Reklama

Reklama

Wiadukt. Orlen dołoży się choć trochę?

Opublikowano: wt, 22 paź 2013 15:27
Autor:

Wiadukt. Orlen dołoży się choć trochę? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mimo że nowym wiaduktem będą jeździć pociągi, i to głównie te towarowe, na jego budowie skorzystają tak naprawdę tylko kierowcy. Dlatego można zapomnieć, by Orlen albo PKP sypnęły groszem na ten cel.

Reklama

Mimo że nowym wiaduktem będą jeździć pociągi, i to głównie te towarowe, na jego budowie skorzystają tak naprawdę tylko kierowcy. Dlatego można zapomnieć, by Orlen albo PKP sypnęły groszem na ten cel.

W opinii wielu płocczan, skoro z kolejowego połączenia przez Płock korzystają głównie pociągi towarowe przewożące materiały dla koncernu i nieliczne osobowe, Orlen i PKP powinny złożyć się z miastem na budowę wiaduktu, dzięki któremu będzie można przejechać główną arterią miasta bez ryzyka ugrzęźnięcia przed zamykanym kilkanaście razy dziennie szlabanem. Zwłaszcza że budowa do tanich nie należy - za całość inwestycji gdańska spółka Polwar, która wygrała przetarg, zainkasuje blisko 28 mln zł. Czy faktycznie spółki włączą się w budowę? Pytał o to radny Dariusz Skubiszewski, my również zapytaliśmy w Ratuszu.

Niestety, wygląda na to, że ani kolej, ani koncern nie poczuwają się do obowiązku płacenia za wiadukt, który albo jest im najzwyczajniej w świecie zbędny, albo wręcz albo przysporzy tylko dodatkowych kłopotów. - Ani PKP, ani PKN Orlen nie partycypują w kosztach realizacji tej inwestycji - mówi Cezary Guzanek dyrektor ratuszowego Wydziału Inwestycji i Remontów. Jak wyjaśnia, dla koncernu budowa wiaduktu łączy się z dodatkowymi komplikacjami, m.in. związanymi z koniecznością całkowitego wyłączenia linii kolejowej, co wiąże się z utrudnieniami dla transportów i bez wątpienia jest koncernowi nie na rękę. Podobnie wygląda sprawa ewentualnego udziału w inwestycji kolei. - Trzy lata temu PKP wykonało gruntowny remont torów, więc również nie jest zainteresowane partycypowaniem w kosztach inwestycji - przyznaje szef wydziału.

Ale to, że Orlen i kolej nie dołożą się do inwestycji, nie znaczy, że całe 28 mln zł będzie musiało zapłacić miasto. Z pomocą może przyjść nowa perspektywa finansowa Unii na lata 2014-2020. - Liczymy na to, że uda się pozyskać środki z innych źródeł zewnętrznych, są na to realne szanse - wskazuje Cezary Guzanek. unijne dofinansowanie mogłoby sięgnąć może nawet w wysokości 85 procent kosztów.

O najbliższych planach związanych z budową wiaduktu czytaj

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (9)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.