Reklama

Reklama

Mówił wszystkim o zagładzie. Nie wierzyli

Opublikowano: 3 września 2014 09:10
Autor:

Mówił wszystkim o zagładzie. Nie wierzyli - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Przedostawał się na Zachód i wszędzie gdzie się da opowiadał o zagładzie Żydów, o tragedii Polaków, o gettach, obozach koncentracyjnych, o tajnej Polsce. Ale Zachód nie dawał wiary. Janowi Karskiemu, słynnemu kurierowi poświęcone są tegoroczne obchody Płockich Dni Żydowskich.

Reklama

Przedostawał się na Zachód i wszędzie gdzie się da opowiadał o zagładzie Żydów, o tragedii Polaków, o gettach, obozach koncentracyjnych, o tajnej Polsce. Ale Zachód nie dawał wiary. Janowi Karskiemu, słynnemu kurierowi poświęcone są tegoroczne obchody Płockich Dni Żydowskich.

Jan Karski to w rzeczywistości pseudonim Jana Romualda Kozielewskiego, łodzianina urodzonego w 1914 roku. Zaraz po wybuchu wojny Kozielewski znalazł się w niewoli, z której zbiegł, aby rozpocząć działalność konspiracyjną w charakterze emisariusza władz polskiego państwa podziemnego. Później, aresztowany przez gestapo, próbował popełnić samobójstwo. W trakcie brutalnych przesłuchań obawiał się, że zdradzi jakieś istotne informacje podczas kolejnej serii tortur. Próba okazała się jednak nieskuteczna. Trafił do szpitala, skąd został odbity z pomocą polskiego Związku Walki Zbrojnej. Właściwie dopiero od 1942 roku Kozielewski zaczyna swoją działalność pod pseudonimem Jan Karski, tuż przed planowaną misją do państw aliantów, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Miał poinformować tamtejsze władze o coraz bardziej dramatycznej sytuacji w ogarniętej wojenną zawieruchą Polsce. W tym celu dwukrotnie przedostał się do warszawskiego getta oraz do obozu w Izbicy, z którego kierowano Żydów do obozów koncentracyjnych. Swoją relację o zagładzie przekazywał politykom i dziennikarzom na Zachodzie, w tym prezydentowi USA i ministrowi spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii. A jednak jego apele o pomoc na nic się nie zdały. Po zakończeniu wojny pozostał w Stanach Zjednoczonych. Na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie przez kolejne cztery dekady wykładał stosunki międzynarodowe i teorię komunizmu (ucząc m. in. Billa Clintona). Zmarł w 2000 roku w Waszyngtonie.

Karski do końca życia dawał świadectwo o tragicznych wydarzeniach z okresu II wojny światowej. Uhonorowano go tytułem „Sprawiedliwego wśród Narodów Świata”. Przyznano mu również najwyższe polskie odznaczenie, Order Orła Białego.

Płockie Dni Żydowskie jeszcze dziś rozpocznie otwarcie wystawy „Jan Karski. Człowiek wolności” w Muzeum Żydów Mazowieckich. Ekspozycja składająca się z licznych plansz i fotografii będzie czynna do 28 września. Nie zabraknie na nich wspomnień z Łodzi z lat 20., obrazków z czasów lat młodzieńczych, z getta warszawskiego, sięgającej także do czasów powojennych i ślubu z Polą Nireńską.

Kolejne wydarzenia zaplanowano na 4 i 5 września. W czwartek posłuchamy koncertu muzyki żydowskiej pt. „Poezzjazz” na małej scenie Starego Rynku według projektu Grzegorza Rogali. Intrygujący tytuł nawiązuje do tworczości Brunona Schultza, którego Rogala nazywa nawet "jazzmanem słowa". Muzycy zaserwują nam mieszankę funkowych brzmień w polączeniu z jazzem, w oparciu o nieskrywaną fascynację muzyką żydowską. W trakcie odbędzie się także degustacja kawy po żydowsku. Wszyscy zainteresowani historią Płocka i jego mieszkańców powinni skierować się na promocję książki pt. „Żydzi płoccy w dziejach miasta” z udziałem jej autorów, Jana Przedpełskiego i Jerzego Stefańskiego. Gdyby jednak pogoda nie okazała się zbytnio łaskawa, koncert i promocja zostaną przeniesione do Muzeum Żydów Mazowieckich przy ul. Kwiatka 7.

Także w muzeum zaplanowano piątkową projekcję filmu Martina Smitha „Wysłannik z Polski”. Ten trwający 40 minut wywiad z Karskim został przeprowadzony, kiedy słynny emisariusz miał już 70 lat. Rozmowa skupi się wokół wydarzeń z lat 1943-1944. Tuż po po nim w karczmie żydowskiej ustawionej na Starym Rynku chętni spróbują czulentu, przy okazji uczestnicząc w dalszej promocji książki „Żydzi płoccy w dziejach miasta”. Dodatkowo w ogródku restauracji Estera na starówce zespół Tourklezz zagra koncert muzyki żydowskiej.

Kolejną odsłoną obchodów będzie monodram aktora płockiego Teatru Dramatycznego, Sebastiana Rysia pt. „Zupa rybna w Odessie”, który powstał we współpracy z Płockim Ośrodkiem Kultury i Sztuki. Dziadek aktora, Zbigniew Ryś służył jako kurier w Armii Krajowej. W 1940 roku brał udział w "Akcji S", zorganizowanej aby odbić Karskiego z rąk gestapowców. Z powodu tej akcji siostra Zbigniewa, Zofia została osadzona w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück. Aby zobaczyć monodram, trzeba będzie wstąpić do Muzeum Żydów Mazowieckich 16 września.

Równie interesująco, choć już na zakończenie Płockich Dni Żydowskich (23 września), zapowiada się wykład dr hab. Dariusza Libionki pt. „Wiadomości o zagładzie. Przypadek Jana Karskiego”. Także w sali Muzeum Żydów Mazowieckich. Dariusz Libionka jest pracownikiem Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk oraz kierownikiem dzialu naukowego Państwowego Muzeum na Majdanku.

Wstęp na wydarzenia jest bezpłatny.

Po szczegółowe informacje dotyczące programu zapraszamy do naszego kalendarza wydarzeń:

Fot. Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.