Reklama

Nikt się nimi nie chwalił. Wyklęci uczniowie

Opublikowano:
Autor:

Nikt się nimi nie chwalił. Wyklęci uczniowie - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Basia zginęła we wsi Gałki w gminie Mała Wieś. Myśliwy został pochowany nie wiadomo gdzie. Z trojga uczniów Jagiellonki i Małachowianki te najtragiczniejsze lata udało się przeżyć tylko Olsze, który zmarł w 2000 r. w Płocku.

Basia zginęła we wsi Gałki w gminie Mała Wieś. Myśliwy został pochowany nie wiadomo gdzie. Z trojga uczniów Jagiellonki i Małachowianki te najtragiczniejsze lata udało się przeżyć tylko Olsze, który zmarł w 2000 r. w Płocku.

Basia, Olcha i Myśliwy, czyli Elżbieta Kozanecka, Zdzisław Kisielewski i Władysław Dubielak to uczniowie i absolwenci Jagiellonki i Małachowianki, którzy jutro, 1 marca, zostaną upamiętnieni w tych szkołach.

Płocczanie nie znają ich wcale albo znają słabo. Zadbała o to peerelowska propaganda, pilnie strzegąca, by żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego unicestwić nie tylko fizycznie, ale i pogrzebać na zawsze pamięć o nich. Nie wspominają o nich podręczniki do historii, nie ma ich grobów, a szczątki udaje się odnaleźć tyko i wyłącznie dzięki pracom historyków mozolnie przeczesujących w poszukiwaniu płytkich grobów i przestrzelonych czaszek skraje cmentarzy wojskowych czy - jak w przypadku Płocka - dziedzińce byłych katowni.  Dlatego inicjatorzy jutrzejszej uroczystości mają nadzieję, że dzięki tablicom, które zostaną odsłonięte w szkołach, młode pokolenie dowie się, kim byli zapomniani bohaterowie, którzy uczyli się w tych szkołach.

O pamięć wyklętych Jagiellończyków od kilku lat dba Jagiellonka - dzięki nauczycielowi historii, a jednocześnie prezesowi Stowarzyszenia Historycznego im. 11 Grupy operacyjnej NSZ Pawłowi Felczakowi i jego dwóm uczennicom, które wzięły udział w projekcie IPN, uczniowie tej szkoły dowiedzieli się, kim był Stefan Bronarski „Liść” (ma swoją tablicę i mural). Teraz - również w ramach IPN-owskiego projektu Kamienie Pamięci, chcą przypomnieć postać Elżbiety Kozaneckiej ps. Basia, żołnierza AK i NZW. Jutro, we wtorek, w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych o godzinie 11.00 w starym skrzydle Jagiellonki zostanie odsłonięta tablica poświęcona uczennicy Jagiellonki, która zginęła podczas pamiętnej walki w podpłockiej wsi Gałki.

Absolwentów swojej szkoły zamierzają upamiętnić również małachowiacy. Z inicjatywy płockiego ONR  o godzinie 13.00 w galerii zasłużonych zostaną odsłonięte portrety por. Zdzisława Kisielewskiego i ppor. Władysława Dubielaka „Myśliwy”. Potem w auli zostanie wyświetlony film poświęcony Żołnierzom Wyklętym.

Wstęp na obie uroczystości jest wolny.

Kim byli wyklęci uczniowie płockich szkół?

Elżbieta Kozanecka ps. "Basia" urodziła się 8 sierpnia 1928 r. we wsi Czerniewo (gm. Radzanowo). W czasie  wojny była łączniczką Armii Krajowej, potem w NZW. Po wojnie rozpoczęła naukę w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Wł. Jagiełły w Płocku. Uczęszczała w tej szkole do pierwszej i drugiej klasy gimnazjum w 1945 i 1946. W grudniu 1948 r. dołączyła do oddziału Wiktora Stryjewskiego "Cacki". Najpierw była wywiadowcą dla oddziału Cacki, ale gdy zaczęło grozić jej aresztowanie, weszła w jego skład. Poległa w walce 8 lutego 1949 r. we wsi Gałki koło Płocka. To tam kwaterujący u sołtysa Urbańskiego i jego sąsiada Kowalskiego wsi Gałki w gminie Mała Wieś, patrol Wiktora Stryjewskiego "Cacki", na skutek donosu mieszkańca wsi Reczyn gm. Bodzanów, otoczony został przez grupę operacyjna MO i PUBP z Płocka, Sierpca i Płońska oraz 262 żołnierzy KBW. W walce zginęli "Basia" oraz: Jan Kłobukowski "Janek", Ludomir Peczyński "Władek". Aresztowano: ciężko ranną Janinę Samoraj "Celinkę", Wiktora Stryjewskiego "Cackę", Wacława Michalskiego "Gałązkę", Zygfryda Kulińskiego "Albina". Los ciała "Basi", tak jak i pozostałych dwóch żołnierzy, pozostaje w dalszym ciągu nieznany. Tablica poświęcona Basi powstała z inicjatywy uczniów liceum, którzy biorą udział w konkursie IPN "Kamienie pamięci" oraz Stowarzyszenia Historycznego im. 11 Grupy Operacyjnej NSZ.  Fundatorami są radni klubu PIS, senator Marek Martynowski oraz Urząd Miasta Płocka.

