Reklama

Reklama

W Noc Muzeów niektórym przyszło nawet klęczeć na grochu

Opublikowano: ndz, 21 maj 2017 13:17
Autor:

W Noc Muzeów niektórym przyszło nawet klęczeć na grochu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Klęczenie na grochu, przecudny feniks przechadzający się po Płockiej Galerii Sztuki, strzelanie z łuku, winyle, nocne spacery z przewodnikami, spektakle i wystawy. Noc Muzeów znów przyciągnęła mnóstwo płocczan.

Reklama

Klęczenie na grochu, przecudny feniks przechadzający się po Płockiej Galerii Sztuki, strzelanie z łuku, winyle, nocne spacery z przewodnikami, spektakle i wystawy. Noc Muzeów znów przyciągnęła mnóstwo płocczan. 

Po raz kolejny liczyła się pomysłowość, aby przyciągnąć mieszkańców w tracie Nocy Muzeów. Niektóre instytucje miały wysoko zawieszoną poprzeczkę z racji oferty z poprzednich edycji i znów strzeliły w dziesiątkę.

Przed Książnicą Płocką ustawiła się spora, momentami wręcz roztańczona, kolejka już o godz. 18.00 i z minuty na minutę stawała się coraz dłuższa. W środku zaproszono do siedziby Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, liczono i rozdawano pieniądze w kasie! Na górze panowie próbowali umknąć przed zaproszeniem do cerowania skarpety w szkole dla... dorastających panien. Przy prywatnej Średniej Szkole Zawodowej Bolesławy Jarząbkówny powstała w latach 30. XX w. Roczna Szkoła Przysposobienia w Gospodarstwie Rodzinnym prowadzona pod egidą Zgromadzenia Sióstr Służek NMP Niepokalanej z Mariówki, aby przygotować młode panny do gospodarowania w domu (nie mogły mieć więcej niż 22 lata). Nauka trwała do 10 miesięcy. Całoroczny koszt nauki wynosił 250 zł, o czym przypomniały panie bibliotekarki z Książnicy Płockiej. Już na wejściu nie dało się nie zauważyć napisu „Gospodyni, żono zważaj, aby twemu mężowi dom był przyjemny i miły. Gdy w domu będzie się czuł szczęśliwy, nie pójdzie do karczmy. (…) Gdy mąż zmęczony wróci z pracy, nie dręcz go wyliczeniami błahych domowych trosk. (…) Obchódź się z solą, pieprzem i korzeniami bardzo oszczędnie! Bo one drażnią podniebienie i pobudzają chęć do picia. (…) Okazuj zainteresowanie wszystkim, co twojego męża zajmuje. Słuchaj go chętnie, gdy o swoich zainteresowaniach opowiada. Omawiaj, jeśli to lubi, polityczne i dzienne wydarzenia. (..) Czytaj wraz z mężem wieczorem lub przynajmniej w niedzielę dobrą gazetę lub dobrą książkę.

Było więc szycie, pranie i prasowanie (jeśli udało się to żelazko podnieść!), a w kolejnej izbie należało założyć fartuszek i recytować wierszyk „Kto ty jesteś, Polak mały”. Na wejściu do ochronki częstowano tranem. Kto by sobie z tym zadaniem nie poradził, miał przed sobą perspektywę klęczenia na grochu. Po zabawach w kółeczku wszyscy trafili na manewry do garnizonu wojskowego z lat 1915-1916 urządzonego w ogródku Książnicy Płockiej. Tam już dostawało się do picia sok z cytryny, badano wzrok, ważono i przeprowadzano operacje, mając widok na piszczele i czaszkę w lenonkach oraz z łyżką w zębach. Odchodziło się stamtąd w świetnym humorze.

Oferta Nocy Muzeów znów okazała się rozległa. Komu było mało wojskowego drylu, wystarczyło dotrzeć na (Nie)bezpieczną Noc do Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica, czyli na teren dawnej jednostki wojskowej. Tam niektórzy jednak trafiali w... dyby. A kto się przed tym uchronił, mógł na moment stać się strażnikiem więziennym lub obejrzeć pamiątkowe zdjęcia z wojska.

Do Nocy Muzeów solidnie i efektownie przygotowała się Płocka Galeria Sztuki. Tajemnicze maski, postać w stroju feniksa, multimedialny pokaz w wykonaniu tancerek ze studia tańca Fame w oprawie muzycznej DJ Aka One i wystawa prac Statysa Eidrigevičiusa, z takimi propozycjami PGS starała się o jak największą liczbę gości. Wszystko było dopracowane, w dodatku promując uzdolnionych młodych płocczan. Przypomnijmy, że projekt stroju feniksa  przygotowała 17-letnia uczennica Małachowianki, Eliza Rajkowska. Bierze udział w konkursie na najlepszy kostium filmowy.

Tradycyjnie prezydent witał przybyłych gości w Ratuszu, w Rock'69 prezentowane winyle i gramofony, w Muzeum Mazowieckim czy w Muzeum Żydów Mazowieckich płocczanie oglądali za darmo wystawy (wzbogaceniem były scenki teatralne), Paweł Mieszkowicz osobiście oprowadzał po Regionalnym Muzeum Poczty. W księgarnio-kawiarni Czerwony Atrament na długim sznurze zawieszono fotografie. O godz. 20.00 rozpoczął się wernisaż prac Krystyny Falkowskiej i Andrzeja Witkowskiego. Przewodnicy Płockiej Lokalnej Organizacji Turystycznej oprowadzali płocczan nocą po centrum miasta, kursowała Ciuchcia Tumska. Na mapie przygotowanej specjalnie na Noc Muzeów umieszczono jeszcze szereg innych miejsc, m.in. katedrę, Dom Darmstadt (wystawa „Mój Płock” Płockiego Towarzystwa Fotograficznego), Wieżę Ciśnień, Ekonomik, Jagiellonkę, Małachowiankę, Dom Broniewskiego, katedrę Kościoła Starokatolickiego Mariawitów. Muzeum Diecezjalne, czy prezentację kolekcji Włodzimierza Nowatorskiego w „pokoju starego doktora”. Przy tak dużej ilości propozycji po prostu trzeba umiejętnie wybierać i przygotować się na stanie w kolejce.  

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.