Reklama

Narodowcy czekali na Palikota [FOTO]

Opublikowano:
Autor:

Narodowcy czekali na Palikota [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Do Płocka przyjechali dziś Janusz Palikot i Andrzej Celiński - promowali książkę tego pierwszego i kandydaturę tego drugiego do europarlamentu. Towarzyszyła im kandydatka z tej listy Aleksandra Słomkowska, słynąca ze spotu, w którym opowiada, w której części ciała ma m.in. sytuację na Krymie. Świtę posła rodem z Biłgoraja powitała grupa narodowców.

Do Płocka przyjechali dziś Janusz Palikot i Andrzej Celiński - promowali książkę tego pierwszego i kandydaturę tego drugiego do europarlamentu. Towarzyszyła im kandydatka z tej listy Aleksandra Słomkowska, słynąca ze spotu, w którym opowiada, w której części ciała ma m.in. sytuację na Krymie. Świtę posła rodem z Biłgoraja powitała grupa narodowców.

Tym razem głośną dezaprobatę wyrazili członkowie płockiego oddziału Obozu Narodowo-Radykalnego, wchodząc na górne piętro płockiego hotelu Herman. Chcieli początkowo wejść na salę, ale że im to uniemożliwiono, skandowali pod drzwiami „Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę”. Szefowa hotelu natychmiast wyprosiła ich na zewnątrz i wezwała policję. Dopiero wówczas rozpoczął się pokaz najnowszego spotu wyborczego promującego Andrzeja Celińskiego, który startuje z pierwszej pozycji na liście Europa Plus Twój Ruch w naszym okręgu, i zachęcającego do pójścia na wybory.

- Gdy miałem 15, 16 lat, pamiętam Andrzeja Celińskiego jako człowieka, który kształtował moje myślenie społeczno-polityczne - chwalił Palikot Celińskiego. - Nigdy nie myślałem, że uda mi się go poznać, a później także podjąć współpracę. To takie marzenie mojego życia.

Lider Twojego Ruchu widzi szanse ugrupowania  w bardziej optymistycznych barwach niż ujawniają sondaże. – Spodziewam się wyniku co najmniej na poziomie 11 % - zapowiadał optymistycznie.

– Wybory do Parlamentu Europejskiego to nie jest żaden żart, ani tym bardziej zgryw - przekonywał z kolei Celiński. - W żadnym wypadku dostęp do dojnej krowy ani dla europosłów, ani dla Polaków– mówił dobitnie. Przekonywał, że jedynie synergia wspólnych działań 28 państw europejskich pozwoli przełamać kryzys pracy w liberalnym obrocie gospodarczym, że Europa musi umieć się zgrać, prowadzić wspólną politykę w zakresie gospodarki i bezpieczeństwa (m.in. stworzyć wspólną armię).

Byłego ministra kultury denerwują już, jak sam przyznał, pytania w rodzaju co pan zrobił dla danej miejscowości, bo świadczą one o niezrozumieniu roli europarlamentu, który jest od tego, aby budować porozumienie między wszystkimi państwami. - Musimy budować taką Unię Europejską, która będzie korzystniejsza niż jej brak - uważa.

Janusz Palikot omówił też cztery główne postulaty, z którymi Europa Plus idzie do wyborów. Są to: wejście do strefy euro, skok technologiczny sprzyjający zwiększeniu zarobków Polaków, zmiana polityki społecznej, w tym legalizacja marihuany, i - po czwarte- większy udział kobiet w polityce.

Tymczasem tuż przy wyjściu z hotelu stało już kilka jednostek policji legitymujących młodych mężczyzn z płockiego oddziału ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. Jeden z nich głośno wyraził swoje przekonanie, że ich akcja była całkowicie legalna, natomiast jemu najwyraźniej przyszło żyć w państwie policyjnym, skoro zabrania się nawet stania na publicznym chodniku.

Wreszcie jednak policja pozwoliła odejść narodowcom,a radiowozy szybko odjechały w stronę Podolszyc w okolice galerii Mazovia, gdzie Janusz Palikot wspólnie z Andrzejem Celińskim rozdawali przypadkowym przechodniom książkę, która miałaby być "laicką spowiedzią Polaka, w której brak miejsca na jakiekolwiek przebaczenie wobec Kościoła".

  – Jest to polemika z publikacjami „Kościół, lewica, dialog” Adama Michnika oraz „Jeśli Boga nie ma” Leszka Kołakowskiego – zdradził autor. – Najkrócej rzecz ujmując chodzi o oddzielenie polityki państwa od Kościoła. Państwo nie powinno mieć charakteru religijnego – twierdził Palikot

Wtórował mu Andrzej Celiński. – Nie chcemy niczego wyrywać z korzeniami - odpowiedział na nasze pytanie o wartości reprezentowane przez Kościół, które tworzą pewien fundament rzeczywistości, w której żyjemy. - Ale czy w Stanach Zjednoczonych prezydent afiszuje się z dostojnikami którejś z wyznawanych religii? Byłoby to nie do pomyślenia, aby prezydent robił sobie wspólne zdjęcie na przykład z biskupem.

Książki rozdawała również Aleksandra Słomkowska, która kandyduje z 10. miejsca na liście Europy Plus. Kandydatka zasłynęła z kontrowersyjnego spotu, w którym wylicza, co i kogo ma w pewnej części ciała, tłumacząc, że tak właśnie myślą zwykli Polacy. Zastanawiająca jest bardzo milcząca i dyskretna obecność posła Pawła Sajaka, który startuje z trzeciej pozycji na liście. Parlamentarzysta nie brał udziału ani w konferencji prasowej, ani w rozdawaniu autografów przed Mazovią.

Nieliczni przechodnie brali książki Janusza Palikota i odchodzili, nie wdając się w żadne polemiki. Po chwili rozeszli się także politycy.

Fot. Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE