Reklama

Nie było Palikota, ale była manifestacja

Opublikowano:
Autor:

Nie było Palikota, ale była manifestacja - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Miał być Janusz Palikot – nie dotarł. Miał być spacer po Tumskiej – nie było. Była za to demonstracja przeciwników Ruchu Palikota.

Miał być Janusz Palikot – nie dotarł. Miał być spacer po Tumskiej – nie było. Była za to demonstracja przeciwników Ruchu Palikota.

– Przepraszam za nieobecność Janusza, ale musiał zawrócić z drogi do Płocka z powodu ważnego spotkania z Aleksandrem Kwaśniewskim – tłumaczył zastępujący szefa swojej partii poseł Andrzej Rozenek.

Później zaś sam przedstawił zarys programu prezentowanego obecnie przez Ruch Palikota w wielu polskich miastach. Mówił również o przygotowywanym na wybory samorządowe projekcie 4x4, co oznacza po cztery postulaty dla: gminy, powiatu, województwa i dla kraju.

Przedstawiciele lokalnych mediów, którzy pojawili się w płockiej siedzibie Ruchu Palikota i przeżyli solidne rozczarowanie, kiedy okazało się, że zabrakło najważniejszego człowieka w tej partii, długo musieli czekać, aby usłyszeć coś, co wiązałoby się z naszymi lokalnymi problemami. W końcu jednak się udało. – Złożyłem interpelację dotyczącą budowy obwodnicy północnej dla Płocka – mówił Paweł Sajak, poseł Ruchu Palikota z okręgu płocko-ciechanowskiego. – Gdy dowiedział się o tym Janusz, obiecał, że po rozpoczęciu budowy przekaże swój zegarek ministrowi Nowakowi.

Pojawiła się również informacja, że lokalni działacze Ruchu Palikota zamierzają przygotować referendum w sprawie odwołania Andrzeja Nowakowskiego ze stanowiska prezydenta Płocka. Ale dopiero po wakacjach, ponieważ wolne od pracy miesiące nie sprzyjają politycznej aktywności.

Chwilę później z dworu dało się słyszeć okrzyki: „Zakaz pedałowania”, „Palikot łotrze, tu w Płocku nikt Cię nie poprze” oraz „Raz sieprem, raz młotem czerwoną hołotę”. Andrzej Rozenek stwierdził, że w każdym mieście, w którym pojawia się Ruch Palikota, witany jest przez jak to określił "prawicowe bojówki". Jeszcze dalej poszedł jeden z płockich członków RP. – Ja się wręcz cieszę, że doszło do tej demonstracji – przekonywał. – Skoro ktoś tych ludzi wynajął to znaczy, że się nas obawia.

Korzystając z przyjazdu do Płocka jednego z szefów Ruchu Palikota, zapytaliśmy go o losy płocczanina Pawła Kołodziejskiego, który „wsławił się” budzącą powszechny niesmak publikacją zdjęć zmasakrowanych ciał ofiar katastrofy w Smoleńsku na swoim facebookowym profilu. – Paweł Kołodziejski został na pewien czas zawieszony w prawach członka naszego Ruchu. Został jednak przywrócony. Uznaliśmy bowiem, że skoro pokazał on linki do czegoś, co i tak było powszechnie dostępne, to nie należałoby z tego robić wielkiego problemu – tłumaczył Andrzej Rozenek.

Zapowiadany wcześniej „spacer po Tumskiej” nie doszedł do skutku. Pewnie po trochę z powodu padającego deszczu, a po części w związku z obawami o spotkanie twarzą w twarz z demonstrantami...

O aferze ze zdjęciami ofiar smoleńskich umieszczonymi na Facebooku czytaj tu:



Galeria zdjęć z demonstracji pod siedzibą Ruchu Palikota tutaj:

Kibice kontra Ruch Palikota w Płocku

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE