Oczywiście należy podkreślić, że liczba interpelacji to nie jedyny wskaźnik aktywności radnego. Niektórych działań, takich jak zaangażowanie w pracę komisji, spotkania z mieszkańcami czy kuluarowe rozmowy, nie sposób obiektywnie ocenić.
Interpelacja to jawne narzędzie - a często również głos i prośba mieszkańców - które można przedstawić w liczbach. Dlatego przyjrzymy się właśnie tej formie aktywności.
Liczba interpelacji maleje
W 2024 r. radni wystosowali łącznie 373 interpelacje. W 2025 r. było ich już znacznie mniej - 244.
Miesiącem, w którym do urzędu trafiło ich najwięcej był czerwiec (40), a najmniej - grudzień (2).
Dane można przeanalizować na dwa sposoby: albo radni mniej chętnie korzystają z tego narzędzia, albo nie zauważono tylu spraw i problemów, aby ich składanie było konieczne.
Którzy radni byli najaktywniejsi?
W 2025 r. najwięcej interpelacji złożyła radna Anna Derlukiewicz (PSL) - 27. Na drugim miejscu znalazła się Daria Domosławska (KO) - 26. "Podium" zamyka Tomasz Korga (PiS) z 23 interpelacjami.
Z narzędzia chętnie korzystali także Tomasz Maliszewski czy Małgorzata Ogrodnik z Koalicji Obywatelskiej, którzy złożyli 21 interpelacji.
Kilkanaście razy do urzędu zwracali się również: Łukasz Pietrzak (13 razy), Artur Jaroszewski (17 razy), Krzysztof Gorzkowski (14 razy), Krzysztof Laskowski (11 razy), Tomasz Kominek (17 razy), Emil Brzeszcz (15 razy) oraz Leszek Brzeski (12 razy).
W 2025 r. ani jednej interpelacji nie złożyło troje radnych - Edward Bogdan (PiS), Marta Krasuska (KO) i Mirosław Milewski (PiS).
Komentarze (0)