Reklama

Reklama

Oberwał się sufit. Mało brakowało, a spadłby uczniom na głowę!

Opublikowano: 25 października 2016 14:32
Autor:

Oberwał się sufit. Mało brakowało, a spadłby uczniom na głowę! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Podczas sesji rozmawiano o sytuacji lokalowej płockich szkół i przedszkoli. Sporo zmienia się na lepsze, ale najgorzej - przekonywał radny Leszek Brzeski - jest w internacie Siedemdziesiątki. Niedawno oderwała się tam część sufitu.

Reklama

Podczas sesji rozmawiano o sytuacji lokalowej płockich szkół i przedszkoli. Sporo zmienia się na lepsze, ale najgorzej - przekonywał radny Leszek Brzeski - jest w internacie Siedemdziesiątki. Niedawno oderwała się tam część sufitu. 

Prezydent przy okazji materiału dotyczącego oświaty mówił o remontach przedszkoli (nr 5, 15 czy 34). Wspominał o takich wydatkach, jak tablety w ramach projektu „Lekki plecak”. - Wydaliśmy na ten cel 162 tys. zł, w tym 112 tys. zł miasto, resztę sponsor – czyli Orlen, ale tego już dopowiedział. Wymieniał m.in. program „Stop zwolnieniom z WF” zachęcający do aktywności fizycznej czy dziennik elektroniczny w szkołach. Nawiązał także do planowanej reformy edukacji. - Nie są to łatwe rozmowy z dyrektorami szkół, radami pedagogicznymi, szczególnie w przypadku likwidowanych gimnazjów

Radna Wioletta Kulpa nie omieszkała wytknąć prezydentowi planów zastopowania remontu przedszkola przy Gałczyńskiego, ale prezydent zapewniał, że remont przedszkola nr 3 już trwa.

- Zrobimy wszystko, by ten remont skończył się jak najwcześniej. Planowaliśmy do końca sierpnia, ale w pewnym momencie szukaliśmy optymalnego rozwiązania w związku z reformą edukacji. Teraz mamy nadzieję, że skończy się do końca 2017 roku. Przed nami wytyczenie obwodów dla szkół i kwestia zagospodarowania bazy szkolnej, stąd jeszcze wiele dyskusji przed nami co do wyglądu oświaty. Staramy się racjonalnie i oszczędnie gospodarować środkami. Do subwencji dokładamy od 40 do 50 proc. z kasy miasta. Inwestycja w dzieci i młodzież jest najważniejsza.

Internat. Sytuacja kryzysowa

- Panie prezydencie, pan pięknie mówił o oświacie – zwracał uwagę radny Leszek Brzeski z PiS. - Dużo pan robi, zbudowano halę przy Siedemdziesiątce, są remonty, ale zabrakło informacji o problemach, jak internat Zespołu Szkół Technicznych przy ul. Norbertańskiej 11. Jedna część była remontowana trzy lata temu, kiedy wprowadziła się Szkoła Mistrzostwa Sportowego, druga już nie.

Pokazywał slajdy. - W nocy uczniowie spali, oderwała się cześć sufitu, który wcześniej przeciekał. Gdyby z tego powodu nie przestawili łóżka, to by spadło im prosto na głowy. Nic się w tej kwestii nie robi, a dyrektor milczy. Może z panem się kontaktował? To duże przegięcie, że nie zaplanowano w budżecie środków na remont. Czas coś z tym zrobić. Projekt jest, wpiszmy do budżetu na 2017. Mamy medalistów mistrzostw świata w wioślarstwie. Wchodzą do budynku, dziewczyny mieszkają w średniej klasy hotelu, a a reszta już się boi, szuka stancji. Wszystko to w jednym budynku. Może zajmie się tym nadzór budowlany, Sanepid już zalecił poprawę warunków. Może zajmijmy się tym tematem przy płockim okrągłym stole edukacyjnym, bo tu już chodzi o zagrożenie życia!

Prezydent odparł, że ma świadomość koniecznego remontu. Mówił o Bursie Płockiej przy Jachowicza. - Mamy tam do dyspozycji 140 miejsc dla wszystkich uczniów szkół średnich. Może to jest jakieś rozwiązanie. Tu pewnie wchodzi w grę remont w wysokości około 2 mln zł, przeanalizujemy możliwości budżetowe. Cały czas inwestujemy, wydaliśmy ponad 50 mln zł na remonty przedszkoli, ale są i inne potrzeby. Wiedzę o tym, co wydarzyło się w internacie mam od dr Tyburskiego. On nikogo się nie obawia, proszę się nie niepokoić panie radny. Tu mamy sytuację kryzysową.

Panie prezydencie, nie kupujmy nowych samochodów!

- Oczekiwałam odpowiedzi zdecydowanej, a pan odpowiada wymijająco, że coś przeanalizujemy, przemyślimy – zwracała uwagę prezydentowi Wioletta Kulpa. - To może przeznaczmy na dzisiejszej sesji 400 tys. zł w tym roku zamiast kupna nowych samochodów dla pana i urzędników.

