Jak udało nam się ustalić, umowy rozwiązały obecnie dwie gminy - Sierpc oraz Rościszewo. Powody nie są nam znane, jednak wysłaliśmy do spółki pytania w tej sprawie. Wolontariusze alarmują też, że może być to dopiero początek, ponieważ część gmin nie podjęła jeszcze ostatecznych decyzji.
Najważniejszy jest w tym momencie los psów, które już wkrótce będą musiały opuścić płockie schronisko.
- Psy, które wykonały już ogromne postępy, poznały pracowników i opiekunów, nauczyły się spacerów, codziennej rutyny i miejsca, które mimo wszystko, stało się dla nich namiastką bezpieczeństwa. Trudno pogodzić się z myślą, że cała praca włożona przez pracowników schroniska, wolontariuszy, opiekunów oraz same psy może zostać zaprzepaszczona, zanim zdążą dostać swoją szansę na dom - opisuje Stowarzyszenie Płock Przyjazny Psom.
Rozpoczęto więc intensywne poszukiwania domów lub domów tymczasowych dla czworonogów.
- Apelujemy do mieszkańców Płocka o pomoc. Czasem wystarczy jedna osoba, jeden telefon i jedno zdanie: „chcę go poznać”, aby całe życie zwierzęcia zmieniło się na lepsze. Czas ma dziś ogromne znaczenie. One naprawdę nie mają nikogo poza nami i wami - podkreślają wolontariusze.
Psiaki szukają domu. Poznajcie je lepiej
Zdziś
Ma osiem lat, waży ok. 35 kg i został wykastrowany. Jego stosunek do psów i ludzi jest raczej neutralny. Wolontariusze opisują go następująco:
To starszy, nieśmiały dżentelmen w typie owczarka niemieckiego. Jest nieco lękowy i kontakt z obcymi osobami budzi w nim duży niepokój. W pierwszym odruchu ucieka, chowa się lub szczeka, dlatego wymaga cierpliwego opiekuna, który zrozumie jego granice i będzie potrafił budować zaufanie powoli, bez presji. W stosunku do osób, które już zna, potrafi się otworzyć - bardzo cieszy się na ich widok, szuka w nich wsparcia, a po zapięciu smyczy z radością pędzi na spacer (choć to dla niego wciąż nowość).
Zdzisio nie szuka intensywnego życia - potrzebuje bezpiecznego kąta, rutyny i kogoś, kto po prostu będzie obok. Z pewnością odwdzięczy się spokojną obecnością, a jego zaufanie - gdy już się pojawi - będzie jednym z najcenniejszych darów.
Reda
To czternastoletnia suczka o spokojnym usposobieniu. Waży 14 kg, przeszła zabieg kastracji. Jej stosunek do ludzi oraz innych psów jest raczej pozytywny. Zgodnie ze słowami wolontariuszy:
To niewielka sunia o delikatnym charakterze, która w pierwszym kontakcie z człowiekiem może być nieśmiała i wycofana. Z czasem, gdy poczuje się bezpiecznie, otwiera się i sama zaczyna szukać zainteresowania, stając się czułą przyjaciółką. W trudniejszych chwilach, takich jak gwałtowne ruchy czy głośne dźwięki,
Reda szuka wsparcia u swojego opiekuna. Na smyczy chodzi perfekcyjnie, a spacery to dla niej prawdziwa przyjemność. to piesek pełen radości i oddania, zawsze z uśmiechem na pyszczku, ale z całą pewnością potrzebuje cierpliwości i zrozumienia, by w pełni zaufać.
Rames
To 7-letni energiczny samiec o neutralnym stosunku do ludzi i innych psów. Waży około 20 kg, był kastrowany. Wolontariusze opisują go jako:
Wesoły i energiczny, ale nieufny wobec ludzi. To pies, który potrzebuje czasu i przestrzeni. Wciąż uczy się, że człowiek może być kimś bezpiecznym. Nie szuka kontaktu od razu, podchodzi na swoich zasadach. Dotyk wciąż go przeraża, choć powoli robi postępy i zaczyna współpracować. Z innymi psami radzi sobie bardzo dobrze, jest wobec nich spokojny i przyjazny.
Dla Ramesa wolontariusze poszukują cierpliwego właściciela gotowego do zbudowania relacji od podstaw.
Pomoc potrzebna NA TERAZ
Zdziś, Reda i Rames będą musieli opuścić płockie schronisko już w piątek, 22 maja.
Wciąż jest jednak szansa, aby wcześniej znalazły "swojego człowieka" i kochający dom.
Osoby zainteresowane świadomą adopcją lub zostaniem domem tymczasowym mogą kontaktować się:
- ze Stowarzyszeniem przez media społecznościowe,
- pod numerami podanymi w ogłoszeniach,
- z biurem Schroniska w Płocku - osobiście lub pod numerem telefonu 24 361 68 23.
Szczegółowych informacji oraz pozostałych zwierzaków, które jak najszybciej potrzebują znaleźć nowy dom, możecie szukać TUTAJ.
Komentarze (0)