Reklama

Reklama

Pierwsza dyplomantka na płockiej scenie

Opublikowano: sob, 21 wrz 2013 12:59
Autor:

Pierwsza dyplomantka na płockiej scenie - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ten spektakl można pokochać lub znienawidzić. Po obejrzeniu go – przynajmniej tym pierwszym – ciężko o odczucia pośrednie.

Reklama

Ten spektakl można pokochać lub znienawidzić. Po obejrzeniu go – przynajmniej tym pierwszym – ciężko o odczucia pośrednie.

Cała oś dramaturgiczna opiera się na dwóch postaciach zbudowanych bardzo kontrastowo. Kobieta z parasolką jest maksymalnie wyciszona, nadwrażliwa, ma olbrzymie problemy, gdy chce ze swoim przekazem dotrzeć do ludzi. Goła to kobieta krzykliwa, każdym swoim gestem skupiająca na sobie uwagę innych, ubrana w krzykliwe kolory, wyzywająca. Mocno eksponuje swoją kobiecość. Nie tylko w stroju, ale i zachowaniu.

Kontrast między bohaterkami spektaklu ma nie tylko wewnętrzny charakter. Goła jest wysoka, Kobieta z parasolką drobna, krucha. Goła nazywa ją wręcz krasnalem ogrodowym. Nie da się nie zauważyć, że obie bohaterki, delikatnie rzecz ujmując, nie przepadają za sobą.

Kobieta z parasolką swoje negatywne emocje w stosunku do Gołej stara się przekazywać jak najbardziej subtelnie. Goła tymczasem w stosunku do swej oponentki jest agresywna. Brutalnie wykorzystuje jej słabość i nadwrażliwość.

Niezwykle ważnym elementem spektaklu jest muzyka. I ona również, jak wszystko inne, zbudowana jest na zasadzie opozycyjności. Przy monologach Kobiety z parasolką muzyka jest subtelna, delikatna, cicha. Kiedy widzowie słuchają monologów Gołej, w ich uszach rozbija się potężna ściana mocnych dźwięków.

Czy można polubić i Kobietę z parasolką, i Gołą jednocześnie? Wydaje się to praktycznie niemożliwe. Jeśli komuś odpowiada wyciszenie i subtelność tej pierwszej, druga będzie denerwować go swoją krzykliwością i gadatliwością. I odwrotnie. Jeśli komuś odpowiada styl bycia Gołej, trudno mu będzie zaakceptować Kobietę z parasolką.

Chociaż „Vivisexia” zbudowana jest wyłącznie na bardzo wyrazistych opozycjach, jednak w końcowej scenie obie bohaterki łączą się w jednym wspólnym działaniu. Oczywiście, nie zdradzimy jakim, aby nie psuć przyszłym widzom efektu.

Nie można pominąć czegoś jeszcze, co łączy obie bohaterki. Zarówno Joanna Stanowska, która zagrała Kobietę z parasolką jak i wcielająca się w postać Gołej Patrycja Czyżewska stworzyły fantastyczne, pełnokrwiste kreacje. Ich bohaterki są bardzo wyraziste, bo zostały zagrane sercem i z sercem. Obu więc należą się słowa uznania. Nie tylko zresztą za samą grę, ale również za teksty do „Viviseksi”, napisane wspólnie z opiekunem artystycznym tego przedsięwzięcia Mariuszem Pogonowskim.

Kilka miesięcy temu dyrektor Teatru Dramatycznego Marek Mokrowiecki poinformował, że dzięki porozumieniu z Akademią Teatralną płoccy widzowie będą mogli oglądać na scenie przedstawienia dyplomowe warszawskiej uczelni. I jego słowa w pewnym sensie już się spełniły. Chociaż dyplomantka prezentuje się nie w Teatrze im. Jerzego Szaniawskiego, ale na scenie off off Teatru Per Se.

Joanna Stanowska z Teatrem Per Se związana jest już jakiś czas. Dla Patrycji Czyżewskiej „Vivisexia” to pierwsza przygoda z Płockiem. Co ciekawe, jej droga do naszego miasta była dość zawiła. Można powiedzieć, że wiodła aż przez Hiszpanię.

– Studiowałyśmy na tej samej uczelni. Patrycja była jednak trzy lata niżej niż ja, znałyśmy się więc tylko „z garderoby”. Kiedy Patrycja postanowiła wyjechać na staż, poprosiła mnie o radę – powiedziała nam Joanna Stanowska kilkanaście minut po premierze. – Ja byłam już po stażu w Hiszpanii, w Escuela Superior de Arte Dramatico. Z czystym sumieniem poleciłam jej te szkołę. Kiedy Patrycja w styczniu 2013 wyjechała do Hiszpanii, uznałam że to świetny moment, abym odwiedziła starych znajomych. A przy okazji również Patrycję. Pojechałam tam na Święta Wielkanocne. Zatrzymałam się u niej i dzięki temu poznałyśmy się lepiej. Kiedy wróciła, okazało się że projekt dyplomowy, w który miała uczestniczyć jest nieaktualny. Zapytała mnie, czy nie miałabym jakieś pomysłu, A ja na ich brak na razie nie narzekam. Znalazłam tekst i zaczęłyśmy pracować. Tak oto ściągnęłam ją do Płocka.


Kiedy wybrzmiały już wielominutowe owacje po premierze, a aktorki zdołały już odetchnąć, poprosiliśmy Patrycję Czyżewską o odpowiedź na kilka pytań.

W jaki sposób trafiła pani do Płocka?
Jestem studentką Akademii Teatralnej. Aby zostać aktorem, muszę zagrać w dwóch spektaklach dyplomowych. Pierwszy z nich zaliczyłam w grudniu 2012 roku. Później jednak była półroczna przygoda w hiszpańskiej Escuela Superior de Arto Dramatico. Uczyłam się tam pantomimy, akrobacji, charakteryzacji. Wprawdzie nie mogłam przez to zrealizować dyplomu w Akademii Teatralnej, ale na pewno tego nie żałuję. Propozycja, abyśmy zrobiły coś razem, wyszła od Asi Stanowskiej.

Ona również, podobnie jak pani, była na stażu w Hiszpanii.
Tak. I to w dodatku w tej samej szkole. Spotkałyśmy się tam zresztą. I tam właśnie namówiła mnie na przyjazd do Płocka i wspólną pracę nad spektaklem.

Jest szansa, że pani przygoda z Teatrem Per Se nie skończy się na „Viviseksi”?
Zobaczymy. Na razie serdecznie zapraszam na 3 października na scenę off off Teatru Per Se. Mam nadzieję, że na widowni pojawi się równie dużo ludzi jak podczas premiery. Zależy mi na tym szczególnie mocno, ponieważ właśnie tego dnia przyjedzie do Płocka komisja z Akademii Teatralnej, a ja będę broniła swój aktorski dyplom. Rektor i opiekun roku przyjrzą się mi dokładnie, aby ocenić moje aktorstwo i wystawić mi ocenę. Trema będzie więc na pewno jeszcze większa niż przed premierą. Ale zapraszam wszystkich serdecznie.

Ale to będzie trema mobilizująca, a nie paraliżująca wszelkie poczynania na scenie?
Mam nadzieję, że tak. Chociaż przyznam szczerze, że bardzo nie lubię być egzaminowana. Zawsze mnie to potwornie stresuje. Niemniej jednak zapraszam gorąco. Nie tylko na 3 października, ale również na kolejne nasze spektakle.

Fot. Tomasz Paszkiewicz/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.