Reklama

Wertepy w centrum. Jak długo?[FOTO]

Opublikowano:
Autor:

Wertepy w centrum. Jak długo?[FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Chodniki na niektórych ulicach w centrum to stała bolączka, na którą od lat uskarżają się mieszkańcy. Wyrwy, rozsadzające płyty korzenie drzew, przez które można stracić obcas, namęczyć się z dziecięcym wózkiem, albo, przy gorszym scenariuszu, skręcić kostkę. Najdziwniejsze, że drogowcy wyremontowali chodnik, ale tylko przy trzech blokach…

Chodniki na niektórych ulicach w centrum to stała bolączka, na którą od lat uskarżają się mieszkańcy. Wyrwy, rozsadzające płyty korzenie drzew, przez które można stracić obcas, namęczyć się z dziecięcym wózkiem, albo, przy gorszym scenariuszu, skręcić kostkę. Najdziwniejsze, że drogowcy wyremontowali chodnik, ale tylko przy trzech blokach…

Prace remontowe na Sienkiewicza rozpoczęły się we wrześniu zeszłego roku, kiedy nareszcie dostrzeżono, że chodnik na początkowym kawałku tej ulicy raczej chluby nie przynosi. Zanim jednak do tego doszło, płyty przez długi czas przypominały bardziej szwajcarski ser niż powierzchnię zdatną do spokojnego przejścia, co jeszcze bardziej rzucało się w oczy w porównaniu z drogą stroną ulicy, gdzie znajduje się siedziba oddziału PZU. Tam chodnik rozciągał się, jak okiem sięgnąć, elegancki, wykonany z kostki.

Problem w tym, że drogowcy zakończyli prace remontowe przy Sienkiewicza 9, położywszy kostkę w miejsce dotychczasowych, wysłużonych płyt, zaledwie przy trzech blokach! chociaż Nie dotarli nawet do skrzyżowania z ulicą Gradowskiego… - No jak tak można? Zaczęli i poszli sobie – dziwi się pani Jolanta, która mieszka tu od wielu lat i codziennie przechodzi tędy z zakupami. Marzy jej się gładki chodnik, dokładnie taki jak po drugiej stronie, przy PZU, żeby mogła pójść na zakupy na Kolegialną.

Podczas zebrania tamtejszej wspólnoty z władzami  miasta zapewniono mieszkańców, że remont idzie zgodnie z planem, tyle że teraz mamy połowę stycznia i pogoda, jak to zwykle w zimę, może stać się kapryśna. Drogowcy jednak faktycznie powrócili i kończą dalej chodnik, co zgrało się w czasie z interpelacją radnego Andrzeja Aleksandrowicza. Radny zaczął wypytywać w Ratuszu o kolejny kawałek trotuaru. Dokładnie między Sienkiewicza a ul. Kolegialną, czyli sąsiedni kawałek ulicy Gradowskiego.

- W tym rejonie są dwa bardzo niebezpieczne miejsca – pisze radny w swojej interpelacji. - Po jednej stronie (prawej patrząc od ul. Kolegialnej) korzenie drzewa rozsadziły płyty chodnikowe przez co przejście tym fragmentem chodnika jest utrudnione i niebezpieczne zwłaszcza dla osób starszych, ponieważ płyty odstają i z łatwością można się potknąć. Po drugiej stronie ul. Gradowskiego na przedmiotowym odcinku z chodnika wystaje znacznie studzienka, co również powoduje zagrożenie potknięcia i niebezpiecznego upadku. Oba miejsca są szczególnie niebezpieczne podczas niesprzyjającej pogody (gdy jest ślisko, gdy miejsca te są przykryte śniegiem i słabo widoczne).

Trudno się z nim nie zgodzić. Chodnik nie dość, że wąski, bo zastawiony samochodami, stał się w dodatku pochyły z powodu rozrastających się korzeni drzewa. Dlatego tym bardziej cenna jest zapowiedź wiceprezydenta ds. rozwoju i inwestycji Jacka Terebusa. - W sprzyjających warunkach atmosferycznych Miejski Zarząd Dróg przystąpi do usunięcia powstałych usterek przedmiotowego chodnika przy studni teletechnicznej oraz w sąsiedztwie rosnącego drzewa, aby złagodzić powstałe utrudnienia – zobowiązał się.

Na zdjęciu: chodnik przy ul. Sienkiewicza w listopadzie 2014 roku po częściowym remoncie i kontynuacja prac w styczniu 2015 roku, Portal Płock

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE