Reklama

Reklama

Niebezpiecznie w Imielnicy. Motocyklistka zderzyła się z autem osobowym

Opublikowano: 11 września 2021 16:58
Autor: | Zdjęcie: Tomasz Miecznik

Niebezpiecznie w Imielnicy. Motocyklistka zderzyła się z autem osobowym - Zdjęcie główne

foto Tomasz Miecznik

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie na ul. Wyszogrodzkiej na płockim osiedlu Imielnica.

Reklama

Po godz. 17 suzuki zderzyło się z toyotą.

- 30-latka kierująca motocyklem marki Suzuki nie dostosowała prędkości do warunków drogowych. Najechała na tył pojazdu poprzedzającego marki Toyota - relacjonowała nam podkom. Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Płocku.

Kobieta została przewieziona do szpitala na badania. Ukarana została mandatem.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 5 dni temu | ocena +1 / -0

    cvv

    Co się dziwić, 3/4 sierotek jeździ tak na zderzaku. Większość uważa się za dobrych kierowców, a wystarczy 1 gwałtowne, nieprzewidziane hamowanie i mamy kolizję. Najczęstsze proporcje, to 0% umiejętności, a 100% farta. Pozdrawiam też policjantów, którzy jechali fordem do tego zdarzenia. Na wysokości VW był korek, jakaś osoba próbowała zjechać z kończącego się pasa, a oni jadą i trąbią, i trąbią... Jakby dzięki temu inny kierujący miał pojechać do góry, albo jakby sygnały dźwiękowe z radiowozu nie były słyszalne. Patrzyłem na to z zażenowaniem... Trochę ogłady i stosowania się do przepisów... zamiast trąbić wszystkim po uszach bez sensu. Rozumiem emocje, bo pewnie wydarzenie dnia w Płocku, ale bez przesady...

  • 5 dni temu | ocena +6 / -1

    antyBiotyk

    ten kto pisze, że nie jej wina bo nie zdążyła wyhamować bo ktoś przed nią nagle zahamował tzn. że nie utrzymała bezpiecznej odległosci od pojazdu poprzedzającego i nie dała rady, więc Jej WINA ...kropka, a motocykliści upraszani są o przestrzeganie limitów prędkości... i nie jeżdżenie na zderzaku bo nagle hamujących ??? ;)

  • 5 dni temu | ocena +5 / -6

    Zicky

    Gucio wiecie. Jechałem za nią od Słupna, jechała z dozwoloną prędkością, facet jadący przed nią tym czarnym Yarisem gwałtownie zahamował bo z auta jadących z przeciwka weselników oderwały się balony. Ona nie miała szans, położyła się na jezdni, nawet nie dotknęła tej Toyoty. Grunt, że nic poważnego się jej nie stało. I tak to wyglądało

    • 5 dni temu | ocena +7 / -1

      Moxi

      Jadąc za samochodem, miała obowiązek utrzymać taką prędkość i odległość, żeby wyhamować. Jeśli "nie miała szans", to znaczy, że tego nie zrobiła. Zawsze wina w takich sytuacjach leży po stronie tego, który najeżdża na tył poprzedzającego pojazdu i koniec. Nie ma tu żadnej dyskusji, w stu procentach winna była motocyklistka.

    • 5 dni temu | ocena +3 / -0

      Tylko pytam

      To dlaczego ukarano ją mandatem?

  • 5 dni temu | ocena +3 / -0

    To są skutki

    Wiadomo, ścigaczem jechała.

  • 5 dni temu | ocena +7 / -0

    tak myślę

    Szatan nie baba!!!