Reklama

Reklama

Pracownicy płockiej Energi protestują. Władze wskazują, że zarobki są bardzo wysokie [ZDJĘCIA]

Opublikowano: pon, 26 kwi 2021 19:11
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Od jesieni trwa pat negocjacyjny między płockimi pracownikami Energi a zarządem. Strony nie mogą dogadać się co do kształtu nowego Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Poprzedni został wypowiedziany przez pracodawcę we wrześniu 2020 roku, bo, jak tłumaczą w spółce, "znacznie odbiegał on od standardów obowiązujących w innych spółkach Energi z Grupy ORLEN i był krzywdzący dla pozostałych pracowników". Związkowcy widzą to jednak inaczej. Mówią o nieprzestrzeganiu porozumień i zwolnieniach pracowników.

Reklama

W poniedziałek o 15:00 grupa kilkudziesięciu aut z ok. 200 pracownikami Energi z Płocka, ale też Torunia, Grudziądza czy Olsztyna, ruszyła pod płocką siedzibę PKN ORLEN przy ul. Chemików. Nie było pirotechniki, palenia opon, a tylko krótkie przemówienia związkowców. Chodziło raczej o demonstrację siły, bo w środę 28 kwietnia strony po raz kolejny usiądą do stołu. A jest co negocjować. 

Biuro prasowe Energi Operator tłumaczy, że w Płocku zarobki są dużo lepsze, niż w pozostałych spółkach w innych częściach kraju - średnia płaca w Płocku ma wynosić 10 tys. złotych brutto

- Średnie wynagrodzenie w płockim oddziale Energi Operatora wynosi ponad 10 tys. złotych i jest o 30 proc. wyższe niż wynagrodzenie na tych samych stanowiskach w pozostałych oddziałach Energi Operatora, a także aż o 86 proc. wyższe niż przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w 2020 r. (dane GUS). Tylko w roku 2020 r. średnie wynagrodzenie w płockim oddziale spółki wzrosło prawie o 13 proc. w stosunku do 2019 r. Co istotne, dotychczasowy ZUZP przewidywał wypłaty premii i nagrody rocznej niezależnie od wyników prac - tłumaczy biuro prasowe Energi. 

Energa zarzuca płockim pracownikom odrzucanie kolejnych propozycji i brak wysuwania konstruktywnych rozwiązań. Od grudnia 2020 roku negocjacje prowadzone są przez mediatora. 

- Pracodawca zgłosił także swoją otwartość, jeśli chodzi o prowadzenie dalszych rozmów aż do osiągnięcia kompromisu. Pracodawca zaproponował m.in. ekwiwalentne przeliczenie dotychczas wypłacanego wynagrodzenia składającego się z wielu dodatków na jedno wysokie wynagrodzenie zasadnicze oraz zagwarantował premie i nagrodę roczną uzależnione od realizacji celów - dodaje Energa.

Związkowcy widzą to inaczej

Tuż po godz. 15:00 kilkadziesiąt aut, większość z nich z przyczepionymi kartkami "Nie oddamy Energi" ruszyło spod siedzimy firmy przy ul. Wyszogrodzkiej w kierunku siedziby PKN ORLEN przy ul. Chemików. Tam przez blisko kwadrans przemawiali związkowcy. Wskazywali, że chodzi o zachowanie miejsc pracy.

- Doskonale wiemy, że nie można wyrazić zgody na model, który proponuje nam pracodawca. Nie możemy pozwolić na to, żeby sektor energetyczny przestał istnieć, żeby stał się podgałęzią sektora paliwowego - mówiła Edyta Górecka przewodnicząca Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Energetyki Płockiej i Przewodnicząca Rady OPZZ w Płocku i powiatu płockiego. - Niestety, to co się dzieje wskazuje na to, że nie będzie nam łatwo zachować naszą tożsamość. Będziemy się spotykać z coraz licznijszymi atakami, będą łamane porozumienia, które do tej pory funkcjonują w naszej Grupie. 

Głos zabierało kilku przedstawicieli związkowców, którym towarzyszyły dźwięki syren. Dziękowali zgromadzonym i wskazywali, że są związkowcy są wyrazem nastrojów i emocji załogi. Zapewniali także, że nie dopuszczą do zastępowania wykwalifikowanych pracowników "misiewiczami". Podkreślali swoją determinację. 

W rozmowie z nami związkowcy podkreślają, że strona społeczna przedkładała kilka propozycji rozwiązania problemu. 

- Wychodząc naprzeciw największej bolączce pracodawcy, czyli wzrostu wynagrodzeń związanego ze wzrostem płacy minimalnej, przedłożyliśmy propozycję zamrożenia tych wzrostów, czyli tabelę kwotą. Ta propozycja została odrzucona, tak jak każda kolejna składana przez stronę społeczną. Pracodawca za każdym razem brnął w to, że jedynym możliwym rozwiązaniem jest przyjęcie ZUSP-u, który obowiązuje dla spółek PKN ORLEN. Nie ORLENu, a spółek - mówi w rozmowie z nami Edyta Górecka.

Przyznaje jednak, że średnie wynagrodzenie w płockiej Enerdze może sięgać 10 tys. złotych brutto. 

- Taka płaca rzeczywiście może być. Nieprawdą jednak jest to, że wszyscy pracownicy dostawali podwójne wynagrodzenia. Dopiero wzrosty płacy minimalnej w dwóch ostatnich latach spowodowały, że pracownicy Energi zaczęli dostawać tak duże wynagrodzenia. One były nieporównywalne z innymi. Większość pracowników była na dole "widełek", więc otrzymywała wzrosty wynagrodzenia, ale nie dotyczy to wszystkich pracowników - mówi Górecka. 

W Enerdze wskazują też, że coroczne wzrosty płac są niewspółmierne do warunków na rynku. Średnie pensje z 2020 roku są o 13 proc. większe niż te z 2019. 

- W 2017 roku umówiliśmy się, że będziemy ujednolicali wynagrodzenia w Grupie - w Płocku, Koszalinie, Toruniu, Słupsku. Niestety tak się nie stało. Złamano zapisy porozumienia, które podpisywał prezes Obajtek, jeszcze jako prezes Energi - wskazuje Jarosław Szunejko, przewodniczący branżowych związków zawodowych z Olsztyna i przewodniczący Wojewódzkiej Rady OPZZ województwa warmińsko-mazurskiego. - Nie jesteśmy przeciwnikami ujednolicania płac w grupie, ale na takich zasadach, na jakie umówiliśmy się w porozumieniu. 

Jak mówi Górecka, zapisy poprzedniego porozumienia dają czas na ujednolicenie zasad do 2023 roku. 

W środę strony znów usiądą do stołu 

Ostatnia tura negocjacji odbyła się zaledwie tydzień temu, 19 kwietnia. Związkowcy oczekują propozycji ze strony pracodawcy. Chcą rozmawiać z osobami decyzyjnymi, najlepiej z samym prezesem Danielem Obajtkiem. Co jeśli propozycja którą usłyszą 28 kwietnia ich nie usatysfakcjonuje? Jak mówią, są w stanie zaakceptować propozycję, która przewiduje mniejsze wzrosty wynagrodzeń - zgodnie z tabelą, która jest niezależna od płacy minimalnej.

- Organizacje płockie w imieniu pracowników taką deklarację złożyły. W porozumieniu z 2017 roku umówiliśmy się, że będziemy co roku się spotykali i określali wzrost wynagrodzeń w całej grupie. Tak też robimy - mówi Jarosław Szunejko. - Zapisy układu płockiego odbiegają od pozostałych w grupie. Rozumiemy to i jest tu absolutnie pole do porozumienia i tego chcemy. Tyle, że na zasadach, na które się umówiliśmy, a pracodawca zdaje się tego nie pamiętać. 

Związkowcy boją się jednak, że dojdzie do zwolnień. 

- Trwają negocjacje, a w międzyczasie pojawiła się propozycja nowego modelu. Ten model przewiduje redukcję etatów, zwolnienia pracowników. Trudno na dziś powiedzieć ile osób zostanie zwolnionych. Pracodawca cały czas twierdzi, że trwają konsultacje. Nie możemy się dowiedzieć żadnych konkretów - 

Jak dodaje Szunejko, redukowane są etaty wysoko wykwalifikowanych pracowników. 

- To niebezpieczne z punktu widzenia realizacji procesów energetycznych. Naprawdę nie jesteśmy w stanie zrozumieć co przyświeca pracodawcy. To pracownicy z wykształceniem wyższym, kierunkowym. Niestety, pracownicy na stanowiskach politycznych zostają - rozkłada ręce. 

Czy strony dogadają się w środę? 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (24)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    kkkk

    Podawanie średniej pensji brutto to jak podawanie długości penisa z kręgosłupem. Niech podadzą medianę zarobków netto i ile zarabiają prezesi....

  • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    nowy

    A może niech się wezmą jeszcze za spółeczki które potworzone są przez cfaniaczków z kierownictwa obecnego bądź byłego i mają podzlecane roboty za ciężką kasę ciekawe może biuro bezpieczeństwa PKN powinno się temu przyjrzeć

  • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    obserwator

    cena za prąd jest bardzo wysoka. Pobrane środki za prąd od społeczeństwa trzeba rozdysponować. Kto bierze pieniądze - pracownicy. Jak mają więcej do dyspozycji to wyższe mają wynagrodzenia.. Zawsze byla nierówność ale takie zjawisko długa nie utrzyma się . Naród wyjdzie na ulice Dysproporcje są ogromne. Trzeba pamiętać . że sa emeryci którzy po 35 -40 latach pracy obecnie mają około 1900 zł emerytury a nawet i mniej. a za prąd muszą płacić.

  • 5 miesięcy temu | ocena +10 / -2

    ktos musi sfinansowac

    remonty f16...? ani jeden już POLSKI F16 nie lata?? wszystkie zostały skanibalizowane na częsći?....teraz wPolsce stacjonuje 35 amerykanskich f16 i 14 sztuk f15>>??, a polscy piloci tylko podają paliwo?

  • 5 miesięcy temu | ocena +12 / -3

    podobnież światowy dług rządu PIS

    przekracza juz 5 krotnie zadłużenie tego co zaciągnął Gierek...ale bal na tytanicu trwa w najlepsze? no to niech Energa płaci za dwie wieże w OSTROŁECE....strata 1,5 mld pln dzieki PIS?

  • 5 miesięcy temu | ocena +11 / -3

    już niedługo

    za trzymanie pieniędzy w banku będą dodatkowe opłaty...ten rząd już dawno zbankrutował!!! te programy typu 500 plus, poczta Sasina, znajomi Obajtka, ...rodzina radia maryja,......muszą być z czegoś finansowane?

  • 5 miesięcy temu | ocena +9 / -4

    POLSKA to bankrut

    Do dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej wpłynęło pismo od żołnierzy jednej z kompanii, którzy informują w nim przełożonych, iż do momentu rozliczenia zaległości finansowych powstrzymują się od wykonywania zadań służbowych. Rzecznik WOT przyznaje, że wypłaty należności finansowych dla żołnierzy obrony terytorialnej są „systemową słabością” tej formacji.

  • 5 miesięcy temu | ocena +14 / -3

    bo państwo POLSKIE nie isteniej

    to bankrut! Juz nawet nie płacą żółnierzom WOT... dlatego muszą Wam zabrać!!!

  • 5 miesięcy temu | ocena +7 / -2

    eee

    Ludzie, weźcie się za robotę a swoje prywatne sprawy załatwiajcie w swoim biurze. Tysiące, dziesiątki tysięcy ludzi mają problemy w pracy, ale nie blokują miasta...

  • 5 miesięcy temu | ocena +5 / -6

    Zwykły chłop

    Górnicy protestowali-źle, pielęgniarki protestowali-źle, nauczyciele protestowali-źle, przedsiębiorcy i rolnicy protestują-źle. Ludziom przeszkadza, że ktoś ma odwagę walczyć o lepsze jutro, sami zaś siedzą na d... i nic nie robią. Wielokrotnie wyższe zarobki namaszczonych prezesów już nikomu nie przeszkadzają?

  • 5 miesięcy temu | ocena +10 / -1

    Bogna z Kanady

    Szkoda, 30 lat tam pracowałam, za marne grosze. Tylko pocioty królika, nugusy śmietankę spijały.

  • 5 miesięcy temu | ocena +9 / -2

    Stef

    Może napisze ktoś z Energi że to nie prawda i że zarabia 3000 na rękę.

    • 5 miesięcy temu | ocena +2 / -0

      Znający temat

      Młodzi pracownicy dostają umowy obecnie na 3000 zł brutto, bez żadnych dodatków.

    • 5 miesięcy temu | ocena +3 / -0

      Pracownik

      Młodzi pracownicy nawet mniej....

  • 5 miesięcy temu | ocena +11 / -3

    Mieszkaniec

    Jak im nie pasują zarobki 10tys to niech zmienia pracę przyjdą osoby jakieś kompetentne co prędzej coś załatwia bo to co tam się dzieje to wola o pomstę do nieba niektórzy ludzie czekają 20 lat na podłączenie prądu na stałe a przecież mamy 21wiek

    • 5 miesięcy temu | ocena +5 / -5

      Pracownik

      Przyjdź, pokażesz co potrafisz. Jak przeżyjesz tydzień na sieci to będzie dobrze. Tylko najpierw musisz skończyć szereg szkół i kursów. A co do zarobków to średnio wszyscy jemy gołąbki, tylko jeden dostaje mięso a drugi kapustę. Pokaż tą osobę, która czeka 20 lat na podłączenie prądu kłamczuszku.

      • 5 miesięcy temu | ocena +5 / -0

        Huyan

        A ja czekam już dwa lata na podłączenie domu na działce 50 metrów teren nie uzbrojony, pierwsze 14 miesięcy przełożone o kolejne 6 miesięcy i teraz 4 miesiące za dwa tygodnie się kończy a skrzynki przyłonczeniowej brak. Do Energy ciężko się dostać kto temu winien a przez tel mówią że w realizacji I niby uczone głąby a prostej sprawy nie załatwią

      • 5 miesięcy temu | ocena +6 / -0

        Do Pracowmik

        Jak się ma ciepła posadkę to się nic nie widzi i olewa ludzi wszystkie warouki spełnione bo bez tego zakład energetyczny nawet nic by nie ruszył a jak się wszystko zrobiło i opłaciło to zakład olał bo nie było w żaden s osób możliwości z ich strony podłączenia i rozwiązali umowę ale kase tyle lat trzymają i ty mnie nazywasz klamczuszkiem? Tam nie ma z kim rozmawiac

  • 5 miesięcy temu | ocena +9 / -3

    gaga

    może niech wystawią rachunki za prąd bo już mają dwa miesiące opóżnienia.

    • 5 miesięcy temu | ocena +4 / -0

      Obrót

      Wystawiliby, gdyby szefowie ciągle nie zmieniali systemów informatycznych, które kupowane są za ogromne pieniądze inie działają.

  • 5 miesięcy temu | ocena +17 / -6

    Huyan zalogowany

    Należało by się wziąć za robotę i szanować resztę społeczeństwa, bo ludzie na podłączenie prądu czekają latami ajak się doczekają to słono płacą. ENERGA do likwidacji

    • 5 miesięcy temu | ocena +1 / -2

      MS

      A jak myślisz, dlaczego? Kto tworzy te procedury i ogranicza pieniądze na inwestycje?

  • 5 miesięcy temu | ocena +26 / -1

    NN

    Statystycznie i koń i kura mają po trzy nogi. Jestem ciekaw ile zarabiają fizyczni i ilu władców mają nad sobą. W Orlenie też rozrzut zarobków jest gigantyczny, dół wcale nie rewelacyjnie, ale im bielszy kołnierzyk, tym więcej, dużo więcej.

    • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -4

      fred

      było się trzeba uczyć. wsiadaj z powrotem na widlaka, albo bierz się za szczotkę. nie po to białe kołnierzyki się uczyły żeby zarabiać tyle co ty. inna sprawa, że bez takiego białego kołnierzyka nie odnalazł byś się na swoi widlaku i na swojej szczotce. ale ty ze swoim wykształceniem (wysoce prawdopodobne, że zawodowym) nie jesteś tego świadomy. to, że nie zarabiasz to tylko twoja wina i zasługa. nie białego kołnierzyka z orlenu czy energi.