Reklama

Płocka młodzież potrafi być bardzo twórcza

Opublikowano: ndz, 28 lip 2013 12:42
Autor:

Płocka młodzież potrafi być bardzo twórcza - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Największą siłą spektaklu „Dniem i Nocą”, który przygotowali młodzi uczestnicy warsztatów teatralnych, była jego wielowątkowość i wieloznaczność.

Największą siłą spektaklu „Dniem i Nocą”, który przygotowali młodzi uczestnicy warsztatów teatralnych, była jego wielowątkowość i wieloznaczność.

Groteska, teatr absurdu, pantomima, teatr cieni – każdą z tych form można było odnaleźć w niezwykłym spektaklu przygotowanym przez grupę nastoletnich miłośników teatru. A wszystko zawieszone między nocą i dniem.
 

Właśnie połączenie dnia z nocą tworzą oś dramaturgiczną przedstawienia. Bohaterami wydarzeń dziennych są przedmioty z naszego najbliższego otoczenia, które opowiadają swe przygody, mówią o swoich właścicielach i narzekają na kiepski los. Nocą pojawiają się marzenia. Ale też senne koszmary, fobie i strachy. Wszystko z idealnie dopasowaną oprawą muzyczną i świetna choreografią.

Każdy widz tego niezwykłego przedstawienia, ba – nawet każdy grający w nim aktor – mógł odczytywać po swojemu jego treść i jego przesłanie. Może poza jednym wyjątkiem. Gdy młodzi ludzie opowiadali „sen o katastrofie kolejowej” – chyba zdecydowanej większości ludzi zgromadzonych na widowni sceny off off Teatru er Se skojarzył się on z tragedią, do której doszło w hiszpańskiej miejscowości Santiago de Compostella.

Co ciekawe, akurat to skojarzenie było zdecydowanie wbrew woli twórców spektaklu. Wszak gdy przystępowali oni do pracy nad nim, nikt nie był w stanie przewidzieć, co wydarzy się w Hiszpanii.
Wszystko zaczęło się od warsztatów teatralnych dla młodzieży w wieku 15-18 lat zorganizowanych przez Stowarzyszenie Teatr Per Se. Były one częścią ogólnopolskiego projektu artystycznego „Lato w teatrze” finansowanego przez ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego. Nad całością czuwał doskonale znany płockim miłośnikom teatru Mariusz Pogonowski, a podzielona na trzy grupy młodzież pracowała pod czujnym okiem Anny Kaźmierowskiej, Joanny Stanowskiej i Agnieszki Makowskiej.

Czy którykolwiek uczestnik warsztatów zarazi się „teatralnym bakcylem”? Tego póki co nikt nie jest w stanie przewidzieć. Na pewno jednak każdy z tych młodych ludzi może powiedzieć, że w niebanalny sposób zagospodarował część wolnego, wakacyjnego czasu. Że odkrył w sobie podkłady wrażliwości, której wcześniej mógł się nawet po sobie nie spodziewać. I że uczestniczył w czymś, co pozwoli mu nieco inaczej patrzyć na otaczającą go rzeczywistość. Jak? – to już zależy wyłącznie od niego.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE