Reklama

Reklama

Mistrz świata z Płocka w "Pytaniu na śniadanie" w TVP

Opublikowano: sob, 29 lip 2017 16:52
Autor:

Mistrz świata z Płocka w "Pytaniu na śniadanie" w TVP - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Złoty medalista opowiadał w „Pytaniu na śniadanie” w TVP o wrażeniach z The World Games we Wrocławiu, o wsparciu ze strony rodziny i o tym, dlaczego woli latać jednak trochę niżej nad ziemią niż w odległości trzech kilometrów, bo tyle wynosi jego dotychczasowy rekord.

Reklama

Złoty medalista opowiadał w „Pytaniu na śniadanie” w TVP o wrażeniach z The World Games we Wrocławiu, o wsparciu ze strony rodziny i o tym, dlaczego woli latać jednak trochę niżej nad ziemią niż w odległości trzech kilometrów, bo tyle wynosi jego dotychczasowy rekord.  

Przygoda Wojciecha Bógdała z motoparalotniarstwem rozpoczęła się dzięki jego tacie, który zaczął latać, kiedy mały Wojtek miał trzy lata. Samodzielne loty rozpoczął od 16 roku życia. Dziś Wojciech Bógdał ma już wiele prestiżowych tytułów na koncie, ostatnio wywalczył złoty medal na 10. Światowych Igrzyskach Sportowych The World Games 2017 we Wrocławiu. O tym wszystkim opowiadał w najnowszym wydaniu programu „Pytanie na śniadanie”.

Prowadzący program oczywiście pytali o te ostatnie zawody. Złoty medal dla Polski Wojciech Bógdał wywalczył dopiero podczas trzeciego dnia zmagań we Wrocławiu. Płocczanin przygotowywał się do nich od ponad roku. Opłaciło się, chociaż, jak dodał, było ciężko. Pozostali zawodnicy byli bardzo dobrze przygotowani. W tym sporcie niezwykle istotna jest odpowiednia pogoda. Nie był pewny, czy nie spłata im figla już w trakcie zawodów.

Łącznie odbyło się pięć konkurencji dla motoparalotniarzy. Bógdał latał slalomem między wysokimi na 12 metrów pylonami. W tej przestrzeni umieszczono tyczki lub piłki. - Trzeba było je kopać w odpowiedniej kolejności. Czasem z prędkością 80 km/h.

Kiedy już na jego szyi zawieszono medal, poczuł dumę. - Najprzyjemniejsze było w tym wszystkim to, że mogłem jako pierwszy zdobyć złoty medal dla Polski. 

Na co dzień trenuje na lotnisku Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej. - Moją bazą jest Płock – zapewniał. W treningach wspiera go... babcia Agnieszka. Jeśli trzeba, jest gotowa pomóc nawet w rozstawieniu pylonu. - Ma dla mnie dużo czasu – mówił w programie płocczanin.

Rekord? Wzbił się na wysokość około trzech kilometrów. - Zrobiło się chłodniej. Nawet trochę nudno. Ziemia daleko. Stwierdziłem, że trzeba zejść niżej, bo jest przyjemniej. Im niżej latam, tym jednak więcej się dzieje – przyznał. - Fajnie jest polecieć wysoko ponad chmury, ale nie zawsze jest taka możliwość.

Studiuje w płockiej filii Politechniki Warszawskiej na kierunku Mechanika i budowy maszyn. Oprócz latania, zajmowała go również nauka i pisanie pracy inżynierskiej, chociaż ta tematycznie nie odbiegała od tej pierwszej pasji, bowiem dotyczyła projektu konstrukcji wózka motoparolotniowego, który sam zbudował i na którym wygrał mistrzostwo świata. Miała tytuł: "Projekt konstrukcji wózka motoparalotniowego z wykorzystaniem modelowania 3D i analizy MES". 

Cały odcinek obejrzycie na stronie internetowej programu "Pytanie na śniadanie":

http://pytanienasniadanie.tvp.pl/33403748/wojtek-bogdal-mistrz-swiata-w-motoparalotniarstwie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.