Reklama

Reklama

We wtorek ogólnokrajowy protest pracowników z sieci handlowych

Opublikowano: pon, 1 maj 2017 13:23
Autor:

We wtorek ogólnokrajowy protest pracowników z sieci handlowych - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dla niektórych trwa długi weekend. Tymczasem na 2 maja zapowiedziano ogólnopolski protest w wielu dyskontach i hipermarketach. Pracownicy, którzy się do niego przyłączą, będą mieli przyklejony do ubrania znaczek z pandą.

Reklama

Dla niektórych trwa długi weekend. Tymczasem na 2 maja zapowiedziano ogólnopolski protest w wielu dyskontach i hipermarketach. Pracownicy, którzy się do niego przyłączą, będą mieli przyklejony do ubrania znaczek z pandą.  

Zgodnie z zapowiedziami niektórzy pracownicy sieci handlowych i marketów 2 maja co prawda przystąpią do wykonywania obowiązków, będą to jednak czynić w sposób bardziej drobiazgowy, korzystając w pełni z przysługujących im przerw. W ten sposób zamierzają wpłynąć na właścicieli, aby podnieśli poziom płac. Praca jest ciężka, a wynagrodzenie zbyt małe, o czym ostatnio przekonywał Alfred Bujara, przewodniczący sekcji handlu w NSZZ „Solidarność”. W wywiadzie dla ogólnokrajowych mediów powiedział, że związkowcy zachęcają pracowników do przyłączenia się do protestu, chociaż jednocześnie podkreślał, że jest to ruch oddolny. Przy okazji wskazano nie tylko na pracowników Biedronki, którzy zapowiedzieli udział w proteście. Również na tych zatrudnionych w sieci Auchan, Tesco, Decathlon, Dino, centrum dystrybucyjnym sieci Amazon we Wrocławiu, centrum H&M w Gądkach pod poznaniem oraz sieci hurtowni Makro Cash and Carry.

Jak informował portal Money.pl, w zależności od lokalizacji sklepu, pracownik sieci Biedronka mógł liczyć na wynagrodzenie od 2,3 tys. zł (1670 zł netto), w większych miastach wynagrodzenie było o 200-300 zł wyższe. Po przepracowaniu roku pensję zwiększano o 100 zł, po dwóch latach o 200 zł. Od 1 kwietnia, jak z kolei poinformowało biuro prasowe sieci handlowej, pensja sprzedawcy-kasjera z minimum trzyletnim stażem pracy wzrosła z 2,6 tys. zł do 2 tys. 750 zł brutto przy zatrudnieniu na pełen etat. Osoba, która dopiero rozpoczyna pracę, dostaje wynagrodzenie sięgające 2 tys. 450 zł brutto.  Dodatkowo każdy sprzedawca-kasjer otrzymuje premię miesięczną związaną z realizacją celów sprzedażowych w wysokości do 330 zł brutto. - W ramach corocznego przeglądu wynagrodzeń podjęto również decyzję o wzroście wynagrodzeń kadry kierowniczej w sklepach – czytamy w tym samym komunikacie na stronie sieci Biedronka. - Ponadto, od lipca 2017 r. kierownicy sklepów w JMP oraz ich rodziny zostaną objęci prywatną opieką medyczną. Aktualnie Jeronimo Martins Polska zatrudnia ok. 60 tys. osób w oparciu o umowy o pracę. 

Alfred Bujara podkreślał, że nieprzypadkowo wybrano dzień w trakcie tzw. długiego weekendu, obfitującego w różne imprezy z rodziną lub znajomymi. Zaznaczał również, że chociaż w mediach krążą informacje o podwyżkach w dyskontach, to w rzeczywistości „odbierane są pracownikom inne przywileje”. Chodzi m.in. o zabranie tzw. stażowego dla pracowników z 10-letnim stażem pracy, zrównując pod względem płacy nowych i starszych pracowników, ponadto wprowadzono jednocześnie dodatek motywacyjny wynoszący 350 zł jako nagrodę za 100-procentową frekwencję w pracy. Jeśli przykładowo zachoruje dziecko i mama będzie chciała pójść z nim do lekarza, dodatek jest już redukowany.

Związkowiec wysłał list do Renaty Juszkiewicz, prezes zarządu Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, w którym napisał, że „od kilkunastu lat w sieciach handlowych działających w Polsce trwa proces ciągłego ograniczania poziomu zatrudnienia”. - Liczba pracowników w poszczególnych sklepach systematycznie maleje. Obowiązkom, które niegdyś wykonywało dwoje lub nawet troje pracowników, dzisiaj musi sprostać jedna osoba. Pracownikom wciąż dokładane są nowe obowiązki, co nie pociąga za sobą adekwatnego wzrostu wynagrodzeń. Coraz częściej zdarzają się nieprawidłowości w postaci zmuszania pracowników do pracy w nieewidencjonowanych godzinach nadliczbowych. Ten problem dotyczy zwłaszcza pracowników zatrudnionych formalnie na niepełny etat, którzy w rzeczywistości spędzają w pracy osiem lub więcej godzin dziennie. Jak wskazują dane Eurostatu w zagraniczne sieci handlowe działające w Polsce w swoich porównywalnej wielkości sklepach funkcjonujących w zachodnich krajach Unii Europejskiej, zatrudniają dwukrotnie więcej pracowników. Ogromne przeciążenie pracą, złe warunki pracy oraz niskie wynagrodzenia powodują coraz większą frustrację pracowników handlu, która może doprowadzić do niekontrolowanego wybuchu niepokojów społecznych. (…) Liczymy, że zaplanowana na 2 maja akcja protestacyjna wreszcie uzmysłowi Państwu skale niezadowolenia pracowników handlu i skłoni Państwa do rozpoczęcia rzeczywistego branżowego dialogu ze stroną społeczną.

Wstępnie proponowano także inne formy protestu, wykorzystanie 2 maja możliwości urlopu na żądanie bądź oddania krwi. W wywiadzie dla Polskiego Radia Alfred Bujara przyznał jednak, że „te protesty nie do końca są bezpieczne, gdyż dzisiaj urlop na żądanie musi być potwierdzony przez pracodawcę, a to oznacza, że bez tego można z tego tytułu stracić pracę –  mówił 1 maja w „Sygnałach Dnia”. Poinformował, że protest „nie przyjmie znamion strajku, tylko akcji informacyjnej”. Tych pracowników, którzy ewentualnie zdecydowali się w Płocku na przystąpienie do protestu, rozpoznamy po przyczepionym do ubrania znaczku przedstawiającym pandę. Będą rozdawali klientom ulotki informacyjne.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.