Reklama

Reklama

Protest. Rada osiedla wybrana niezgodnie z prawem?

Opublikowano: wt, 6 cze 2017 15:38
Autor:

Protest. Rada osiedla wybrana niezgodnie z prawem? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mieszkańcy Radziwia domagali się unieważnienia wyborów do rad osiedla. Ich zdaniem, głosowanie nie przebiegało zgodnie z prawem.

Reklama

Mieszkańcy Radziwia domagali się unieważnienia wyborów do rad osiedla. Ich zdaniem, głosowanie nie przebiegało zgodnie z prawem.

Wybory do rad mieszkańców osiedli nie cieszą się zbyt dużą frekwencją, ale w jednej dzielnicy sytuacja jest zupełnie inna. Na Radziwiu kart do głosowania w pewnym momencie zabrakło, a dostarczenie nowych zajęło około godziny. W tym właśnie tkwi źródło protestu. Część mieszkańców uznała to za niedozwolone przerwanie głosowania i złożyła protest w Miejskiej Komisji Wyborczej. W przesłanym piśmie wskazano że komisja wyborcza nie dopełniła obowiązków i nie zapewniła odpowiedniej liczby kart, a potem nie przedłużyła głosowania o czas, w którym nie było możliwe oddanie głosu.

Jak twierdzą protestujący, głosowanie nie było możliwe po ostatniej mszy w pobliskim kościele. Owe kilkadziesiąt osób, dla których nie było kart, nie czekało na ich dowiezienie i poszło do domu. W wyborach o tak niskiej frekwencji wybór kandydata może zależeć od kilku, a nawet jednego głosu! Taką argumentację przyjęli też protestujący, w związku z czym domagają się uznania nieważności wyborów. Protest został jednak odrzucony.

- Przez ok. 40 minut kart nie było, ale  po zakończeniu głosowaniu zostało jeszcze około 70 kart do głosowania, więc była możliwość oddania głosów. Taką opinię przedstawił nam prawnik - wyjaśnia Iwona Krajewska, przewodnicząca Miejskiej Komisji Wyborczej. - Zgodnie z ordynacją, każda komisja miała określoną liczbę kart do głosowania. Jest to 15% liczby uprawionych do głosowania na danym obszarze. Kilkukrotnie karty były dowożone, ponieważ komisja ma obowiązek zgłosić, jeśli na stanie zostanie 20% kart. Karty były dowożone też w inne miejsca i kierowca nie był w stanie być na czas. 

W związku z tym, że po zakończeniu głosowania komisja miała jeszcze kilkadziesiąt wolnych kart, a więc każdy, kto chciał, mógł oddać głos,  protest uznano za niezasadny. Nie dopatrzono się złamania zapisów płockiej ordynacji wyborczej - wybory do rady osiedlowej na Radziwiu uznano więc za ważne. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (15)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.