Spory mróz nie zniechęcił dużej grupy sympatyków siatkówki do sobotniej wizyty w hali Chemika, gdzie gospodarze podejmowali "Tramwajarzy" ze stolicy. Przed tym spotkaniem siatkarze z Płocka zajmowali trzecie miejsce w tabeli, mając tyle samo punktów co dwie pierwsze drużyny. W poprzednim meczu odnieśli cenne, wyjazdowe zwycięstwo z nniepokonanym loderem tabeli Kartpolem Kobyłka.
W sobotę KPS, którego głównym sponsorem jest Orlen, rozpoczął świetnie. Wygrywał 10:4, więc trener rywali poprosił o czas. Nie pomogło, przewaga rosła. Po raz pierwszy po kontuzji i długiej rekonwalescencji na parkiecie pojawi się przyjmujący Stanisław Dróźdż. Po serii świetnych zagrywek Przemysława Czado i bloków Bartłomieja Dorosza gospodarze wygrali seta aż 25:8.
W drugiej partii nastąpiło kilka zmian w składzie, zespół się nieco rozkojarzył słabą postawą młodzieży z MOS Wola, a rywale zaczęli grać skuteczniej. Punktowali zwłaszcza ze środka, wygrywali 3:0, 14:12, 20:19. W końcówce KPS odskoczył po dwóch asach Kacpra Bobrowskiego i wygrał seta do 22.
Trzeci set to znów całkowita dominacja podopiecznych trenera Marcina Lubiejewskiego. Pogromu nie było, ale poprawna gra na pełnej koncentracji wystarczyła, by wygrać seta do 15 i cały mecz 3:0.
MVP spotkania został środkowy KPS Bartłomiej Dorosz. W nagrodę otrzymał statuetkę, a także voucher, który od początku sezonu funduje płocka Galeria Mazovia.
Po tym meczu liderem został KPS, ale w tabeli panuje duży ścisk, a Kartpol ma na dodatek 1 mecz zaległy. Już za tydzień rywalem KPS będzie bardzo mocna, trzecia w tabeli ProNutiva SKK Belsk, która w pierwszej rundzie wygrała w Płocku 3:1. Czas na rewanż!
KPS Płock - MOS Wola Tramwaje Warszawskie 3:0 (25:8, 25:22, 25:15)
KPS: KPS: Komar, Chausow, Czado, Dróżdż, Dobrolubow, Dorosz, Bulira (l), Bobrowski, Lewicki (l), Winkler, Ledzion, Romanutti, Polus, Baranowski
Komentarze (0)