Reklama

Reklama

Ogólnopolska prasa o "wojnie" między miastem a Orlenem. Co na to prezydent?

Opublikowano: czw, 28 gru 2017 06:19
Autor:

Ogólnopolska prasa o "wojnie" między miastem a Orlenem. Co na to prezydent? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Orlen skarży się na hejt w Płocku – tak zaczyna się tekst opublikowany w czasie świąt w ogólnopolskim portalu internetowym. Dalej wzajemne relacje między koncernem a włodarzem miasta porównano do tych z kultowej komedii o zwaśnionych sąsiadach, Kargulu i Pawlaku.

Reklama

- Orlen  skarży się na hejt w Płocku – tak zaczyna się tekst opublikowany w czasie świąt w ogólnopolskim portalu internetowym. Dalej wzajemne relacje między koncernem a włodarzem miasta porównano do tych z kultowej komedii o zwaśnionych sąsiadach, Kargulu i Pawlaku.

Kto w tej historii podejdzie do płota, aby tę sprawę rozwiązać jak w kultowej komedii Sylwestra Chęcińskiego „Sami swoi”? Na razie w czasie świąt Bożego Narodzenia portal internetowy Wirtualna Polska opublikował artykuł pt. „Prezydent Płocka jest z PO, prezes Orlenu z PiS. Pokłócili się nawet na opłatkowym spotkaniu”. Dalej autor tekstu, Tomasz Molga, napisał, iż „niewiele znaczy wpłacanie do kasy płockiego samorządu 200 mln zł podatku rocznie”, a także „nie robi wrażenia sponsorowana przez koncern świąteczna dekoracja w mieście i 24 mln zł wydane na podobne akcje”. W zamian za to prezydent miał koncernowi odpowiedzieć „oskarżeniem o zatruwanie środowiska”. Mamy też wzmiankę o najnowszej „kłótni”, podczas opłatkowego spotkania nie wymieniono Orlenu na liście firm, które zasłużyły się w  tym roku miastu. Anonimowy menadżer z Orlenu, jak napisał autor w swoim tekście, stwierdził, że był to „hejt”, skoro koncern sponsorował Płockie Ogrody Światła, wsparł finansowo szpital, dochodząc do konkluzji, że wszystko sprowadza się do politycznego podziału, bo prezes Orlenu wywodzi się z Prawa i Sprawiedliwości, natomiast prezydent Płocka z Platformy Obywatelskiej.

[ZT]17254[/ZT]

[ZT]17467[/ZT]

Inną „wymianą złośliwości” mała być sprawa ognia na pochodniach, kiedy Andrzej Nowakowski powołał się na przepisy o zarządzaniu kryzysowym, z kolei koncern odpowiadał, że nie dość, że nie było żadnego zagrożenia, to tego typu stwierdzenia są „nieuzasadnione”.

Tomasz Molga przypomina, że wybrany w 2015 roku prezes Orlenu, Wojciech Jasiński, notabene płocczanin, postanowił ściągnąć do Płocka imprezy organizowane i dotowane przez paliwowego giganta – tu wskazuje na zawody lekkoatletyczne Orlen Cup czy imprezę motoryzacyjną Verva Street Racing (ta jednak była dopiero w tym roku, natomiast Wojciech Jasiński został prezesem koncernu pod koniec 2015 roku). Dodając przy tej ostatniej sprawę wizyty inspektorów nadzoru budowlanego, którzy postanowili ukarać organizatora za samowolę budowlaną (chodziło o namioty i tymczasowe zadaszenie). Molga przytacza ponownie wypowiedź anonimowego menadżera Orlenu, który miał stwierdzić, iż właśnie taka to była „wdzięczność”.

[ZT]12277[/ZT]

[ZT]15661[/ZT]

Autor artykułu przytacza wypowiedź Andrzeja Nowakowskiego, iż koncern chwali się przedsięwzięciami z hasłem „Orlen dla Płocka”, dając za przykład bezpłatne zajęcia z pływania (100 dzieci w przypadku zajęć sponsorowanych przez koncern, około 1600 uczniów klas trzecich rocznie w odniesieniu do godzin na basenie opłaconych z budżetu miasta). Ponadto władze miasta, jak dalej twierdzi Molga, „nie podarują” sprawy z benzenem (zgłoszonej przez prezydenta i umorzonej przez prokuraturę). Tu mamy dodaną wypowiedź już tym razem nieanonimowego menadżera, tylko nowego dyrektora do spraw komunikacji korporacyjnej w koncernie, Waldemara Grzegorczyka, który zapewnia, że sprawy emisji zaczęły być mocno nagłaśniane już po 2015 roku (co się ostatnio „nasiliło”), normy w zakresie środowiska są spełnione, wszystko jest zgodnie z przepisami polskimi i unijnymi, ponadto są dwie nowoczesne stacje monitoringu powietrza (czego nie ma w innych tej wielkości miastach w Polsce).

To jednak nie oddaje całego obrazu „wojny”, bowiem dopełnieniem jest tu sprawa budowy ostatniego etapu trasy północno-zachodniej. Pisaliśmy (i niekoniecznie chodziło wyłącznie o prezydenta Płocka, także o radnych miasta) o nadziejach na sfinansowanie tego etapu przez koncern, skoro z trasy będą korzystali pracownicy zakładu. Orlen odmówił, tym bardziej, że wspomniani pracownicy są również mieszkańcami Płocka. A skoro już do tego Molga nawiązał, to już kompletnie przeoczył sprawę dofinansowania do stadionu dla Wisły Płock. Zabrakło m. in. wzmianki o proteście części mieszkańców po sprawie z benzenem, płocczanach uskarżających się na woń, która nie przypomina perfum czy podnoszonej kwestii wysokiej zachorowalności płocczan na raka (i konieczności badań, o czym ostatnio mówił dr Waldemar Kujawa).

[ZT]17238[/ZT]

[ZT]17306[/ZT]

Prezydent czytał artykuł i nie postrzega sprawy jako międzysąsiedzkiej waśni.

– Nie mam poczucia, abym hejtował Orlen. To nie były autoryzowane wypowiedzi, już nie wspominając o popełnionych błędach merytorycznych, skoro dziennikarz napisał, że impreza Orlen Cup została sprowadzona do Płocka. Tymczasem to Orlen Cup odbywało się w Płocku i zostało wyprowadzone do innego miasta. Komuś, kto napisał ten tekst, zabrakło rzetelności. Zostanie przygotowane sprostowanie – zapowiedział Andrzej Nowakowski.

Czy rzeczywiście prezydent nie docenia działalności Orlenu? Zapewnia, że tak nie jest.

- Przeciwnie, ja się bardzo cieszę z tego, że Orlen po wielu latach zaczął płacić podatek CIT i rzeczywiście jest to dodatkowe, bardzo duże źródło finansów miasta, co przekłada się na inwestycje w mieście. Ponadto bardzo się cieszę, że Orlen postanowił zorganizować właśnie w Płocku imprezę Verva Street Racing. To było ważne wydarzenie, które spowodowało, że nie tylko płocczanie mieli okazję podziwiać wyścigi, ale też wielu turystów, którzy przyjechali do naszego miasta. Fajną atrakcją, już kolejny rok, dla mieszkańców i ich gości w okresie świąt, są Ogrody Światła. Nigdy złego słowa nie powiedziałem w sytuacji, kiedy jest rzeczywiście realne zaangażowanie Orlenu w sprawy miasta. Trzeba wówczas oddać cesarzowi to, co cesarskie. Jeśli koncern robi coś dobrego, to trzeba głośno o tym mówić, chwalić, mobilizując do dalszych konkretnych działań - komentował w środę włodarz miasta.

[ZT]12283[/ZT]

[ZT]15065[/ZT]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (33)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.