Reklama

Pomysły na nabrzeże wiślane.Który lepszy?

Opublikowano: wt, 30 kwi 2013 13:58
Autor:

Pomysły na nabrzeże wiślane.Który lepszy? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Co miasto chciałoby zrobić nad Wisłą? Dwa diametralnie różne pomysły na zagospodarowania nabrzeża wiślanego to pierwszy z tematów dzisiejszej sesji rady miasta.

Co miasto chciałoby zrobić nad Wisłą? Dwa diametralnie różne pomysły na zagospodarowania nabrzeża wiślanego to pierwszy z tematów dzisiejszej sesji rady miasta.

Jako pierwszy głos zabrał dyrektor ratuszowego Wydziału Strategii Rozwoju Miasta, Urbanistyki i Architektury Leszek Narkowicz. Przedstawił wstępne plany zagospodarowania nadbrzeża wiślanego. – Przygotowaliśmy dwa warianty. Jeden jest ekstensywny, zakładający minimalną ingerencję w stan istniejący obecnie – tłumaczył Leszek Narkiewicz. – Drugi, intensywny, przewiduje bardzo poważne zmiany w wyglądzie i zagospodarowaniu całego nadbrzeża. Może on być podstawą do przeznaczenia sporych fragmentów nadbrzeża Wisły jako terenów inwestycyjnych.

W dyskusjach na temat zagospodarowania nadbrzeża wiślanego brali udział przedstawiciele Klubu Żeglarskiego Morka, ponieważ cała koncepcja opiera się w dużej mierze na wykorzystaniu części zagospodarowanej przez żeglarzy. W planach jest również rozbudowa Morki.

– Byłem pomysłodawcą i inicjatorem zwołania nadzwyczajnej sesji rady miasta poświęconej zagospodarowania wiślanego – powiedział radny SLD Wojciech Hetkowski, który jako pierwszy zabrał głos w dyskusji. – Cieszę się, że wykonano milowy krok, bo tum jest bez wątpienia porozumienie się z klubem Morka i plan zagospodarowania portu jachtowego. Niestety, smuci mnie fakt, że nie bardzo widzę pomysł na zagospodarowanie reszty terenu, poczynając od PTW, a na Brzeźnicy kończąc. Jeśli skupimy się wyłącznie na porcie jachtowym, nie możemy liczyć na to, że pływający po Wiśle żeglarze zawiną do portu w Płocku. Trzeba zrobić wszystko, aby nasze miasto w końcu zwróciło się w stronę Wisły, jednocześnie stając się miastem turystycznym.

Radny Hetkowski podkreślał, że trzeba zrobić wszystko, aby stworzyć wśród Polaków modę na Płock. Nie może ona jednak opierać się jedynie na dwóch-trzech festiwalach. Nawet, jeśli cieszą się one wielką popularnością w całym kraju i przyciągają ludzi z różnych stron Polski, to stanowczo za mało. – Kiedy festiwale się kończą, ludzie wracają do domów i zapominają o naszym mieście. A nie na tym to wszystko polega – przekonywał Wojciech Hetkowski. – Musimy pomyśleć o zabudowaniu nadbrzeża małą architekturą, ciągami spacerowymi, czy elementami zieleni.

Mirosław Milewski przypomniał, że zagospodarowywanie nadbrzeża wiślanego trwa już kilkanaście lat. – Pełne zagospodarowanie nadbrzeża wiślanego może potrwać jeszcze nawet paręnaście lat – przyznał radny Milewski. – Może zabrzmi to paradoksalnie, ale chcę powiedzieć dziękuję. Za to, że może wreszcie skończy się zohydzanie nadbrzeża jako atrakcji turystycznej. Mam nadzieję, że kształtowanie w innych miejscach kraju mody na Płock stanie się naszym wspólnym przedsięwzięciem.

O ile Wojciech Hetkowski cieszył się z włączenia do koncepcji żeglarzy związanych z Morką, Mirosław Milewski podkreślił, że uważa to za błąd. Jego zdaniem bowiem nie należy przeznaczać publicznych pieniędzy na inwestycję, która na pewno nie będzie generowała żadnych zysków. A za taką właśnie inwestycję należy uznać rozbudowę Morki.

Przewodniczący Rady Miasta Artur Jaroszewski przyznał, że jest zwolennikiem tej koncepcji. Przypomniał jednak, że miasto jest w trakcie realizacji lub tuż przed rozpoczęciem wielu bardzo poważnych inwestycji. Dodał jednocześnie, że chciałby poznać dokładny biznes-plan wszystkiego co powstawać ma nad Wisłą. - Wszyscy dokładnie wiemy, że mamy pecha do realizowanych w tej części miasta inwestycji – mówił Artur Jaroszewski. – Amfiteatr trzeba było remontować zanim został oddany do użytku. Molo i związane z nim problemy to temat, który jest znany każdemu. Nie chciałbym, aby kolejna rzecz, która powstanie na nadbrzeżu wiślanym, okazała się równie problematyczna.

O potrzebie budowania ścieżki rowerowej, która mogłaby połączyć Sobótkę z nowym mostem na Wiśle mówił radny Piotr Nowicki z SLD. Podkreślił, przy tym, że o tej inwestycji mówi się już od dawna, ale wciąż nic w tej sprawie się nie robi. Dodał jednocześnie, że przyjęcie dyskutowanej na sesji koncepcji oznaczałoby zgodę na funkcjonowanie molo w obecnym jego kształcie. – A na to mojej zgody nigdy nie będzie – zakończył radny Nowicki.

Wojciech Hetkowski podkreślił, że warto zrobić wszystko, aby promować brzeg Wisły jako miejsce, którym powinni zainteresować się prywatni sponsorzy. Aby to było możliwe, należy jednak pokazać, że władze miasta interesują się tym miejscem.

Inżynier budownictwa Jan Wyrębkowski, który zabrał głos w dyskusji jako przedstawiciel mieszkańców, zwracał uwagę na zagrożenia związane zarówno z usytuowaniem w bezpośrednim sąsiedztwie Płocka zakładu stwarzającego wielkie zagrożenie, czyli Orlenu. Drugim zagrożeniem jest sama Wisła, która – jego zdaniem – powinna zostać uregulowana, aby nie stanowiła zagrożenia dla najniżej położonych dzielnic Płocka.

Podsumowujący dyskusję prezydent Andrzej Nowakowski podziękował radnym za dyskusję, w której każdy z mówców wyrażał swoje poglądy, nadzieje i obawy. Każde z wystąpień było jednak wyjątkowo merytoryczne i wnosiło coś nowego. Dziękował również Janowi Wyrębkowskiemu. Podkreślił, że jego koncepcja jest wprawdzie interesująca, ale jej realizacja pochłonęłaby mnóstwo pieniędzy nie tylko z budżetu miasta, ale również z budżetu centralnego.

Zobacz, jak mogłoby wyglądać nabrzeże wiślane w naszej

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE