Reklama

Reklama

Napaść w trakcie Literiady zorganizowanej przez Wolne Miasto Płock

Opublikowano: 6 grudnia 2017 11:58
Autor:

Napaść w trakcie Literiady zorganizowanej przez Wolne Miasto Płock - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Stowarzyszenie Wolne Miasto Płock urządziło kolejną Literiadę, układając z wielkich liter słowa "konstytucja szarych ludzi". - Ostatnia Literiada zdecydowanie różniła się od poprzednich. Płoccy obrońcy Konstytucji doświadczyli po raz pierwszy homofobicznego aktu przemocy. Zostali zwyzywani, grożono im, próbowano także wykraść symbol szacunku, równości i tolerancji – napisali na profilu na Facebooku.

Reklama

Stowarzyszenie Wolne Miasto Płock urządziło kolejną Literiadę, układając z wielkich liter słowa "konstytucja szarych ludzi". - Ostatnia Literiada zdecydowanie różniła się od poprzednich. Płoccy obrońcy Konstytucji doświadczyli po raz pierwszy homofobicznego aktu przemocy. Zostali zwyzywani, grożono im, próbowano także wykraść symbol szacunku, równości i tolerancji – napisali na profilu na Facebooku.

W tekście opublikowanym w mediach społecznościowych uczestnicy Literiady twierdzą, że „agresorzy stworzyli też zagrożenie w ruchu drogowym”.

- Nie zważali na wiek i płeć uczestników happeningu. Można by nawet rzec, byli bardzo "demokratyczni" w swych poczynaniach, gdyby oczywiście nie chodziło o chuligankę. Pytanie, które się nasuwa - tak z czysto ludzkiej perspektywy - to w jakich domach i jakich wartościach wychowywali się Ci młodzi mężczyźni? Co takiego im wpajano, że nie mają oporów w byciu agresywnym wobec pokojowo nastawionych ludzi - w większości pewnie w wieku ich rodziców. Kolejne pytanie jakie się nasuwa, należy do kręgu kryminologii i socjologii. Chodzi o poczucie bezkarności i przyzwolenia. Sprawcy nie mieli większych skrupułów by działać w miejscu publicznym, przy świadkach, w dzień, w obiektywie kamer monitoringu. Czy chodzi może o obserwowane w kraju ogólne przyzwolenie na pewne czyny, pewnych grup ludzi definiowanych jako przejawy "patriotyzmu"? Przykładów podobnych sytuacji media dostarczają aż nadto, aby można mówić o wybryku bezmyślnych ludzi. Jeśli weźmie się również pod uwagę fakt, że to nie pierwszy czyn owych sprawców chuliganki - wcześniejsze wybryki mężczyzn i ich kompanów lokalna prokuratura traktowała lekko mówiąc pobłażliwie. Czego innego w związku z tym można było się spodziewać, jak nie powtórzenia agresji? Przecież wolno! Dodatkowo pierwszy raz doszło także do sytuacji, gdzie zarejestrowane zgromadzenie nie było chronione przez policję. Gdyby nie reakcja Straży Miejskiej, nie byłoby nawet danych sprawców. Tu pojawia się analogia do wydarzeń z Radomia.

Odbyły się przesłuchania. - Wszczęto postępowanie pod kątem zakłócania legalnego zgromadzenia – informują, jednocześnie zastanawiając się , czy pod uwagę wzięta zostanie homofobiczna motywacja sprawców. - Czyn motywowany nienawiścią to przecież kodeks karny, a nie wykroczeń? Czy policja uwzględni także fakt stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym, skoro flagę ciśnięto na największą i najbardziej ruchliwą w mieście ulicę, między samochody? Wszystko okaże się niebawem, gdy akt oskarżenia trafi do sądu.

Dodają też, że zaskoczył ich brak samochodu policji, ponieważ dotychczas mundurowi zawsze byli obecni. Na szczęście nikomu nie stała się krzywda. 

Literiadę organizowało Stowarzyszenie Wolne Miasto Płock. Jak potwierdzili w płockim Ratuszu, było to legalne zgromadzenie na chodniku przy galerii handlowej Mazovia, odbywające się w godz. 15.00 - 15.30.

Rzecznik płockiej policji wyjaśnia, że na miejscu byli obecni policjanci, tylko nie od samego początku zgromadzenia. 

- Patrol, który miał się zjawić, musiał najpierw dokończyć inną interwencję. Jak tylko to nastąpiło, funkcjonariusze zjawili się przez galerią. W międzyczasie doszło do zakłócenia przebiegu zgromadzenia. Płocczanin wyrwał kolorową flagę i rzucił na ziemię. Obecnie toczy się postępowanie w tej sprawie. Trwają przesłuchania. Od płockiej straży miejskiej mamy dane mężczyzny, który tę tęczową flagę wyrwał. Zabezpieczyliśmy monitoring. W naszej ocenie nie było zagrożenia w ruchu drogowym. 

Fot. KOD Płock / Facebook

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (30)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.