Reklama

Reklama

POKiS. 190 imprez, 114 tysięcy uczestników

Opublikowano: wt, 8 wrz 2015 23:21
Autor:

POKiS. 190 imprez, 114 tysięcy uczestników - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki oraz Płocka Lokalna Organizacja Turystyczna pokusiły się o podsumowanie całego sezonu. Jak dużą popularnością cieszyły się poszczególne imprezy? Które się udały, a które mniej?

Reklama

Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki oraz Płocka Lokalna Organizacja Turystyczna pokusiły się o podsumowanie całego sezonu. Jak dużą popularnością cieszyły się poszczególne imprezy? Które się udały, a które mniej?

W czasie wtorkowego spotkania w Kinie za Rogiem podsumowującego ostatni rok działalności POKiS-u najwięcej było podziękowań dla wolontariuszy. Wszystko opisano w samych superlatywach, tylko czy faktycznie tak było? Dyrektor Artur Wiśniewski zwracał uwagę, aby nie traktować frekwencji jako nadrzędnego czynnika świadczącego o sukcesie bądź porażce poszczególnych wydarzeń. – Nie kierujemy się wyłącznie popularnością, bo ta nie zawsze pokrywa się z wartością artystyczną – tłumaczył takie, a nie inne wybory.

- Cieszy nas przyjmowanie zaproszeń przez gwiazdy, to nie dzieje się ot tak – mówiła z kolei Marta Stempnowska, nowa wicedyrektorka POKiS-u. – Na coś takiego trzeba zapracować, mieć już wyrobioną markę.

POKiS organizuje około 190 imprez w ciągu roku, na co idą miliony złotych. Najwięcej osób zgromadził Jarmark Tumski (ok. 50 tys. osób), którego organizacja wzbudziła w tym roku sporo kontrowersji. Jedni organizatorzy, jak Muzeum Mazowieckie, powrócili, a inni odeszli, co dotyczy Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego. Do sprawy nie wracano podczas konferencji.

Drugi pod względem frekwencji jest lipcowy Audioriver, który przyciągnął na płocką plażę 27 tys. festiwalowiczów. Zaledwie jedną trzecią z tego może pochwalić się jubileuszowy Reggaeland (9 tys. osób). Wychodzi na to, że zaczynamy nową reggaelandową tradycję, jaką będzie odbywający się dzień wcześniej koncert Reggae Debiuty, konkurs dla młodych zespołów wiernych gatunkowi, czego nie było w roku ubiegłym. Zwycięski zespół Johny Rockers zyskał możliwość nagrania własnej płyty i występu przed publicznością na jednym z czołowych festiwali reggae, Ostróda Reggae Festival. Jednak i tu można dodać łyżkę dziegciu. Pożegnano się bowiem w dość dyskusyjny sposób po kilku latach współpracy z dotychczasowym dyrektorem artystycznym Grzegorzem Żaglewskim, zastępując go Darkiem „Maleo” Malejonkiem.

POKiS ma spore powody do zadowolenia jeśli chodzi o Summer Fall Festival. W ostatni weekend bawiło się na nim ok. 8 tys. fanów cięższych i trochę lżejszych rockowych brzmień, który wypadł znacznie lepiej niż przed rokiem. Artyści nie zawiedli i nie szczędzili ciepłych słów. Ciut słabiej pod względem frekwencji wypadły Polish Hip Hop Festival i Vistula Folk Festival (odpowiednio 7 i 6 tys. uczestników) czy Rynek Sztuki (4 tys.). Wyjątkowo mizernie wypadła druga edycja Dnia Wisły na nabrzeżu (2 tys. osób), zmagająca się z konkurencją w postaci driftu na stadionie Wisły Płock i Noc Cygańska z zaledwie tysięczną publicznością.

Trzeba przyznać, że POKiS pod konferencję bardzo skrupulatnie odrobił „pracę domową”. Okazał się drobiazgowy w kwestii ilości polubień na Facebooku festiwali, ilości wzmianek i artykułów w mediach, danych o ilości osób korzystających z pola namiotowego, nawet krótkich cytatów z pochwałami z Facebooka od uczestników i gwiazd. Nie przedstawił jednak kosztów.

Artur Wiśniewski wspomniał, że festiwale organizowane są z myślą nie tylko o mieszkańcach. Równie istotne są osoby przyjezdne, stołujące się później w lokalnych restauracjach i zwiedzające miasto. Zwiększającego się ruchu w sezonie turystycznym dowodziła Iwona Krajewska, prezeska Płockiej Lokalnej Organizacji Turystycznej i radna miasta. – Jedna trzecia osób zjawiających się w naszym biurze przyjeżdża z zagranicy. Tylko w tym sezonie 6 tys. osób pytało o nasza ofertę, obiekty warte uwagi, prosiły o pokierowanie, a co istotne, szczególnie w okresach przed festiwalami. Podobają im się muzea, odnowiona Małachowianka, zachwycają się Wzgórzem Tumskim – wyliczała. W tym roku odpowiadała za organizację Muzycznych Czwartków na starówce, a co będzie w kolejnym, to już zależy od tego, czy pozyska środki finansowe. A może włączy się POKiS? – Nic, co dobre, bez naszego udziału na ogół się nie odbywa – z duma i uśmiechem odpowiedział Artur Wiśniewski.

- Może się czasem wydawać, że POKiS to jedno wielkie biuro koncertowe – podsumował dyrektor tej instytucji. Pod jej egidą działa ponad 20 zespołów muzycznych i teatralnych. Pytaliśmy, co dalej z „Akcją Animacją”, prezentującą ich dorobek. Na niektórych osiedlach świeciło pustkami. Według dyrektora POKiS, trzeba ją „przeformatować”, może nawet poszerzyć o większą ilość twórców. – Rzuciliśmy wędkę – cieszył się mimo wszystko. – Ale poskutkowało czy nie? – dopytujemy. – Poskutkowało, ale najwidoczniej nie wszędzie jednakowo.

Teraz nadszedł czas na przeprowadzkę z plaży pod dach. Wicedyrektor Radosław Malinowski zachęcał do śledzenia oferty na kolejne miesiące, odwiedzania Objazdowego Festiwalu Filmowego Watch Docs (do 7 października), kolejnych koncertów  ramach Alterstacji i Kawiarni Jazzowej, poświęconego twórczości Stefana Themersona Festiwalu SkArPa i na kolejne seanse w Kinie za Rogiem.

Fot. Karolina Burzyńska / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (12)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.