Reklama

Reklama

Podwyżki prądu odłożone, przynajmniej na razie. A co z miastem?

Opublikowano: czw, 20 gru 2018 15:07
Autor:

Podwyżki prądu odłożone, przynajmniej na razie. A co z miastem?  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kwestia znacznych podwyżek cen prądu od kilku tygodni dosłownie elektryzuje Polaków. Rząd zapewnia, że podwyżek dla zwykłych odbiorców nie będzie. Na rosnące ceny z niepokojem patrzą też samorządy, a niektórym zaproponowano wzrost stawki o kilkadziesiąt procent. Płock jest, przynajmniej na razie, w komfortowej sytuacji, bo przetarg na dostawy prądu miasto będzie musiało ogłosić dopiero za rok.

Reklama

Kwestia znacznych podwyżek cen prądu od kilku tygodni dosłownie elektryzuje Polaków. Rząd zapewnia, że podwyżek dla zwykłych odbiorców nie będzie. Na rosnące ceny z niepokojem patrzą też samorządy, a niektórym zaproponowano wzrost stawki o kilkadziesiąt procent. Płock jest, przynajmniej na razie, w komfortowej sytuacji, bo przetarg na dostawy prądu miasto będzie musiało ogłosić dopiero za rok. 

Temat cen prądu w nadchodzącym roku powinien interesować każdego. Podwyżki cen o kilkadziesiąt procent, a są ku temu przesłanki, wpłynęłyby na każdy budżet. Różnicę zobaczylibyśmy zapewne nie tylko na rachunkach domowych, ale też w sklepach czy usługach. 

Kwestia wprowadzenia podwyżek cen prądu w Polsce nie jest jednak taka łatwa. Nową stawkę musi zatwierdzić Urząd Regulacji Energetyki. Największe spółki energetyczne, w tym dostarczająca prąd płocczanom Energa, zwróciły się z taką prośbą. Urząd propozycji spółek nie przyjął i jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna" dał im czas do 3 stycznia na złożenie nowych wniosków. Od akceptacji stawki do wprowadzenia jej w życie muszą minąć dwa tygodnie. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że 1 stycznia obowiązywać będą jeszcze stare stawki. Co dalej? 

Rząd zapewnia, że podwyżek dla zwykłych odbiorców i małych przedsiębiorstw nie będzie w ogóle. Czy spółki wezmą wzrost cen na siebie czy zostanie to rozwiązane w inny sposób? Jeszcze nie wiadomo. 

W nieciekawej sytuacji postawione zostały samorządy, które musiały ogłosić przetargi na dostawy prądu. Miasto musi przecież opłacać rachunki za oświetlenie uliczne, oczyszczanie wody czy budynki użyteczności publicznej. W Rzeszowie zaproponowano wzrost o... 68 procent. W Płocku, przynajmniej przez najbliższy rok, możemy spać spokojnie. 

- Jest wolny rynek. Do przetargu zgłaszają się firmy, oferują swoją stawkę, a my wybieramy najlepszą. Mamy podpisaną umowę i obowiązuje do końca 2019 roku, więc podwyżki w przyszłoroczne podwyżki, o ile do nich dojdzie, nas jeszcze nie dotyczą - tłumaczy prezydent Andrzej Nowakowski. 

To dobra informacja, bo na rachunki za prąd pieniądze musiałyby się znaleźć, a zapewne ucierpiałyby inwestycje. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (18)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.