Zdzisław Kisielewski, ps. "Olcha", "Wicuś" - Urodził się  15  stycznia 1922 r. we wsi Łężek, w gm. Łęg, pow. płockim. Skończył dwie klasy gimnazjum w płockiej Małachowiance. W czasie okupacji niemieckiej był żołnierzem wywiadu w Inspektoracie Płocko - Sierpeckim AK. Jego działalność wywiadowcza miała na celu penetrację środowisk komunistycznych, przede wszystkim AL.  następnie był w wywiadzie NSZ. Rozkazem Stefana Bronarskiego "Liścia" skierowany do PUBP w Płocku. Był pierwszym żołnierzem wywiadu Inspektoratu Płocko - Sierpeckiego AK, któremu udało się wejść do tworzonych przez komunistów w powiecie płockim struktur UB. Uzyskane informacje przekazywał por. Józefowi Boguszewskiemu "Lwowi" i por. Stefanowi Majewskiemu "Szczepanowi". Gdy został zdekonspirowany, zbiegł i dołączył do patrolu bojowego 11.Grupy Operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych dowodzonego przez Józefa Boguszewskiego „Lwa”. W tym okresie używał pseudonimu „Wicuś”. Został aresztowany 11 grudnia 1945 r. i oskarżony m.in. o to, że: "przy końcu czerwca 1945 r. opuścił samowolnie swoją jednostkę pracy, przywłaszczając broń krótką „Vis” nr. 25683, że należał do NSZ i z członkami AK i dokonał napadu na funkcjonariusza PUBP Stefana Salacińskiego, zabierając mu broń i dokumenty. Został skazany na 8 lat więzienia. Wyrok odbywał w więzieniu w Bydgoszczy oraz w kopalni w Raciborzu. Z więzienia wyszedł w 1952 r., utraciwszy na rzecz państwa cały majątek.  W latach powojennych był zaangażowany w działalność opozycji antykomunistycznej jako jeden z jej liderów. Zmarł w 2000 r., został pochowany na cmentarzu komunalnym przy ulicy Bielskiej.

Por. Władysław Dubielak ps. Myśliwy - jeden z najbardziej znanych dowódców powojennego Ruchu Oporu Armii Krajowej urodził się 20 lipca w Górach Małych w gm. Gąbin. Skończył szkołę powszechną w Dobrzykowie, a potem uczył się w płockiej Małachowiance. Walczył w kampanii wrześniowej, potem wstąpił do ZWZ (potem AK). Po wkroczeniu Armii Czerwonej nie rozwiązał swojej placówki AK. Na rozkaz przełożonych został sekretarzem dobrzykowskiego urzędu gminy, a następnie komendantem miejscowej MO.Prowadził działalność wywiadowczą na rzecz podziemia w Komendzie Powiatowej MO w Gostyninie. Pod koniec 1945 na rozkaz swych dowódców zdezerterował z milicji i stanął na czele oddziału w obwodzie ROAK o kryptonimie „Rybitwa”/. W 1947 wyjechał do Wrocławia do pracy. Został aresztowany pod zarzutem nadużyć, potem krótko przebywał w rodzinnym Dobrzykowie i wrócił o Wrocławia, z którego w 1949 r. zbiegł do Berlina Zachodniego. Tam nawiązał współpracę z wywiadem brytyjskim. Organizował drogi przerzutu agentów do Polski, zbierał informacje od uciekinierów z kraju. Aresztowany we wrześniu 1954 r. przez Stasi, trafił do więzienia na Mokotowie. W czerwcu 1955 został skazany na karę śmierci, utratę praw publicznych i honorowych i przepadek mienia.  Był ostatnim więźniem straconym w więzieniach PRL z powodów politycznych. Podobnie jak w przypadku Elżbiety Kozaneckiej, ps. „Basia” miejsce jego pochówku nie jest znane. Jego matka, Anna Dubielak, postawiła przy kościele w Dobrzykowie figurkę Najświętszej Marii Panny. Choć nie było tabliczki upamiętniającej syna, lokalna społeczność dobrze wiedziała, że jest to symboliczny grób Myśliwego. W oddziale Dubielaka walczył Wiktor Sumiński ps. „Kropidło”, któremu z inicjatywy stowarzyszenia Pro Patria Lokalni Patrioci z Dobrzykowa wraz z naszym portalem płocczanie i Polacy z całego kraju, a także z zagranicy wysyłali kartki na 94. urodziny.

Swoją tablicę na ścianie w Jagiellonce ma już Stefan Bronarski pseudonim Liść 

Czytaj też:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE