Chodzi oczywiście o użytkowników hulajnóg, którzy wypożyczają je, a po zakończonej przejażdżce zostawiają "gdziekolwiek". Nierzadko na środku chodnika albo ścieżki rowerowej.
- Pojazdy pozostawiane w przypadkowych miejscach stanowią istotne przeszkody dla pieszych i rowerzystów, wymuszają ich omijanie, co w rejonie ruchliwych skrzyżowań jest skrajnie niebezpieczne - pisze radna Małgorzata Ogrodnik.
Mogą one również znacznie utrudnić poruszanie osobom starszym czy niepełnosprawnym, dla których wyminięcie sprzętu bywa wręcz niemożliwe.
- Mimo że prawo o ruchu drogowym precyzuje zasady parkowania takich pojazdów, operatorzy systemów często nie wyciągają wystarczających konsekwencji wobec użytkowników, a ich serwisy techniczne zbyt wolno reagują na zgłoszenia o porzuconym sprzęcie - dodaje radna.
W związku z tym zwróciła się ona do ratusza z pytaniami, czy miasto zamierza wytyczyć specjalne strefy, gdzie można je "zaparkować", czy można spodziewać się reakcji straży miejskiej oraz czy istnieje możliwość wprowadzenia stałej opłaty za zajęcie pasa drogowego przez hulajnogę.
Wiceprezydent zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą
Jak przypomniał Artur Zieliński, zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym, hulajnogi elektryczne - poza wyznaczonymi miejscami - można pozostawić "jak najbliżej zewnętrznej krawędzi drogi dla pieszych, najbardziej oddalonej od jezdni oraz równolegle do tej krawędzi, jeśli szerokość chodnika to minimum 1,5 m i nie utrudni to ruchu pieszych".
- Obecnie miasto monitoruje sposób rozstawienia hulajnóg. Jak dotąd nie dotarły do nas żadne sygnały dotyczące nieprawidłowości w tym zakresie. Służby mundurowe również nie zgłaszały takich problemów - tłumaczy zastępca prezydenta.
Przypomina jednak, że w przypadku hulajnóg - tak samo, jak samochodów, rowerów czy motocykli - nieprawidłowe parkowanie można zgłosić straży miejskiej, a opłatę za usunięcie pojazdu i przechowywanie go na parkingu strzeżonym poniesie właściciel lub użytkownik.
Zgodnie z nową stawką, samo odholowanie sprzętu to koszt 179 zł, każda doba na parkingu strzeżonym - 35 zł, a za wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu, a następnie odstąpienia od niego zapłacimy 90 zł.
Krótko mówiąc, pozostawienie hulajnogi w niewłaściwym miejscu będzie kilkukrotnie droższe niż przejażdżka.
- Zarówno w bieżącym roku, jak i w latach poprzednich, nie odnotowano przypadku nałożenia wspomnianych wyżej opłat - uzupełnia Zieliński.
Wspomina też, że miasto nie planuje obecnie tworzyć dedykowanych punktów postoju dla hulajnóg.
Komentarze (0)