Reklama

Reklama

Polityczki Lewicy: Można doić Państwo nie będąc prezesem. Tak jak w Płocku [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kobiety Lewicy, zajmujące się polityką, ruszyły w Polskę, by spotykać się z rodakami pod hasłem "Zrobimy to lepiej!". W sobotnie popołudnie zawitały na płockie Tumy.

Reklama

Polityczki Lewicy zamierzają odwiedzić kilkadziesiąt miast, start nastąpił w sobotę w Mińsku Mazowieckim, a Płock miał nr 2 na trasie.

- Żeby zmiana w Polsce mogła się dokonać, musimy o niej rozmawiać! Musimy rozmawiać o tym, co Wam się podoba, a co nie. Musimy słuchać tego, co mówicie! Musimy wiedzieć, czego oczekujecie, o czym marzycie! - tłumaczą w Lewicy.

Będą więc rozmowy o drożyźnie w sklepach, o prawach kobiet, o świeckim państwie, o systemie ochrony zdrowia, edukacji. A do tego specjalna urna, do której będą zbierane pomysły mieszkańców na Polskę. 

W Płocku spotkanie odbyło się przy pomniku Ludwika Krzywickiego. Na tle Wisły stanęły posłanki: Małgorzata Prokop – Paczkowska, Dorota Olko, Joanna Scheuring-Wielgus, Beata Maciejewska, Katarzyna Kotula oraz dyrektor biura Klubu Parlamentarnego Lewicy Paulina Piechna – Więckiewicz.

- Cieszę się, że panie polityczki przyjechały do Płocku - mówił na wstępie płocki działacz Lewicy Adrian Brudnicki. - Chciałbym, by prezydentem Płocka została kobieta.

Posłanki tłumaczyły, że akcja "Zrobimy to lepiej!" spowodowana jest faktem, że w Polsce dzieje się bardzo źle. Także dlatego, że za mało jest kobiet w polityce. Stąd projekt ustawy parytetowej autorstwa Lewic, zakładający ukłąd 50:50 kobiet i mężczyzn na listach wyborczych.

- My, kobiety, chcemy równych płac, praw do edukacji i do aborcji, tak, jak w innych krajach europejskich - apelowała Małgorzata Prokop - Paczkowska.

Katarzyna Kotula wytoczyła działa największego kalibru, wracając do głośnego w ostatnim czasie tematu nepotyzmu w PiS, Lewica utworzyła specjalną mapę, listę osób zatrudnionych "z nadania".

- Płock też nie jest wolny od krewnych i znajomych królika. Zatrudniani są radni, prezydenci. Nie trzeba być dyrektorem czy prezesem, by doić Państwo. Tak jak w Płocku - grzmiała Kotula i wyliczałą nazwiska: Kulpa, Modliborski, Flakiewicz, Milewski, Aleksandrowicz...Posłanka zapewniałą, że gdy Lewica dojdzie do włądzy, położy kres nepotyzmowi. 

Goście zaprosili nieliczną grupę zebranych na dalsze rozmowy już na luzie na kocach na trawie, z wachlarzami w ręku.

W niedzielę polityczki Lewicy zaplanowały wizytę w Siedlcach i Radomiu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy