Reklama

Reklama

Po podziale Mazowsze liderem biedy?

Opublikowano: pt, 13 lis 2015 15:45
Autor:

Po podziale Mazowsze liderem biedy? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Nie przyjmujmy szkodliwych rozwiązań z powodów marzeń o zdobyciu pełni władzy w kraju - mówił w piątek marszałek Adam Struzik odnosząc się do pomysłu Prawa i Sprawiedliwości na podział województwa mazowieckiego. - Tym bardziej, że wyborcy lubią płatać figle.

Reklama

- Nie przyjmujmy szkodliwych rozwiązań z powodów marzeń o zdobyciu pełni władzy w kraju - mówił w piątek marszałek Adam Struzik odnosząc się do pomysłu Prawa i Sprawiedliwości na podział województwa mazowieckiego. - Tym bardziej, że wyborcy lubią płatać figle.

Marszałek województwa mazowieckiego, Adam Struzik w piątek postanowił odnieść się na konferencji prasowej do rzuconego w czasie kampanii wyborczej pomysłu na dokonanie podziału obecnego województwa mazowieckiego na dwa odrębne. Pierwszego, stołecznego z Warszawą, aby z reszty obszaru utworzyć drugie wojewdztwo (może nawet ze stolicą w Płocku, jak postulowali kandydaci do parlamentu z Prawa i Sprawiedliwości). Wcześniej skomentował coraz częstsze pogłoski o zakusach PiS, aby doprowadzić do przyspieszonych wyborów samorządowych.

- Z niepokojem słucham wypowiedzi podważających wyniki wyborów – mówił marszałek. W jego ocenie nie ma żadnych przesłanek, aby uskuteczniać podobne próby, a gdyby wcześniejsze wybory jednak stały się faktem... - Widzę w tym zagrożenie dla ładu konstytucyjnego tylko dlatego, że wybory samorządowe wygrała nie ta partia, która w ich ocenie powinna – komentował.

Pomysł z podziałem województwa mazowieckiego uważa za szkodliwy zarówno w wymiarze lokalnym, jak i ogólnokrajowym. - Słuchamy teraz o podobnych inicjatywach utworzenia województwa częstochowskiego, bielsko-podlaskiego – po czym przypomniał, że w latach 90., kiedy dokonano nowego podziału administracyjnego, rozpatrywano możliwość powstania 25 lub 12 województw. - To były decyzje polityczne - ostatecznie skończyło się na 16.

Na takim podziale administracyjnym oparto przydzielanie środków na politykę spójności odkąd Polska stała się częścią Unii Europejskiej. Zmiany mogą nie tylko zaburzyć wypracowane już mechanizmy, ale też opóźnić wydatkowanie już podzielonych środków (przed czym przestrzegała jeszcze niedawno Platforma Obywatelska). Chodzi o tzw. Regionalny Program Operacyjny dla naszego województwa na lata 2014-2020. Bez negocjacji z Komisją Europejską po prostu nie da się wprowadzać do niego zmian według własnego uznania, z pominięciem wielomiesięcznych negocjacji. Kolejną przeszkodą są tzw. kamienie milowe, czyli obowiązujące terminy do roku 2018 na wydatkowanie środków. W sytuacji, kiedy się nie wyrabiamy, tracimy co najmniej 15 % z finansowego wsparcia z Unii.

I w tym właśnie sęk. Mazowsze obecnie jest liderem, motorem całej krajowej gospodarki. Pomysł, który zakiełkował w czasie kampanii, nie został – jak zauważył Adam Struzik – poparty rzetelnymi danymi prezentującymi efekty zmian. - Odgrodzenie administracyjnym murem Warszawy i pozostawienie mniej zamożnego Mazowsza z 10 % dotychczasowych dochodów to trochę jak rezygnacja z ciężkiej pracy zarobkowej i świadome zdecydowanie się na wegetację dzięki zasiłkom z zewnątrz. Pomysł z podziałem jest niebezpieczny. Apeluję o rozsądek i roztropność - zwracał się do polityków za pośrednictwem mediów.

W Warszawie znajduje się większość krajowych i zagranicznych firm generujących wysokie dochody. Po „administracyjnym wyrwaniu” Warszawy w drugim województwie zostałoby ich zaledwie 30%. Na taką sytuację wskazują symulacje wykonane przez Mazowiecki Urząd Marszałkowski. Oznacza to drastyczny spadek dochodów z podatku CIT. O ile? Według marszałka aż o 90%, co nasuwa pytanie, w jaki sposób za tak skromną resztę zadbać o cały wyodrębniony region? Po wyłączeniu stolicy drugie województwo miałoby w dalszym ciągu bardzo dużą powierzchnię (86 % tej dotychczasowej). A przy tym musiałoby utrzymać 76 % kilometrów obecnie nadzorowanych dróg, 50 % szpitali i 38 % instytucji kultury. Teraz na 122 wojewódzkie samorządowe jednostki organizacyjne i spółki (czyli szpitale, urzędy, instytucje kultury, spółki), 46 wiąże się ze stolicą, 59 z resztą województwa, a pozostałe 17 ma charakter ogólnowojewódzki. Reasumując: po podziale, pieniędzy nie przybędzie, a wręcz na wszystko ubędzie.

Jednak podział, ale inny

Marszałek od pewnego czasu forsuje inny pomysł, aby zamiast podziału administracyjnego zdecydować się na podział statystyczny – utworzenia dwóch jednostek NUTS-2. W ten sposób uchronimy biedniejsze części Mazowsza przed utratą europejskiej pomocy po roku 2020. NUTS-y to europejskie jednostki statystyczne pomocne przy rozdzielaniu funduszy. Sprawa wygląda następująco: Polska to tzw. NUTS-0, aby jednak ułatwić obliczenia, podzielono ją na makroregiony na poziomie NUTS-1 (Mazowsze stanowi część Makroregionu Centralnego). Województwa oznaczono jako NUTS-2, a poszczególne części każdego z nich tworzą subregiony, oznaczone jako NUTS-3. W ten sposób Mazowieckie dzieli się na Warszawę, subregion warszawski wschodni, warszawski zachodni, siedlecki, ostrołęcki, radomski, ciechanowski i płocki. Zgodnie z propozycją w skład pierwszego NUTS-2 weszłaby Warszawa i kilka otaczających ją powiatów, drugiego NUTS-2 – reszta Mazowsza, w tym Płock. Do takiego rozwiązania udało się marszałkowi przekonać ustępujący rząd, o czym pisaliśmy.

Struzik apeluje do parlamentarzystów, aby poparli jego propozycję i zrezygnowali ze swoich kampanijnych pomysłów. Akurat w 2016 roku wypadnie organizowane co trzy lata posiedzenie przedstawicieli Eurostatu i Komisji Europejskiej, otwierające drogę do zmian w klasyfikacji państw członkowskich. - W przeciwnym razie grozi nam powstanie silnego regionu o dużych dochodach, obciążonego jednocześnie dużym janosikowym – tłumaczył samorządowiec, tymczasem drugie województwo byłoby najbiedniejsze ze wszystkich. - Nie przyjmujmy szkodliwych rozwiązań z powodów politycznych, marzeń o zdobyciu pełni władzy w kraju. Tym bardziej, że wyborcy lubią płatać figle. Po złożeniu obietnicy, budzącej nadzieję i nostalgię, już nie tak łatwo powiedzieć „żartowałem”.

 

Czytaj też:

 

 

 

Fot. Karolna Burzyńska/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (15)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.