[ZT]13658[/ZT]

- Zdejmujemy blisko 25 mln zł z inwestycji – kontynuowała radna PiS w kwestiach budżetowych. - Czy wydział w Ratuszu nie potrafi planować, dobrze przeanalizować zadań budżetowych, że trzeba przesuwać środki, bo coś trzeba płacić, tu zabrać jakąś kwotę, co dotyczy m. in. Wodociągów Płockich (3 mln zł, które nie będą wydane w tym roku). Przekładamy budowę boiska na osiedlu Wyszogrodzka przy SP nr 12. Przy Norwida 6, na Międzytorzu, tam nie są realizowane parkingi, bo projektant nie zdążył z wykonaniem i sprawę trzeba przesunąć na przyszły rok. A co do internatu, to pan prezydent dysponował wiedzą, że budynek jest w złym stanie technicznym i pan bagatelizował sprawę. W moim przekonaniu gra pan życiem i zdrowiem młodych ludzi. A lekką ręką mamy jako radni przeznaczyć pieniądze na zakup czterech samochodów dla prezydenta i urzędników – po czym zapowiedziała złożenie odpowiedniego wniosku.

Prezydent zapewniał, że prawie przy każdej podstawówce powstał plac zabaw, remontowano obiekty infrastrukturalne, sportowe. Powstały boiska przy Budowlance. - Odnośnie tej demagogii, że pan prezydent chce sobie kupić samochody, w dodatku jeszcze urzędnikom. Przez 6 lat kupiliśmy jeden z dofinansowaniem PFRON do przewozu osób niepełnosprawnych. Najmłodszy samochód w naszej dyspozycji ma już 10 lat. Zabezpieczmy środki na remont internatu nawet kosztem jakiejś inwestycji, bo nie ma wątpliwości, że budynek tego wymaga – zakończył.

Sekretarz Krzysztof Krakowski przypomniał, że Ratusz dysponuje nissanem z 2002 roku przekazanym w darowiźnie przez PERN.

- Staramy się to muzeum jakoś utrzymywać – stwierdził nieco kąśliwie. Wymieniał jeszcze volvo z 2007 roku (kupione za 125 tys. zł) i mercedes bus, które jest w najlepszym stanie. - Nie widzę sensu wydawać 6 tys. zł na remont auta wartego 16 tys. zł. Bazujmy na faktach – poprosił.

Wiceprezydent Jacek Terebus stwierdził, że budżet jest elastyczny, na tym miałaby polegać jego zaleta. - Zadania nie wypadają, tylko są przesunięte na przyszły rok, ponieważ pojawiły się konkursy unijne i trzeba na inne rzeczy zabezpieczyć środki na wkład własny. Część z tych przesuniętych zadań będzie miała płatność w przyszłym roku. Wydział inwestycji i remontów pracuje właściwie, zadań przybyło o 30-40 proc, tymczasem liczba pracowników pozostała na tym samym poziomie. Na karach nie chcemy zarabiać, ale na pewne sytuacje nie mamy wpływu.

- Zdejmujemy milion z domu seniora na Radziwiu, podobnie zdejmujemy milion z ul. Kolejowej, na Zieloną zero złotych w 2017 i 2018 roku, co mnie najbardziej niepokoi – punktował Tomasz Kominek (PSL). Z kolei radna Kulpa ponownie wspomniała o samochodach. - Skoro te auta są w takim złym stanie. Nie wiem, czy pan prezydent jest dobrym, czy złym kierowcą. Faktycznie auto jest odrapane. Może trzeba bardziej szanować mienie należące do społeczeństwa – doradzała. - Nie wierzę, że pan zagwarantuje środki na internat w przyszłorocznym budżecie – dlatego chciała sprawę przyspieszyć, wykreślić zakup samochodów za 400 tys i przeznaczyć je na remont.

Michał Sosnowski wypomniał radnej, że dawniej zamieszczała w mediach społecznościowych linki do artykułów dotyczących zakupu aut dla marszałka Struzika. - Pisali, że miały to być limuzyny, a zakupiono skody. Może według pani najlepiej jeździć konno?

- Pani radna używa mocnych słów – odparł prezydent. - To moja wina, że nie sprawdzamy na etapie weryfikacji projektów do budżetu obywatelskiego, czy gazociąg przypadkiem nie przebiega na terenie wyznaczonym na parking – odnosił się do jednego z projektów z poprzedniej edycji. - To wina Nowakowskiego, że kiedy są wątpliwości przy BO, to są one rozstrzygane na korzyść mieszkańców.

Wniosek PiS wzbudził wątpliwości prawne, czy faktycznie ktoś poza prezydentem miasta, do czego przychylał się mecenas, może wnioskować o poprawki w sprawie finansów w budżecie. Wioletta Kulpa dawała przykład z Kędzierzyna Koźla (dopuszczono taką możliwość, skoro poprawki nie powiększyły deficytu). - Aby nikt nie poczuł się skrzywdzony, zapytajmy w Regionalnej Izbie Obrachunkowej - zalecał przewodniczący Jaroszewski. Skarbnik korygował informacje. - Dla ZST w 2017 roku mają być 2 mln zł, jak mówił prezydent, ale kolejne 2 mln także w 2018 roku. 

W głosowaniu wniosek PiS przepadł. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.