reklama

Nowy numizmat NBP: Nominał 20 zł, a trzeba zapłacić kilkaset!

Opublikowano:
Autor:

Nowy numizmat NBP: Nominał 20 zł, a trzeba zapłacić kilkaset! - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay | Opis: Limitowana moneta o wartości 20 zł sprzedawana za 420 zł. Wielkie zainteresowanie kolekcjonerów

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNajnowsza moneta kolekcjonerska wprowadzana do sprzedaży przez Narodowy Bank Polski ponownie pokazuje, jak daleko potrafi odbiegać nominał od ceny rynkowej. Choć na krążku widnieje wartość 20 zł, nabywca musi zapłacić za niego 420 zł.
reklama

Nowy numizmat wzbogaca cykl przedstawiający dzieje polskiego pieniądza. Tym razem NBP przygotował srebrną monetę inspirowaną pięciozłotówką z 1831 r. Powstała ona ze srebra wysokiej próby Ag925, waży 28,28 g, a jej nakład wynosi 10 tys. sztuk. Trafi zarówno do oddziałów okręgowych NBP, jak i do sklepu internetowego Kolekcjoner.

NBP wyjaśnia na swojej stronie, że koszt takich emisji wynika z zastosowania szlachetnych materiałów i specjalistycznych technik: „Monety kolekcjonerskie wykonywane są ze złota i srebra i często są uatrakcyjniane poprzez dodanie elementów wykonanych z innych materiałów – np. bursztynu, krzemienia pasiastego czy szkła lub technik dodatkowych, np. nadruków wykonanych w technice tampondruku, druku UV, selektywnego złocenia czy matowienia laserowego”.

reklama

Projekt wierny powstańczemu pierwowzorowi

Nowa moneta jest dokładnym odwzorowaniem oryginalnej pięciozłotówki z okresu powstania listopadowego. Jak informuje bank:

– Na awersie nowej monety NBP odwzorowano rewers pięciozłotówki z 1831 r., a także umieszczono orła z czapki oficera 2 pułku Mazurów. Rewers wyróżnia się oryginalnym stemplem awersu powstańczej pięciozłotówki, przedstawiającym dwudzielną, ukoronowaną tarczę z Orłem i Pogonią oraz legendę „KRÓLESTWO POLSKIE”.

Dokładne odwzorowanie symboliki ma podkreślać zarówno walory historyczne, jak i edukacyjne całej serii.

reklama

Czy można płacić taką monetą?

Choć moneta kosztuje 420 zł, zgodnie z prawem można nią zapłacić jedynie 20 zł — tyle, ile wynosi jej nominał. NBP podkreśla: „Wszystkie monety kolekcjonerskie i okolicznościowe emitowane przez NBP są prawnym środkiem płatniczym w Polsce”. Jednocześnie dodaje: „Siłę nabywczą wspomnianych monet określa umieszczony na nich nominał”.

W praktyce oznacza to, że używanie numizmatu do codziennych zakupów byłoby nieopłacalne. Tego typu emisje są traktowane jako przedmiot kolekcjonerski lub inwestycyjny, nie jak pieniądz obiegowy.

Duże zainteresowanie i szybki zbyt

Monety o nakładzie 10 tys. sztuk zwykle szybko znikają ze sprzedaży. Wielu kolekcjonerów już przed premierą zakłada, że numizmat pojawi się później na rynku wtórnym, często w cenach przekraczających pierwotne 420 zł. To naturalna konsekwencja łączenia szlachetnego materiału, niskiego nakładu i tematyki historycznej.

reklama

Nowa moneta z serii Historia monety polskiej prawdopodobnie podzieli los poprzednich emisji — stanie się obiektem kolekcjonerskim, a nie środkiem płatniczym, mimo pełnego statusu prawnego.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo