Reklama

Reklama

Strzelił do mężczyzny, który trzymał nóż. W programie Polsatu o sprawie z Płocka

Opublikowano: pon, 16 wrz 2019 08:21
Autor:

Strzelił do mężczyzny, który trzymał nóż. W programie Polsatu o sprawie z Płocka - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Stacja Polsat w programie „Państwo w państwie” powróciła do sprawy z 7 lipca 2018 r., kiedy to Jacek W. wyciągnął broń i postrzelił Grzegorza H., który z kolei trzymał w reku nóż. Wcześniej doszło do awantury. Jacek W. przebywa w areszcie i utrzymuje, że stanął w obronie kobiet, natomiast broni użył w obronie koniecznej.

Reklama

Stacja Polsat w programie „Państwo w państwie” powróciła do sprawy z 7 lipca 2018 r., kiedy to Jacek W. wyciągnął broń i postrzelił Grzegorza H., który z kolei trzymał w reku nóż. Wcześniej doszło do awantury. Jacek W. przebywa w areszcie i utrzymuje, że stanął w obronie kobiet, natomiast broni użył w obronie koniecznej.

Pan Jacek spędzał czas w jednym z lokali. Był 7 lipca 2018 r. Koleżanki pana Jacka zostają zaczepione przez inną kobietę. W kłótnię włącza się Grzegorz H. Dochodzi do rękoczynów. Grzegorz H., według relacji świadka, miał mocniej szarpnąć za koszulę jednej z kobiet, po czym odchodzi od stolika i po chwili wraca. Awantura trwa. Pan Jacek twierdzi, że Grzegorz H. podszedł do stolika, „kazał wyp...”, a także „groził pozbawieniem życia”, w dodatku stanął w taki sposób, że odciął drogę odejścia. Wtedy Jacek W. wyciągnął broń. Tłumaczy, że w ten sposób zamierzał przestraszyć napastnika i umożliwić sobie wyjście z lokalu. Grzegorz H. wraz ze znajomymi cofnęli się w stronę bramy, z kolei już przy samej bramie mężczyzna wyjmuje nóż. Wówczas Jacek W. korzysta z broni:

– Widząc ruch ostrza w swoją stronę, oddaje strzał. Precyzyjnie w nogę – opisano w programie, które emisja była 15 września.

[ZT]19633[/ZT]

Śledztwo

Jacek W. utrzymuje, że jego zamiarem było obezwładnienie napastnika. Także jego rodzina uważa, że strzelił, aby się bronić. Broń miał legalnie, uprawia strzelectwo sportowe.

Grzegorz H. miał nie pracować jako ochroniarz, przebywał w lokalu towarzysko. Wcześniej zwrócił uwagę Jackowi W., że zachowuje się zbyt głośno, wtedy rozpoczęła się awantura. Tak przedstawił sprawę policjantom. Tuż po samym zajściu śledczy przyjęli wersję pokrzywdzonego. Jacka W. aresztowano jako podejrzanego o usiłowanie zabójstwa.

Czy doszło do ataku nożem?

W programie stacji Polsat pojawia się kolejny element sprawy – nóż, który jest widoczny na nagraniu z monitoringu. Nagranie zostało ujawnione na dalszym etapie postępowania. Badania wykazały, że Grzegorz H. był pod wpływem alkoholu, marihuany i kokainy. Mężczyzna był również karany za bójkę na stadionie. Mimo wszystko płocka prokuratura odrzuciła wersję o obronie koniecznej, postawiła zarzut usiłowania zabójstwa, za który grozi nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Prokurator rejonowy, Norbert Pęcherzewski – w rozmowie z dziennikarką z programu "Państwo w państwie" – zaznacza, że nie doszło do ataku nożem.

– Mamy człowieka z nożem pod wpływem alkoholu, marihuany i kokainy – opisuje Agnieszka Zalewska z programu "Państwo w państwie".

– Który ucieka – dodaje prokurator.

– I atakuje nożem – uzupełnia dziennikarka.

– To jest pani pogląd – odpowiada Norbert Pęcherzewski. – Moim zdaniem nie atakuje.

– Człowieka, który ma pozwolenie na broń. Używa tej broni w sytuacji zagrożenia, jest trzeźwy - dopowiada Agnieszka Zalewska, z kolei Norbert Pęcherzewski podkreśla: – Pani redaktor wmawia mi cały czas coś, co nie wynika z akt sprawy. Nie jestem w stanie z panią rozmawiać, kiedy mówi pani, że Jacek W. był atakowany, a ja uważam, że nie był.

Ocena będzie należała do sędziego.

To nie koniec. Po oddaniu strzału -– zgodnie z przebiegiem wydarzeń przedstawionych w programie, – Jacek W. został obezwładniony i pobity przez znajomych i członków rodziny Grzegorza H. Kopano go w głowę, roztrzaskano na nim drewnianą donicę. Sąd stwierdził, że była to „obrona konieczna”. – Osoba, która na skutek strachu czy emocji uzasadnionych okolicznościami przekracza granice, nie podlega karze, bo takie są zapisy ustawowe – tłumaczyła Iwona Wiśniewska-Bartoszewska z Sądu Okręgowego w Płocku w programie stacji Polsat.

Jacek W. przebywa w areszcie od 15 miesięcy. Przed Sądem Okręgowym w Płocku trwa proces w tej sprawie.

 

Fot. Kadry z programu "Państwo w państwie"

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (49)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.