Reklama

Reklama

Podtruwane zwierzęta na Podolszycach? Policja: podjęliśmy działania przed złożeniem zawiadomienia

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

Podtruwane zwierzęta na Podolszycach? Policja: podjęliśmy działania przed złożeniem zawiadomienia - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Właściciele kilkunastu czworonogów na Podolszycach podejrzewają, że ich pupile zostały podtrute. Sprawa została zgłoszona na policję w środę 3 lutego, a funkcjonariusze zapewniają, że działania podjęli już wcześniej.

Reklama

O sprawie zrobiło się głośno, gdy jedna z płocczanek opublikowała ostrzeżenie na Facebooku. Post został udostępniony kilkaset razy, a kobieta informowała o przynajmniej kilku znanych jej przypadkach czworonogów, które przechodzą zatrucie po spacerze na Podolszycach Południe. Kobieta podejrzewała, że ktoś celowo rozrzuca po osiedlu mięso z jakąś trutką. 

Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji, poinformowała, że funkcjonariusze podjęli działania na początku tygodnia. Kobieta, która nagłośniła sprawę, sprawę na policję zgłosiła w środę. 

- Pies płocczanki żyje, natomiast, jak oświadczyła, nie widziała podczas spacerów z pupilem w rejonie osiedla Podolszyce rozrzuconego mięsa ani faktu, aby pies jadł takie mięso - mówi Lewandowska. - Kwestia mięsa z trucizną rozrzuconego na trawnikach w rejonie osiedla Podolszyce, jak oświadczyła zawiadamiająca, są podejrzeniami zarówno jej, jak i i jeszcze kilku innych osób które poprzez komunikatory społeczne skontaktowały się z kobietą.

Nikt nie wyklucza scenariusza rozrzucania zatrutego mięsa, ale fakty na dziś są takie, że nikt takiego mięsa nie widział. Policja apeluje: jeśli ktokolwiek zauważy coś podejrzanego, należy to zgłosić. 

- Dobrze, że mieszkańcy wymieniają się swoimi spostrzeżeniami i informacjami na forach społecznościowych, ale prosimy aby o tak poważnych spawach informować niezwłocznie służby - apeluje Lewandowska. 

Przy skrzyżowaniu al. Jana Pawła II z ul. św. Zygmunta jest kamera. To m.in. w tym rejonie spacerują właściciele czworonogów, które teraz przechodzą zatrucie. Jeśli rzeczywiście przyczyną była zatruta substancja rozrzucona w tym rejonie, niewykluczone, że wszystko zostało nagrane przez kamerę.

Do czasu wyjaśnienia sprawy policja apeluje o uwagę przy spacerach ze swoimi czworonogrami. 

Jeśli podejrzenia płocczanki się potwierdzą i ktoś rzeczywiście rozrzuca zatrutą substancję, grozi mu nawet do 3 lat pozbawienia wolności. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy