Reklama

Reklama

W płockim ZOO podsumowują wakacje. - Frekwencja? Duża, choć bywało lepiej...

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: PortalPłock

W płockim ZOO podsumowują wakacje. - Frekwencja? Duża, choć bywało lepiej... - Zdjęcie główne

foto PortalPłock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Za nami wakacje, a więc sezon, w którym wielu płocczan i turystów odwiedza płocki ogród zoologiczny. Nie inaczej było i w tym roku. Do ZOO przyciągały m.in. duże imprezy z ZooNoocą na czele. - Frekwencja w tegoroczne wakacje była wysoka, jednak przed rokiem odwiedziło nas więcej osób - podsumował Krzysztof Kelman, dyrektor płockiego ZOO w rozmowie z nami.

Reklama

Sezon letni nieubłaganie zmierza do końca, a wraz z nim coraz mniej osób decyduje się na odwiedzenie miejskiego ZOO. To dla ogrodu czas wytchnienia i wzmożonej pracy chociażby na wybiegach. A jest od czego odpoczywać, bowiem tylko w ciągu minionych wakacji na terenie ZOO w Płocku przeprowadzono kilka sztandarowych imprez.

W 2022 roku powróciły właściwie wszystkie wydarzenia, o które pytali płocczanie. Były urodziny aligatorzycy Marty, Nocny Bieg w ZOO czy przyciągająca tłumy ZooNooc.

- Nasi odwiedzający czekali na te imprezy, przypomnę, że przez ostatnie lata nic nie robiliśmy ze względu na pandemię - powiedział Krzysztof Kelman, prezes ZOO w Płocku. - Wszystkie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Obok wymienionych był też Dream Night dla dzieci niepełnosprawnych, które czekały na to, kiedy będą mogły odwiedzić nas wieczorem.

Każde z tych dużych wydarzeń wpłynęły na wynik frekwencyjny. 

- Sezon dla nas zaczyna się dla nas już w maju, a konkretniej od "majówki" - precyzował Kelman. - Przez te kilka miesięcy - od maja  do sierpnia - robimy ponad 70 proc. frekwencji rocznej.

Co ciekawe, w tym sezonie najlepszy pod względem frekwencji był właśnie maj - nieco poniżej oczekiwań wypadł czerwiec, lipiec i sierpień. 

- Były to miesiące słabsze niż rok temu - podsumował Kelman. - No ale trudno się dziwić. W ubiegłym roku, kiedy otworzyliśmy się po pandemii, ludzie odwiedzali nas masowo. W ciągu miesiąca mieliśmy 40 tysięcy odwiedzających. Teraz było to odrobinę mniej.

Zgodnie z wyliczeniami ogrodu, od początku roku płockie ZOO odwiedziło około 160 tysięcy gości. - Myślę, że w sumie sprzedamy 180-200 tysięcy biletów - przewiduje Kelman. - To jednak same wejściówki, w których nie liczymy dzieci do lat 3 i tych, który kupili całoroczny karnet do naszego ogrodu.

Jak przekonuje prezes Kelman, to dobra średnia z czasów sprzed pandemii. Prezes ogrodu zaprasza też do ZOO w kolejnych miesiącach - jak zapewnia, będzie się dużo działo. Odwiedzających czeka też sporo niespodzianek.

- Kalendarz imprez jest bogaty - zachęcał Kelman. - Warto nas śledzić, bowiem wkrótce przywitamy nowych mieszkańców i zapewniam będą to hity. Wśród nich zwierzę, na które czekaliśmy od lat, a które można zobaczyć tylko w jednym, najważniejszym ogrodzie w Polsce - dodał na koniec.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy