Reklama

Tajemnicze koty na ścianach. O co chodzi?

Opublikowano:
Autor:

Tajemnicze koty na ścianach. O co chodzi? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Najpierw pojawiały się głównie na ścianach budynków na starówce, potem tajemnicze malunki rozmnożyły się i teraz zagadkowe koty można spotkać w wielu punktach Płocka. Dziś znaleźliśmy kolejną wskazówkę do rozwikłania zagadki. Była… w trawie.

Najpierw pojawiały się głównie na ścianach budynków na starówce, potem tajemnicze malunki rozmnożyły się i teraz zagadkowe koty można spotkać w wielu punktach Płocka. Dziś znaleźliśmy kolejną wskazówkę do rozwikłania zagadki. Była… w trawie.

Już od kilku tygodni prowadzimy własne redakcyjne śledztwo, co i raz dokumentując miejsca, w których pojawiają się kolejne koty, czyli wykonane na ścianach za pomocą identycznego szablonu grafiki ze spacerującym kotem z podniesionym do góry ogonem. Na początku wąsate stworki pojawiały się głównie na ścianach budynków na starówce, ale później zauważyliśmy kolejne na murku przy Wyszogrodzkiej, koło byłego banku ING, na Zielonym jarze, Podolszycach, np. przy wejściu do Go Sport obok Auchan. Pod względem wielkości i kształtu wszystkie są takie same, różnią się tylko kolorami (te przy ratuszu - pewnie na znak solidarności z Ukrainą - pomalowano w barwy tego kraju). Na starówce był widywany koci szablon, oparty o ścianę, podobno są już płocczanie noszący koszulki z tajemniczymi kotami.

O co chodzi z tymi kotami? - pytają jak jeden mąż zaintrygowani płocczanie.

Do kotów nie przyznaje się ani Ratusz, ani żadna podlegająca mu miejska instytucja kultury. Nic o ich autorze ani przekazie nie wie też właściciel Zachęty (obok tego pubu na Grodzkiej widziano swego czasu oparte o ścianę szablony) ani Beata Jaszczak, szefowa stowarzyszenia OTO JA, inicjatorka festiwalu „Podwórko” związanego m.in. z akcją malowania murali. - Bardzo mi się podobają te koty - chwali pomysłodawców. - Nie wiem, kto za tym stoi, ale sądzę, że nie jest to żadna zorganizowana akcja, raczej czyjś samodzielny pomysł. Jestem bardzo ciekawa, jak to się rozwinie, może ktoś pokusi się o jakiś dialog, jakąś odpowiedź?

Zakaz... kupizmu?

Dziś w trawie odkryliśmy chyba kolejną wskazówkę. Oto wycięty z dykty szaro-czarny kot z dumnie zadartym do góry ogonem „spaceruje” na trawniku vis a vis zakładu energetycznego przy skrzyżowaniu Wyszogrodzkiej, Granicznej i Piłsudskiego. Obok niego stoi tabliczka „Zakaz kupizmu” i „rzeźba” z pianki montażowej wyobrażająca sporych rozmiarów psie odchody…

Ach, więc to tak! Pytanie tylko, czy tajemnicze koty „gościnnie” włączyły się w akcję zmuszania właścicieli czworonogów do sprzątania po swoich pupilach, czy też to właśnie protest wobec zapaskudzonych trawników stanowi właśnie istotę bytu ściennych stworzeń? Zwłaszcza że jak tak się przypatrzeć, to pojawiają się właśnie tam, gdzie płockie psy najchętniej podnoszą tylną łapkę...

Cóż, na odpowiedź trzeba będzie poczekać, bo autor (albo autorzy) zgrabnie bawi się z płocczanami w kotka i myszkę. Sprawdźcie więc, czy i w Waszym sąsiedztwie nie pojawiły się sympatyczne czworonogi z dumnie podniesionym ogonem! A może odkryliście jakąś inną wskazówkę?

Fot. Portal Płock

Na zdjęciach koty: 1 - przy Koziej,  2- na Małachowiance, 3-5- na Starym Rynku, 6- kot przy Auchan, 7 - przy Wyszogrodzkiej, 8-10 - szablon na trawniku vis a vis zakładu energetycznego




UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE