miasta - zapowiada. Koszt jednej syreny to od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Zapytaliśmy jeszcze, co zrobić w razie rzeczywistego zagrożenia nalotami. - Mamy przygotowane komunikaty na wypadek różnego rodzaju zagrożeń wskazujące, jak powinna zachować się ludność - zapewnia Jan Piątkowski. - Wprawdzie w Płocku rzeczywiście nie ma wielu schronów, ale w takich sytuacjach najlepiej kierować się do piwnic czy podpiwniczeń, najlepiej szczelnie zamykanych i podziemnych (jak choćby metro), lub budowli ochronnych.

Czy na Waszych osiedlach syreny były dobrze słyszalne? Piszcie.

Czytaj też:

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE