Roman Siemiątkowski, radny miasta i były wiceprezydent Płocka, proponuje montaż sygnalizacji świetlnej w kolejnym miejscu – na skrzyżowaniu ulic Łukasiewicza i Nowowiejskiego.
– Zwracam się z prośbą o rozważenie możliwości montażu sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Łukasiewicza i Nowowiejskiego w sąsiedztwie Zespołu Szkół Ekonomiczno-Kupieckich – prosi Siemiątkowski.
Jak wskazuje radny, zgodnie z obowiązującą na tym skrzyżowaniu organizacją ruchu ulica Łukasiewicza jest podporządkowana ulicy Nowowiejskiego. Obowiązuje na niej znak STOP. Taka organizacja ruchu powoduje powstawanie, szczególnie w godzinach szczytu, długich korków.
– Ulicą Łukasiewicza poruszają się kierowcy jadący m.in. z Orlenu, Akademii Mazowieckiej i innych firm i zakładów. Również na ulicy Nowowiejskiego występuje duży ruch pojazdów zmierzających z Osiedla Winiary (m.in. Wojewódzki Szpital Zespolony), jak również w stronę przeciwną, z ulicy Kolegialnej i Kwiatka.
– argumentuje Roman Siemiątkowski, który przekonuje, że włączenie się do ruchu pojazdów z ul. Łukasiewicza jest bardzo trudne i odbywa się niezwykle powoli.
Do tej propozycji ustosunkowano się w Urzędzie Miasta Płocka.
– W przedmiotowej sprawie dyrektor Wydziału Transportu Publicznego i Inżynierii Ruchu Drogowego zwrócił się pisemnie do dyrektora MZD w Płocku o dokonanie analizy w zakresie fizycznej możliwości budowy sygnalizacji świetlnej – z uwzględnieniem obszaru pasa drogowego i zlokalizowanych tam sieci – odpowiada Piotr Dyśkiewicz, wiceprezydent Płocka.
Jak się okazuje, MZD negatywnie zaopiniowało tę propozycję.
– W związku z opinią zarządcy drogi, na obecną chwilę nie jest planowana budowa sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Łukasiewicza z ulicą Nowowiejskiego – mówi wprost zastępca prezydenta Płocka.
Komentarze (0)