Reklama

Reklama

Niezwykły album o Płocku. Kilkadziesiąt zdjęć miasta we mgle

Opublikowano: czw, 24 gru 2020 13:10
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

Niezwykły album o Płocku. Kilkadziesiąt zdjęć miasta we mgle  - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Tomasz Miecznik to znany w Płocku fotograf. Od kilkunastu miesięcy w fotografii korzysta z drona, a tuż przed świętami powstał niezwykły album "Płock we mgle".

Reklama

Przepiękne ujęcia katedry, mostu, ratusza czy rafinerii. "Płock we mgle" to zbiór kilkudziesięciu fotografii miasta - w większym lub mniejszym zamgleniu. Album można kupić w sklepie filatelisycznym przy ul. Tumskiej i Centrum Informacji Turystycznej w Domu Darmstadt. A my zapraszamy do krótkiej rozmowy z autorem. 

Skąd pomysł na wydanie albumu?

Tomasz Miecznik: Odkąd zająłem się fotografią lotniczą uzbierało się sporo zdjęć, które pokazywałem głównie w mediach społecznościowych i podczas spotkań ze znajomymi. To właśnie jeden z nich, znany płocki fotograf, Jan Waćkowski namówił mnie na wydanie albumu. Pomógł też Wydział Promocji Urzędu Miasta Płocka, któremu chciałbym podziękować za wsparcie.

Dlaczego akurat fotografie mgły?

Wyobraź sobie znaną postać, którą cenisz i często podziwiasz np. na ekranie, która nagle przyjeżdża do ciebie i masz okazję zrobić sobie z nią zdjęcie. I co, nie zrobisz? I właśnie tak samo jest z chmurami – widzimy je niemal codziennie, ale przecież z tak daleka. Jednak jest kilka, góra kilkanaście dni w roku kiedy chmury postanawiają zejść na ziemię, są na wyciągniecie ręki, wręcz cię otaczają z każdej strony. No i jak tu im nie robić zdjęć?

Do tej pory znaliśmy Cię raczej jako fotoreportera starającego się uchwycić najważniejsze wydarzenia, zdjęcia w albumie to bardziej krajobrazowa odsłona Twoich fotografii?

Wbrew pozorom mgła i fotoreportaż mają ze sobą wiele wspólnego. Zawsze największą frajdę sprawia mi fotografowanie momentów, które nie zdarzają się zbyt często, trwają krótko, potrafią zaskakiwać i których uchwycenie wymaga pokonania pewnych trudności.

Zmieniłeś też technikę. Trudno fotografuje się dronem?

Jeśli chodzi o samą technikę fotografowania, ustawienia parametrów, kompozycję kadru itp. to prawie tak samo jak każdym innym aparatem. Trzeba natomiast opanować umiejętność sterowania „aparatem” w powietrzu, poznać przepisy lotnicze i najlepiej zrobić „prawo jazdy” na bezzałogowy statek powietrzny. W nagrodę otrzymujemy jednak możliwość fotografowania z niepowtarzalnej perspektywy, niedostępnej nie tylko dla zwykłych aparatów, ale nawet dla fotografii lotniczej, bo samolotem czy helikopterem nie przelecimy np. między wieżami katedry.

Do tego dochodzą kaprysy chimerycznej mgły…

Tak, fotografowanie mgły nie należy do najłatwiejszych zadań, przede wszystkim  ze względu na szereg ograniczeń i zasad bezpieczeństwa, których trzeba przestrzegać. Nie wspominam już o wczesnym wstawaniu przed wschodem słońca, bo to najlepszy czas na fotografowanie mgieł.  Przede wszystkim moje uprawnienia pozwalają mi na latanie bez utraty drona z zasięgu wzroku, więc albo mgła nie może być zbyt gęsta, albo muszę startować gdzieś na jej skraju, jeśli ta występuje miejscowo np. tylko nad samą Wisłą. Zawsze wznoszę się pionowo w górę i robię zdjęcia nie odlatując na boki, aby w przypadku tracenia drona z oczu móc szybko i bezpiecznie wylądować pionowo. Trzeba też pamiętać, że mgła to kropelki wody, która nie wpływa dobrze na elektronikę.

Zapewne taka maszyna ze śmigłami wzbudza zainteresowanie przechodniów?

Oj tak, najczęściej dzieci i psów. Kiedyś znalazłem sobie pusty parking, idealny do startu, a że przepisy nakazują operatorowi drona przystroić się w kamizelkę odblaskową, to zjawił się zaniepokojony kierowca i zapytał, od kiedy ten parking jest płatny. Panowie zwykle też zadają pytania typu „jak daleko” albo „jak wysoko toto poleci?”.

No to jak daleko i wysoko?

Jak już wspominałem, mogę latać tylko w zasięgu wzroku, a z odległości kilkuset metrów światła drona są już bardzo słabo widoczne. Górna granica jeśli chodzi o wysokość to 100-150 m. Wyżej trzeba już zawiadamiać Służbę Informacji Lotniczej.

Tutaj, na dole każda mgła wydaje się taka sama, a jak to wygląda z góry?

Każda mgła jest inna, jeśli chodzi o gęstość, pułap występowania. Do tego jeszcze warunki szybko się zmieniają, słońce o świcie szybko się unosi, zmienia się kąt oświetlenia, swoje robi też wiatr. Często gęsta mgła potrafi zniknąć w ciągu kilku minut, albo z rzadkich obłoków może szybko zrobić się mleko.

A jakie miejsca polecasz na fotografowanie mgieł?

Najlepszym miejscem na świecie do polowania na mgły jest oczywiście Płock. Serio! No może jeszcze jakieś górskie rejony albo centra dużych miast z wieżowcami, gdzie można uchwycić w kadrze szczyty gór lub czubki budynków wystające ponad chmury. Ale w Płocku mamy dolinę Wisły, która często generuje piękne zamglenia, Wzgórze Tumskie z wieżami katedry, świątynię mariawicką, wysokie wanty mostu Solidarności, no i kominy Orlenu, który zresztą też potrafi produkować ciekawe obłoki, szczególnie w mroźne dni.

Czego życzyć na zakończenie fotografowi dronowemu?

Nie będę oryginalny, tyle samo udanych lądowań co startów. No może jeszcze dużo wolnego czasu, bo to czasochłonne hobby i ciągle więcej jest pomysłów na zdjęcia niż czasu na ich realizację, chociażby z uwagi na obowiązki zawodowe. Chociaż od kiedy trzy lata temu odszedłem z Portalu Płock, czasu na  realizację nowych przedsięwzięć nieco przybyło. Przykładem jest właśnie album „Płock we mgle”, mój pierwszy i mam nadzieję nie ostatni, bo już od jakiegoś czasu zbieram materiały na następne albumy o Płocku.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +0 / -1

    seamoon

    No i to jest klasa fotograf! A nie ten łysy zielony co też jakiś pseudo kalendarz wydaje bo drona kupił

  • rok temu | ocena +3 / -8

    Taaaa

    Ostry cień mgły