Reklama

Wycina się drzewa, a nowe usychają...

Opublikowano:
Autor:

Wycina się drzewa, a nowe usychają... - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Wracamy do sprawy uschniętych młodych drzewek przy Górnej. Czy nasadzenia rekompensacyjne, którymi wszyscy tak się chwalą, to czasem nie pic na wodę, skoro mnóstwo nowo zasadzonych drzewek obumiera?

Wracamy do sprawy uschniętych młodych drzewek przy Górnej. Czy nasadzenia rekompensacyjne, którymi wszyscy tak się chwalą, to czasem nie pic na wodę, skoro mnóstwo nowo zasadzonych drzewek obumiera?

W poniedziałek na prośbę naszego czytelnika poruszyliśmy temat uschniętych młodych, niedawno zasadzonych drzewek przy Górnej. Ratusz obiecał, że zajmie się sprawą i na jesieni w miejsce obumarłych zostaną posadzone nowe.

Tyle że... podobną obietnicę urzędnicy złożyli rok temu płockiej Gazecie Wyborczej, która - jak się okazało - właśnie rok temu również pisała o uschniętych kikutach przy Górnej.

O wyjaśnienia poprosiliśmy ogrodnika miasta. - Na jesieni tamtego roku 12 drzewek zostało wymienionych, zgodnie z zapowiedziami udzielonymi  gazecie - wyjaśnia Ryszard Dudzic. - Niestety, w tym roku z posadzonych w październiku 12 drzew uschło osiem. Obumarło też kilka innych, które nie były wymieniane w ub. roku.

Obietnica Ratusza jest więc aktualna - na jesieni, gdy jest najlepszy moment na sadzenie drzew, wykonawca posadzi nowe drzewka w ramach gwarancji.

Jak zapowiada ogrodnik miejski, również jesienią zostaną ogłowione rosnące przy Górnej bujne wierzby. - Po interwencji mieszkańców, dokładnie 2 lipca, udaliśmy się na miejsce i stwierdziliśmy, że faktycznie, gałęzie wierzby są o wiele za długie - potwierdza Ryszard Dudzic. - Jednakże z powodu zbliżającej się fali upałów, świadomie zdecydowaliśmy się wykonać prace związane z ogłowieniem drzew w okresie jesienno-zimowym, by nie osłabić roślin cięciem. Chyba że zagrażają bezpieczeństwu na drodze.

Na wniosek Miejskiego Zarządu Dróg wycięte zostaną dwa drzewa tego gatunku, które w opinii drogowców stwarzają zagrożenie - jedno to ta wierzba, której gałęzie zwisają do samej ziemi, całkiem zasłaniając ścieżkę rowerową i chodnik. Drugi to pochylone drzewo ze sporymi ubytkami grożącymi rozłamaniem.

Szykuje się więc wycinka kolejnych drzew, w ich miejsce pewnie zostaną posadzone kolejne rośliny. I co dalej? Też obumrą po paru miesiącach? Po naszym artykule zdjęcia uschniętych kikutów z ulic Skłodowskiej i Kredytowej przesłał nam radny osiedla Dobrzyńska Mariusz Nosarzewski. Takie przykłady pewnie można by mnożyć.

- Wskazane drzewa rosną na terenie MZGM-TBS, były sadzone jesienią ub. roku, więc wymiana na nowe zostanie wykonana w ramach gwarancji, również na jesieni - zapowiada Ryszar Dudzic. - Wykonawca nie dopilnował tych roślin.

Wyjaśnia też, że od chwili powołania ogrodnika miejskiego trochę zmieniło się w kwestii młodych drzew. Nie jest, że wykonawca zasadzi drzewa i na tym kończy się jego rola. - Nie traktujemy tej kwestii po macoszemu - wykonawcę obowiązuje trzyletnia gwarancja pielęgnacyjna, w trakcie której musi dbać o nasadzenia, czyli odchwaszczać je, w razie potrzeby podlewać, chronić przed szkodnikami, a w razie gdyby obumarły - wymienić na nowe - wyjaśnia ogrodnik. - Tak właśnie stanie się z drzewami  m.in. z Górnej, Kredytowej czy Skłodowskiej.

Na zdjęciach uschnięte drzewa przy Skłodowskiej oraz Kredytowej (fot. Mariusz Nosarzewski) przy Górnej  (fot. Portal Płock)

Czytaj też:

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE