Reklama

Reklama

Płocczanie częściej skarżą się na dym z kominów sąsiadów. Co wynika z kontroli?

Opublikowano: 21 lutego 2018 08:32
Autor:

Płocczanie częściej skarżą się na dym z kominów sąsiadów. Co wynika z kontroli?  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Temat zanieczyszczonego powietrza przebił się do świadomości społecznej. Strażnicy miejscy odczuwają większe zainteresowanie zjawiskiem smogu wśród mieszkańców i przeprowadzają coraz więcej kontroli domowych palenisk. Co z nich wynika?

Reklama

Temat zanieczyszczonego powietrza przebił się do świadomości społecznej. Strażnicy miejscy odczuwają większe zainteresowanie zjawiskiem smogu wśród mieszkańców i przeprowadzają coraz więcej kontroli domowych palenisk. Co z nich wynika?

Smog zabija, choć powoli. Polacy są coraz bardziej świadomi, że powietrze jakim oddychają, wpływa na ich stan zdrowia. Ostatnio sami zgłosiliśmy straży miejskiej, że z komina jednego z domów na Podolszycach Południowych wydobywa się mnóstwo dymu. Jak skończyła się tamta interwencja municypalnych?

Okazało się, że patrol nie zdążył dojechać z centrum miasta. Jak relacjonuje Jolanta Głowacka, rzeczniczka prasowa straży miejskiej, po przyjechaniu na miejsce dym nie był już tak uciążliwy. 

- Strażnicy nie dotarli z przyczyn niezależnych. Musieli dokończyć trwającą interwencję - tłumaczy rzeczniczka. - Zagrożenie życia i zdrowia jest traktowane bardziej priorytetowo. 

Jak mówi Głowacka, w ostatnich latach zwiększyła się jednak świadomość płocczan. Dyżurny straży miejskiej odbiera dużo więcej telefonów z prośbą o interwencję. W 2017 roku płocczanie 233 razy alarmowali straż miejską w tej sprawie (wlicza się tu także spalanie niedozwolonych substancji obok domu), przeprowadzono 133 kontrole. W styczniu tego roku przeprowadzono z kolei 17 kontroli, ujawniono dwa wykroczenia. Jeden z mieszkańców otrzymał mandat. 

- Różnica w liczbie zgłoszeń i kontroli wynika z faktu, że nie zawsze udało się zlokalizować miejsce wydobywania się dymu lub po przybyciu strażników na miejsce nie stwierdzono nieprawidłowości - zaznacza Głowacka. - W 2017 roku 40 kontroli zakończyło się stwierdzeniem popełnienia wykroczenia. Nałożono 12 mandatów karnych, a dwa wnioski trafiły do sądu. 

To efekt zwiększonej świadomości społecznej na temat smogu, którego jedną z główną przyczyn jest właśnie niska emisja, czyli także to co wydobywa się z kominów bloków i domów. 

- W tym samym czasie odbywała się kontrola kotłowni w innej części miasta - wyjaśniła Głowacka. - Dostajemy też zdjęcia na naszą skrzynkę mailową. Interwencje cały czas wpływają.

Za palenie śmieciami można zapłacić nawet 500 złotych. Na czym konkretnie polega kontrola straży miejskiej?

-  Kontrolujemy tylko to co jest przy i w piecu - mówi. - Często mieszkańcy zgłaszają, że ktoś na pewno pali śmieciami, ale przy kontroli okazuje się, że używany jest węgiel, często jest po prostu gorszej jakości. 

Zmienia się także podejście do stosowania przepisów. W 2017 roku wystosowali tylko 25 pouczeń. Jak zapewnia Jolanta Głowacka od początku tego roku krótki wykład z przepisów ustawowych usłyszy każdy, którego skontrolują strażnicy, nawet jeśli nie stwierdzono łamania prawa. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (18)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.