Reklama

Straty finansowe. Radni się ulotnili...

Opublikowano:
Autor:

Straty finansowe. Radni się ulotnili... - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości W środę przez trzy godziny prezesi i wiceprezesi kilku płockich spółek odpowiadali na pytania radnych w sprawie wyników finansowych za rok 2014. W trzech przypadkach poszło wręcz ekspresowo, ale i tak nie wszyscy radni dotrwali do końca dyskusji.

W środę przez trzy godziny prezesi i wiceprezesi kilku płockich spółek odpowiadali na pytania radnych w sprawie wyników finansowych za  rok 2014. W trzech przypadkach poszło wręcz ekspresowo, ale i tak nie wszyscy radni dotrwali do końca dyskusji.

W Ratuszu odbyło się wspólne posiedzenie komisji tworzonych przez płockich radnych: rewizyjnej, skarbu, budżetu i gospodarki finansowej oraz gospodarki komunalnej, które w całości poświęcono finansom i sytuacji w płockich spółkach miejskich w ubiegłym roku. Jak już pisaliśmy, jako pierwszy wypowiadał się Krzysztof Buczkowski z likwidowanego Cifalu, a tuż po nim o Komunikacji Miejskiej opowiadał jej wiceprezes Marcin Uchwał. Poinformował m.in., że nowa hala, która powstaje na terenie spółki, nie zostanie oddana do użytku we wrześniu, tylko w listopadzie.

- Budynek nie został jeszcze odebrany w całości – wyjaśniał Uchwał. - Na razie dopuszczono do użytku myjnię i stację kontroli pojazdów, natomiast z powodu błędów projektantów część warsztatowa wymaga poprawek. Do wymiany jest niewłaściwie zastosowany  materiał izolacyjny, czego doszukał się inspektor straży pożarnej.

Radnych zapewniono, że spółka z tego tytułu nie poniesie dodatkowych kosztów, a jedynie projektant hali. - Zgłoszenie poszło już do ubezpieczyciela – dodaje w rozmowie z nami Anna Kicińska, rzeczniczka Komunikacji Miejskiej. - Należność zostanie ściągnięta z jego polisy.

Straty szpitala św. Trójcy to 6 mln zł

Radni szczególnie dużo uwagi poświęcili sytuacji w Płockim Zakładzie Opieki Zdrowotnej. Straty za rok 2014 przekroczyły 6 mln zł. Ponoć w tym roku jest jeszcze gorzej.  - Czy to prawda, że strata za pierwsze półrocze 2015 roku to już około 5 mln zł? - dociekała przewodnicząca płockiego klubu Prawa i Sprawiedliwości Wioletta Kulpa.

Wiceprezes zarządu Marek Stawicki nie potwierdził ani nie zaprzeczył. - Sytuacja finansowa nie różni się od tej z roku poprzedniego – zakomunikował. Wyjaśniał, że dla szpitala ogromnym problemem są tzw. nadwykonania, co sprowadza się do tego, że NFZ płaci najpierw za zabiegi ratujące życie, a dopiero w drugiej kolejności i w ramach wolnych środków za te zaplanowane w harmonogramie. Stawicki ma jednak nadzieję, że przynajmniej część zaległych kwot NFZ jeszcze ureguluje (co zostałoby odnotowane jako przychód za 2015 rok).

Wiceszef Płockiego ZOZ-u podkreślał, że dochodowe dla spółki są poradnie specjalistyczne, oddział ortopedii i pediatrii (ten ostatni jednak nie w każdym roku), chirurgia jest „na zero”, za to deficytowe okazują się: psychiatria, ginekologia i interna.

Żywą dyskusję wywołał temat zatrudnienia w szpitalu i wynagrodzeń dla lekarzy. Obecnie w szpitalu Świętej Trójcy na etacie znajduje się 17 lekarzy, a 16 pracuje na umowę zlecenie (ze średnią płacą na poziomie 8 tys. zł), a są jeszcze kontraktowi (130 osób). - Zatrudniamy na zlecenie, ponieważ taką formułę często preferują sami lekarze, a nie ukrywam, że jest to dla nas tańsze rozwiązanie – tłumaczył Stawicki.

Część lekarzy z POZ na ul. Miodowej zamieniła umowę o pracę na kontrakt, co podobno nie wiązało się ze wzrostem pensji. Wiceprezes twierdził, że pensja na kontrakcie jest nawet nieznacznie niższa niż u pracownika na etacie, czemu z kolei nie mogła się nadziwić radna Wioletta Kulpa. Stawicki posłużył się przykładem pielęgniarek, z których tylko część pracuje w Szpitalu Świętej Trójcy w pełnym wymiarze godzin, reszta ma etat w innym miejscu i dorabia sobie do pensji podstawowej. Na podwyżki dla pracowników przeznaczono przeszło milion złotych.

Rozbudowa czy budowa nowego szpitala?

Największym wyzwaniem jest wyznaczenie kierunku rozwoju dla szpitala. Są dwie opcje, pozostanie w obecnej lokalizacji wraz z modernizacją lub budowa zupełnie nowego szpitala w innym miejscu. Na razie, jak podkreślał, obie pozostają równie prawdopodobne.

 

Wisła Płock - prawie 4,7 mln zł straty

Radni nie mieli żadnych pytań do prezesa SPR Wisły Artura Zielińskiego, krótki czas przy mównicy spędził też prezes Wisły Płock Jacek Kruszewski. Przyznał, że pomimo sukcesów sportowych, spółka zanotowała stratę w wysokości 4 mln 684 tys. zł (czyli i tak było lepiej niż w 2013 roku, kiedy ta kwota była większa o 2 mln zł). Wszystko z powodu utraty sponsora strategicznego, czyli PKN Orlen. Obecnie mają kilku mniejszych, próbują też łatać sytuację finansową transferami zawodników.

 

Jako ostatni wypowiadał się Stefan Kotlewski, prezes Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych, który pochwalił się sukcesem. Chodziło o nową nieckę na odpady, dzięki czemu płocczanie będą mieli spokój z tematem składowania śmieci na 15-18 lat, a może nawet na 50 lat. Wszystko zależy od rządowych uregulowań dotyczących odpadów, które będzie trzeba spalać w specjalnych instalacjach. - Niektórzy nie dowierzali, że uda się nam wybudować rynnę kobiernicką na terenie bagiennym. Ci, którzy jeszcze nie wierzą, zapraszam na miejsce. Niech sami się przekonają, że dno pozostaje suche.

Radni ulatniali się z auli...

Wraz z upływem czasu zmniejszała się liczba radnych - co i rusz ktoś dyskretnie opuszczał aulę. I chociaż o sprawach miejskich spółek, o których losie decyduje właśnie rada miasta,  powinno słuchać 19 rajców, pod koniec spotkania te szeregi znacznie się przerzedziły.  Aulę opuścili przed czasem: Tomasz Kolczyński (wiceprzewodniczący komisji skarbu, budżetu i gospodarki finansowej), Małgorzata Struzik, Artur Jaroszewski, Iwona Jóźwicka, Joanna Olejnik (przewodnicząca komisji skarbu, budżetu i gospodarki finansowej), Iwona Krajewska i Barbara Smardzewska-Czmiel. Dotrwali: Michał Twardy, Artur Kras, Lech Latarski, Michał Sosnowski (nie należy do żadnej z komisji, które miały obradować), Daria Domosławska, Wioletta Kulpa, Marcin Flakiewicz, Tomasz Maliszewski i Tomasz Korga. Nie przyszli: Jacek Jasion, Leszek Brzeski (który płynie tratwą do Gdańska w ramach obchodów 35. NSZZ Solidarność) i Piotr Szpakowicz.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE