Odkąd w 2023 r. pożegnaliśmy Audioriver, Polish Hip Hop Festival pozostaje największą imprezą w Płocku.
Co roku na plaży nad Wisłą gromadzą się tłumy młodych osób, które przyjeżdżają z różnych zakątków kraju.
Znamy już datę tegorocznej edycji - zaplanowano ją na 2-4 lipca.
To jednak nie koniec nowości. Z zapowiedzi dowiadujemy się, że dwunasta odsłona będzie wyjątkowa i wyjdzie poza dotychczasowy schemat.
Szykują się zmiany
Niezmiennie fundamentem festiwalu pozostaje muzyka i to, co dzieje się na scenie. Lista atrakcji zostanie jednak poszerzona.
Powodów jest kilka. Podczas rozmowy z organizatorem Marcinem Siwkiem, już rok temu mogliśmy usłyszeć m.in. o rosnącej konkurencji i nasyceniu branży.
- Z naszych analiz wynika, że “tego” jest po prostu za dużo. Rozmawiam na bieżąco z menadżerami, ci rozsądniejsi i bardziej doświadczeni sami się śmieją, że niedługo headlinerem w naszej branży będzie komornik. Imprez jest mnóstwo, oczekiwania finansowe względem poprzedniego roku wzrosły, koszty w niektórych obszarach również - mówił chwilę przed rozpoczęciem 11. edycji.
Choć Polish Hip Hop to marka z silną pozycją na rynku, musi nadążyć za zmieniającymi się trendami.
Co nowego na PHHF?
Planowanym kierunkiem rozwoju został Urban Taekover.
- To moment, w którym festiwal wychodzi poza jeden zamknięty teren i wchodzi w miasto – jego przestrzenie, rytm i społeczność - czytamy na stronie.
Będzie on oparty o trzy dodatkowe filary:
- Ink The City Hip Hop Tattoo Jam, czyli kuratorowana przestrzeń tatuażu inspirowanego kulturą hip-hopu. Często obejmuje chociażby pokazy tatuowania na żywo oraz strefę walk-in, do której wchodzicie i "od ręki" tatuujecie się u wybranego artysty,
- City Flex Market - żywy miejski marketplace, gdzie spotkacie projektantów i polskie marki streetwearowe,
- Miejskie Perły - spotkanie pasjonatów i reinterpretacja strefy motoryzacyjnej.
- Urban Takeover to więcej autentyczności, jakości i realnego kontaktu z kulturą. Przestrzenie miejskie, poprzemysłowe i instytucjonalne stają się naturalnym przedłużeniem festiwalu. Dzięki temu PLHHF żyje przez cały dzień – nie tylko wieczorem pod sceną - opisują organizatorzy.
Co ciekawe, skorzystają nie tylko uczestnicy festiwalu, ale także mieszkańcy, turyści, twórcy i artyści.
Sprzedaż biletów ruszyła
Line-up nie został jeszcze podany, ale sprzedaż już wystartowała.
Obecnie za trzydniowy karnet zapłacimy 415 zł.
Dostępny jest też karnet VIP, który umożliwia stały dostęp do bufetu, open baru, osobnej strefy sanitarnej, strefy chillout czy ścianki foto. Cena to 1039 zł.
Wkrótce ruszyć ma sprzedaż biletów jednodniowych. Zainteresowani powinni pamiętać, że ceny rosną wraz z kolejnymi programami sprzedaży.
Komentarze (0)